POLECAMY

Kobiety a praca zawodowa- wzrost aktywności zawodowej kobiet

W obecnych czasach praca zawodowa kobiet stanowi nieodłączny element życia społecznego. Praca jest szczególnie wysoko cenioną wartością w przypadku tych kobiet, które w swojej aktywizacji zawodowej odnajdują nie tylko wymierne korzyści ekonomiczne, ale również traktują ją jako formę samorealizacji życiowej.
Kobiety a praca zawodowa- wzrost aktywności zawodowej kobiet

Aktywność zawodowa kobiet

Dla kobiet ukierunkowanych na własny rozwój oraz podnoszenie swych kwalifikacji, niezwykle istotne jest harmonijne godzenie życia rodzinnego z zawodowym. Bardzo ważnym elementem życia zawodowego kobiet jest kwestia zamieszkania. O wiele łatwiej jest kobietom rozpoczynającym swoja karierę zawodową w dużych miastach niż w mniejszych miejscowościach. To pociąga za sobą wiele innych czynników które mogą pomagać lub przeciwnie – przeszkadzać w aktywizacji zawodowej kobiet.

Sytuacja kobiet na rynku pracy determinowana jest również przez takie czynniki jak: płeć, wykształcenie, wiek czy cechy społeczne. Patrząc od strony podaży pracy (gotowości do podejmowania pracy zawodowej przy określonym poziomie płac), decyzje kobiet o pracy zawodowej są silnie warunkowane przez skalę obowiązków domowych, w tym związanych z urodzeniem i wychowywaniem dzieci. Gdy praca zawodowa kobiet przynosi stosunkowo dużo korzyści (a to zależy od ich zdolności do osiągania wysokich dochodów) i powoduje mniejsze straty w postaci ubytku efektów ich pracy domowej, wówczas ich aktywność zawodowa rośnie. Z tego punktu widzenia można byłoby oczekiwać, że kobiety tym mniej będą aktywne zawodowo, im gorzej są przygotowane do podejmowania pracy zawodowej i im mniejsze płace są im oferowane. Przygotowanie do podejmowania pracy w dużym stopniu zależy od posiadanego wykształcenia – generalnie im wyższe, im lepiej dopasowane strukturalnie (zawodowo) do popytu na pracę, tym gratyfikacje za pracę wyższe, więc i silniejsze bodźce do podejmowania pracy zawodowej. Badanie dorosłych kobiet w wieku produkcyjnym (do 64 roku życia) wskazuje, że ich aktywność zawodowa jest niemal równa aktywności zawodowej mężczyzn, jeśli posiadają wykształcenie wyższe, a różni się tym bardziej, im ich wykształcenie jest niższe. Zatem dobrze wykształcone kobiety bardzo aktywnie włączają się w rynek pracy, niskie kwalifikacje powodują zaś, że się z niego wycofują poszukując innych źródeł utrzymania: rodzinnych (głównie mąż jest żywicielem) lub publicznych (wcześniejsze emerytury, renty, świadczenia przedemerytalne, zasiłki pomocy społecznej, itp.). Obowiązki domowe kobiet silnie wiążą się z posiadaniem dzieci, dlatego im większa liczba dzieci i im młodszy ich wiek, tym rzadziej kobiety decydują się na pracę zawodową.

W Polsce uważa się spadek dzietności z lat 90. za przyczynę zwiększonej aktywności zawodowej kobiet, z drugiej jednak strony ocenia się, że to presja rynku pracy (wyższe wymagania pracodawców) powoduje spadek dzietności. Od jakiegoś czasu zauważamy, że kobiety rzadziej korzystają ze zwolnień opiekuńczych i zasiłków wychowawczych. Zatem ich okresowa dezaktywizacja zawodowa powodowana macierzyństwem występuje rzadziej i została skrócona. Trzeba również zauważyć obiektywną trudność w powierzaniu opieki nad dziećmi wyspecjalizowanym instytucjom. Ograniczone dotacje budżetowe dla żłobków i przedszkoli, spowodowały likwidację wielu placówek, a co za tym idzie brak możliwości pogodzenia opieki nad dzieckiem i pracą zawodową. Wśród kobiet biernych zawodowo, które nie kształcą się ani też nie poszukują stale pracy znaczna część zajmuje się domem i rodziną. Ponieważ wiek emerytalny jest niższy dla kobiet niż dla mężczyzn, korzystają
z niego, podejmując się dodatkowych funkcji opiekuńczych. Konsekwencją są jednak niższe świadczenia emerytalne. Kobiety częściej niż mężczyźni decydują się na wcześniejszą emeryturę, z założenia jednak jeszcze bardziej niższą. 

Pozycja kobiet na rynku pracy

Po pierwsze należy zaobserwować, że praca kobiet cieszy się mniejszym zapotrzebowanie niż praca mężczyzn. Kobiety cechują się niższym kapitałem ludzkim czyli umiejętnościami zawodowymi. Nie wynika to z ich poziomu wykształcenia, bo ten w Polsce jest wyższy od mężczyzn, ale z mniejszego doświadczenia zawodowego, to zaś jest skutkiem przerywania pracy zawodowej lub ograniczania czasu pracy w okresie natężonych obowiązków rodzicielskich i domowych. Kobiety nie tylko zaprzestają pracy na czas macierzyństwa, ale również starają się wrócić na rynek pracy. Powrót ten jest jednak utrudniony – w grupach wieku 35 - 39 lat udział bezrobotnych kobiet wśród ogółu kobiet jest o ponad 60% wyższy od analogicznego udziału mężczyzn, a w grupie 40 – 44 lat o blisko 40%; podczas kiedy średnio biorąc wśród kobiet jest mniej bezrobotnych niż wśród mężczyzn (stanowią 11,9%, gdy mężczyźni bezrobotni 12,6%). Zatem bezrobocie kobiet pojawia się w części jako następstwo przerwania pracy zawodowej. Dalsze bezskuteczne poszukiwanie pracy powoduje ponowną ich dezaktywizację.
Kobiety zwykle pracują w mniejszym wymiarze czasu pracy– przeciętnie 38,4 godz. tygodniowo, podczas kiedy mężczyźni 43,5 godz. Aby dorównać mężczyznom musiałyby pracować o ponad 13% dłużej, można też przyjąć, że w podobnej proporcji dysponują mniejszym doświadczeniem nawet wtedy, gdy nie przerywają pracy zawodowej. W pewnym stopniu praca kobiet jest ograniczona pod względem czasu, ponieważ częściej niż mężczyźni pracują w niepełnym wymiarze czasu pracy – 12,3% wobec 7,5% mężczyzn. Jednak trzeba sobie zdawać sprawę, że częściej niż w przypadku mężczyzn praca kobiet w części wymiaru czasu pracy wynika z niemożności znalezienia pracy pełnowymiarowej, a nie ze względu na własne preferencje. Dotyczy to ponad 1/3 w ten sposób pracujących kobiet.

Po drugie, kobietom trudniej konkurować na rynku pracy nie tylko ze względu na ograniczenie czasu, który mogą poświęcić pracy zawodowej i przez to na mniejsze doświadczenie, ale również dlatego, że pracodawcy oceniają ich pracę jako mniej wartościową, powodującą komplikacje, zaś te przekładają się na dodatkowe koszty firm. Nie zatrudniają więc kobiet, gdy mają do dyspozycji równorzędnych kandydatów – mężczyzn. Szczególnie w okresie, kiedy spodziewają się, iż kobiety mogą być pochłonięte opieką nad potomstwem.

Po trzecie, ponieważ kobiety przerywały pracę w okresie macierzyństwa i bezrobocie kobiet trwało przeciętnie dłużej, to przez ten okres traciły kontakt ze zmianami, które dynamicznie zachodzą w gospodarce (technice oraz organizacji pracy).

Po czwarte, kobiety rzadziej niż mężczyźni podejmowały pracę w sektorze prywatnym. Można wysnuć wniosek, że kobiety są bardziej konkurencyjne w sektorze publicznym a mniej w prywatnym, co musi skutkować ich mniejszą zdolnością do poprawiania swojej sytuacji na rynku pracy ogółem.

Po piąte, sytuacja na rynku pracy danej grupy zależy również od jej zdolności do samodzielnego kreowania miejsc pracy. Chodzi tu głównie o pracę na rachunek własny,
w tym jako pracodawców, poza rolnictwem. Kobiety zdecydowanie rzadziej od mężczyzn podejmują samodzielną działalność. Gdyby kobiety równie często co mężczyźni podejmowały samodzielną działalność gospodarczą, to bezrobocie miałoby szansę diametralnie się obniżyć.

Po szóste, stłoczenie kobiet w niektórych tylko działach gospodarki może być jedną z przyczyn uzyskiwania przez nie niższych zarobków. Dynamika zatrudnienia w latach 1994 - 2003 charakteryzowała się istotnym zróżnicowaniem według płci. Zatrudnienie kobiet zmalało przede wszystkim w sektorach tradycyjnych. Rosło natomiast zatrudnienie w niektórych sektorach usługowych, np. obsługa nieruchomości i firm, hotele i restauracje oraz administracji publicznej. W kilku dziedzinach zmiany w zatrudnieniu były korzystniejsze dla kobiet, tzn. zatrudnienie rosło szybciej, lub malało wolniej niż zatrudnienie mężczyzn: hotele i restauracje, pośrednictwo finansowe, administracja publiczna, edukacja, zdrowie oraz tzw. pozostałe usługi. Wymienione wyżej sektory (poza pozostałymi usługami) nie tylko zwiększyły swój udział w zatrudnieniu kobiet, ale skupiają prawie 54% zatrudnionych kobiet. Jednak z korzyścią dla kobiet byłaby większa dywersyfikacja zatrudnienia, co pozwoliłoby
im również uzyskiwać wyższe zarobki. Bowiem w działach sfeminizowanych przeciętne płace pozostają stosunkowo niskie, poza pośrednictwem finansowym, a tam z kolei dystans miedzy zarobkami mężczyzn i kobiet jest największy.

Po siódme, duży wpływ na zatrudnienie ma tzw. płynność rynku pracy, kształtowana między innymi przez rozwiązania instytucjonalne, w tym stanowione w celu ochrony stosunku pracy. Badania porównawcze wskazują, że im większy poziom instytucjonalnej ochrony zatrudnienia danej grupy, tym mniejsza skłonność pracodawców do jej zatrudniania. Polskie rozwiązania instytucjonalne przeciętnie są zbliżone do istniejących w krajach UE i mniej liberalne od amerykańskich i pozostałych krajów OECD. Na tym tle warto odnotować, że w przypadku liberalizacji przepisów, można było dostrzec zwiększanie zatrudnienia – tak się stało m.in. w zakresie zatrudnienia na czas określony (w miejsce zatrudnienia na czas nieokreślony).

Po ósme wreszcie, możemy przypuszczać, że na polskim rynku pracy, jak i na innych, występuje dyskryminacja kobiet na rynku pracy. Niektóre badania opisują socjologiczne symptomy tego zjawiska, z kolei statystyki dotyczące płac oraz badania dotyczące zróżnicowania płac wskazują na istnienie zjawiska dyskryminacji płacowej ze względu na płeć. Sama dyskryminacja może mieć różne konkretne przyczyny i uwarunkowania – skupienie kobiet w sektorach o niskiej sile rynkowej, niska mobilność przestrzenna, między firmami, czy kwalifikacyjna mogą współpowodować gorsze traktowanie kobiet niż mężczyzn na rynku pracy. Niska mobilność nie jest jednak trwała. Choć nie zbadano jeszcze dokładniej tych problemów w Polsce, obserwujemy wzrost mobilności edukacyjnej i zawodowej kobiet. Kobiety w większym stopniu niż mężczyźni partycypują w dokształcaniu, ostatnio również częściej niż mężczyźni migrują. Jednak rzadziej zmieniają pracę z własnej inicjatywy, szczególnie z powodu nie satysfakcjonujących warunków zatrudnienia, co pozwala pracodawcom utrzymywać ich niższe płace. Zmiana pracy w okresie wzmożonych obowiązków rodzinnych poważnie utrudnia harmonijne godzenie ról zawodowych i rodzinnych, dlatego kobiety często przedkładają stabilność zatrudnienia oraz pewny, choć niewysoki zarobek nad niestabilność dającą jednak szanse wzrostu zarobków.

Warto również zauważyć, że do różnic płac na swoją niekorzyść mogą przyczyniać się same kobiety, jeśli – pod wpływem przesłanek kulturowych – wyceniają swoje aspiracje (zarobkowe, awansowe) niżej niż czynią to mężczyźni. W następstwie, nawet zbliżona skuteczność poszukiwań pracy będzie owocowała niższymi wynagrodzeniami kobiet. Pracodawcy wykorzystują niskopłatną ofertę pracy kobiet. Tak samo działa – w obecnych, dominujących regułach awansu – przedkładanie przez kobiety współpracy i kooperacji nad konkurencję.

Podsumowując możemy stwierdzić, iż kobiety należą do grupy osób którym trudniej jest się odnaleźć na rynku pracy, dlatego stawia to przed władzami, organizacjami i instytucjami zajmującymi się badaniem rynku pracy nowe wyzwania. Coraz częściej spotykamy w prasie czy w telewizji informacje dotyczące aktywizacji zawodowej kobiet. Kobiety często korzystają z tego typu informacji co pozwala im podnosić swoje kwalifikacje zawodowe, rozpocząć czy wznowić swoją karierę zawodową.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)