Madra-polka-copy.jpg

Mądra Polka przed szkodą

Takie czasy, że czujność trzeba zachowywać wszędzie. Od zakupów w supermarkecie, przez podejmowanie pracy, aż do wpuszczania obcych do domu...
/ 14.04.2008 09:50
Madra-polka-copy.jpg
Jeśli ktoś naraził cię na straty, nie wahaj się przed wezwaniem policji. W przeciwnym razie przestępcy będą coraz bardziej zuchwali. A gdy masz wątpliwości, czy osoba za progiem jest tą, za którą się podaje, nie otwieraj drzwi, tylko poproś, by wróciła do ciebie z dozorcą.

Karty
Byłaś z przyjaciółką na obiedzie. Gdy doszło do płacenia, kelner chciał zabrać twoją kartę kredytową na zaplecze, tłumacząc, że tam ma terminal. Jak powinnaś postąpić?
Co mówi prawo
Nigdy nie spuszczaj karty z oka.
Poproś kelnera, aby przyniósł terminal do stolika lub idź z nim na zaplecze. Inaczej może się okazać, że na twoim wyciągu bankowym będą zanotowane transakcje, których nie dokonywałaś, i stracisz pieniądze.
Jeżeli podczas płacenia w sklepie sprzedawca po raz drugi przeciągnie kartę przez terminal, zażądaj zaświadczenia na piśmie, że nie uzyskał połączenia z bankiem.
To warto wiedzieć
Nie udostępniaj karty i numeru PIN nikomu, nawet zaufanej osobie.
Nie zapisuj kodu PIN. Postaraj się go zapamiętać lub, jeśli musisz, zapisz go np. w odwrotnej kolejności. Wpisując PIN, zasłaniaj ręką klawiaturę bankomatu lub terminalu POS.

Zakupy
Robiłaś zakupy i skusiła cię niska cena kremu. Przy kasie okazało się, że kosztuje on jednak więcej, niż wskazywała na to etykieta na półce. Na twój sprzeciw kasjerka oświadcza, że musisz zapłacić tyle, ile wybiła kasa. Kto ma rację?
Co mówi prawo
Pamiętaj, że zgodnie z prawem obowiązuje cię cena, którą sprzedawca umieścił przy towarze. Dlatego jeżeli przy płaceniu okaże się, że jest ona wyższa, idź z paragonem do punktu obsługi klienta i zażądaj zwrotu nadpłaty.
To warto wiedzieć
Nie daj sobie wmówić, że jeśli kupujesz coś na wyprzedaży, to nie masz prawa do reklamacji.
Może być tak tylko wówczas, gdy nabywając towar, wiedziałaś o jego wadzie. Niezgodne z prawem są także wywieszki sklepowe w rodzaju „po odejściu od kasy reklamacji nie przyjmujemy”. W razie problemów ze zwrotem towaru w takim sklepie powiadom urząd ochrony konkurencji i konsumenta.
Nie płać za szkodę spowodowaną w sklepie, jeśli powstała nie z twojej winy. Jeżeli biorąc do ręki słoik z kawą, upuściłaś go, zapłacisz za stłuczkę. Natomiast gdy strata powstała na skutek wadliwego ustawienia towarów na półkach lub złej jakości artykułów do pakowania – winę za to ponosi sprzedawca i on płaci za szkodę.
Nie wierz sprzedawcy, że za każdy towar, który rozpakowałaś w sklepie, musisz zapłacić. To oczywiste, że za rozfoliowaną płytę będziesz musiała zapłacić. Inaczej jest w przypadku urządzeń czy ubrań. Masz prawo dokładnie obejrzeć produkt, nawet gdy wymaga to naruszenia oryginalnego opakowania.

Taksówki
Jechałaś taksówką na dworzec. Na miejscu kierowca zażądał dwukrotnie wyższej kwoty, niż ta, którą zapłaciłaś poprzednio za przejazd tą samą trasą. Jak nie dać się naciągnąć następnym razem?
Co mówi prawo
Jeżeli masz wątpliwości co do wysokości opłaty za przejazd, zażądaj rachunku.
Kierowca musi podbić go pieczątką imienną (sprawdź, czy dane zgadzają się z identyfikatorem) i opisać trasę przejazdu (skąd–dokąd). Jeżeli nie chce wystawić rachunku – możesz odmówić zapłaty. W razie kłopotów – wezwij straż miejską. Przypadek nieuczciwości taksówkarza zgłoś w Biurze Działalności Gospodarczej i Zezwoleń, które wydaje licencje.
To warto wiedzieć
Patrz, do jakiego samochodu wsiadasz. Musi mieć na dachu transparent z napisem „taxi” (nie „tax” czy „taksi”). W górnym rogu szyby drzwi tylnych powinnna znajdować się naklejka z opłatą za kilometr, a na przednich drzwiach numer boczny. W samochodzie w widocznym dla pasażera miejscu musi znajdować się identyfikator ze zdjęciem, zawierający dane kierowcy. Jeżeli samochód nie ma tych oznaczeń – nie wsiadaj do niego.

Praca dorywcza
Chciałaś trochę dorobić. Znalazłaś ogłoszenie agencji pośrednictwa pracy. W rozmowie telefonicznej dowiedziałaś się, że otrzymasz adresy pracodawców, gdy wpłacisz określoną kwotę. Zrobiłaś to, ale adresów nie dostałaś. Zastanawiasz się, jak uniknąć podobnej sytuacji.
Co mówi prawo
Zgodnie z prawem, żadna agencja pośrednictwa pracy nie może żądać pieniędzy za kontakt z pracodawcą. Jeżeli spotkasz się z takim żądaniem, zrezygnuj z usług pośrednika.
To warto wiedzieć
Jeśli chcesz skorzystać z oferty pracy zamieszczonej w prasie, uważnie przyjrzyj się ogłoszeniu.
Firma powinna podać pełne dane teleadresowe (sam numer skrytki pocztowej jest podejrzany). Możesz je następnie sprawdzić w Krajowym Rejestrze Sądowym albo w Rejestrze Działalności Gospodarczej prowadzonym przez urząd miasta. Dzwoniąc pod wskazany numer telefonu, rozmawiaj tylko z konkretną osobą, a nie z automatyczną sekretarką. Nie odpowiadaj na telefon zaczynający się od numeru 0 700.
Przed podjęciem pracy podpisz umowę (najlepiej osobiście). Dokładnie ją przeczytaj, zwracając szczególną uwagę na obowiązki i zakres odpowiedzialności firmy, a także to, do czego ty się zobowiązujesz.

Agencja nieruchomości
Szukasz mieszkania. Umówiłaś się z pośrednikiem, że pokaże ci kilka. Zapłaciłaś mu za obietnicę udostępnienia adresów, a on nie przyszedł na spotkanie.
Co mówi prawo
Jeżeli agent nieruchomości żąda od ciebie pieniędzy tylko za same informacje, zrezygnuj z niego. Ma on prawo do prowizji (maks. 3 proc. wartości transakcji), ale dopiero po sfinalizowaniu umowy.
To warto wiedzieć
Sprawdź wiarygodność agenta – poproś o okazanie licencji i polisy ubezpieczenia z tytułu odpowiedzialności zawodowej. Zapytaj o niego w regionalnym Stowarzyszeniu Pośredników w Obrocie Nieruchomościami.
Uważnie przejrzyj umowę, czy nie ma w niej niedozwolonych klauzul (np. że wycofując się z umowy, będziesz musiała zapłacić karę).

Zakupy przez internet
Zamówiłaś perfumy w sklepie internetowym, bo cena była znacznie niższa niż w normalnej perfumerii. Zapłaciłaś kartą i... nic. Sprzedawca nie odpowiada na monity, nie masz ani pieniędzy, ani kosmetyku.
Rada
Zanim cokolwiek kupisz, sprawdź, czy na stronie internetowej wybranego sklepu podana jest dokładna nazwa i adres sprzedawcy – rzeczywisty, a nie tylko wirtualny, a najlepiej również telefon kontaktowy (inaczej możesz mieć kłopot z jego znalezieniem w razie potrzeby, gdy zmieni adres witryny internetowej)
.
Wybieraj znane, duże sklepy (poradź się bardziej doświadczonych znajomych), najlepiej takie, które korzystają z usług centrów autoryzacyjnych, tzw. systemu e-Card (informacja o tym powinna znajdować się na głównej stronie sklepu). Upewnij się, czy strona, z której dokonujesz płatności, jest szyfrowana (zamiast zwykłego http jest https, na dole przeglądarki pojawi się obrazek zamkniętej kłódki). Jeżeli boisz się płacić kartą, uzgodnij ze sprzedawcą, że zapłacisz za zaliczeniem pocztowym.
Pamiętaj, że jeżeli produkt nie spełnia twoich oczekiwań, możesz go odesłać (na swój koszt) w ciągu 10 dni od daty otrzymania (chyba że kupiłaś go na licytacji albo artykuł należy do łatwo psujących się). Nie masz obowiązku tłumaczyć, dlaczego zdecydowałaś się na zwrot towaru.
Jeżeli kupujesz rzecz na aukcji internetowej, staraj się potwierdzić wiarygodność sprzedającego – przyjrzyj się komentarzom wysyłanym przez innych kupujących. Gdy kupujesz coś wartościowego, korzystaj z przesyłek z zadeklarowaną wartością. Jeżeli okaże się, że zostałaś oszukana, zgłoś sprawę policji. Jako dowód przedstaw np. dowód zapłaty, korespondencję ze sprzedawcą itp.

Podejrzane e-maile
Sprawdzając pocztę mailową, znalazłaś wiadomość, że jakieś dziecko jest bardzo poważnie chore. Proszono o skromną wpłatę na konto potrzebującego operacji malucha. Zastanawiasz się, czy jej dokonać.
Rada
Przyjrzyj się otrzymanej wiadomości. Jeżeli jest prawdziwa, zawiera uwiarygodniające ją linki (odsyłacze do innych stron informujących o akcji i zbiórce), adresy, telefony (np. kliniki, która ma przeprowadzić operację). Większość jednak to tzw. spam. Wysyłający liczy na to, że naiwny odbiorca wzruszy się i spełni prośbę. Dlatego najlepiej każdą przesyłkę mailową od nieznanego nadawcy, zwłaszcza zawierającą załączniki, po prostu usunąć.

Pieniądze pożyczę od ręki
Potrzebujesz pilnie gotówki. W gazecie znalazłaś ofertę „pożyczka bez poręczycieli”. Gdy zadzwoniłaś, obiecano pieniądze, ale poproszono o wpłacenie 5 proc. prowizji. Wysłałaś tę kwotę na wskazany adres, ale pożyczki nie dostałaś.
Rada
Nawet jeżeli bardzo potrzebujesz pieniędzy, nie korzystaj z ofert pożyczki niewiadomego pochodzenia. Często bowiem taka propozycja pożyczenia pieniędzy „bez poręczycieli, bez oprocentowania” to zwykłe oszustwo. Najlepiej pożycz od znajomych lub skorzystaj z oferty banków.
Jeżeli chcesz skorzystać z oferty firmy pożyczkowej (np. Provident), zanim podpiszesz umowę, dowiedz się, o wszystkie koszty z nią związane.

Nietypowi goście
Oszuści wiedzą, że ludzie (zwłaszcza starsi) mają respekt dla urzędów. Przychodzą więc do domu i podają się za pracowników gminy, ZUS-u itp. Proszą zwykle o przedstawienie różnych dokumentów. Gdy domownik ich szuka, złodziej ma czas, by rozejrzeć się po mieszkaniu i ukraść biżuterię lub pieniądze.
Rada
Nigdy nie wpuszczaj nieznanych osób. Nie ufaj pokazywanym legitymacjom ani nie sugeruj się mundurem, w który przybysz może być ubrany. Jeśli obcy podaje się za przedstawiciela jakiejś instytucji, zadzwoń tam i upewnij się, czy ta osoba rzeczywiście w niej pracuje i została do ciebie skierowana.
Pamiętaj, że oszuści chętnie podszywają się też pod hydraulika, kominiarza, gazownika.

Sprzedam tanio!
Dwie, trzy osoby oferują ci bardzo korzystną transakcję: supertanie koce, dywany itp. Wpuszczasz je do domu. Gdy jedna prezentuje towar: rozkładając, przekładając, maksymalnie zaprzątając twoją uwagę, pozostałe plądrują dom.
Rada
Nie kupuj od przygodnych sprzedawców lub akwizytorów.
Nie przechowuj w mieszkaniu dużych kwot pieniędzy ani cennej biżuterii, a jeśli już masz coś wartościowego, nie chowaj tego do bieliźniarki, cukru, mąki, pod doniczki lub między kartki książki. Te miejsca są doskonale znane złodziejom. Szukaj nietypowych skrytek. Nie dziel się swoimi pomysłami z sąsiadami.

Poznaj inne triki oszustów
- Na konkurs.
Dostajesz list, który informuje cię, że wygrałaś atrakcyjne nagrody lub pieniądze, ale zanim je dostaniesz, musisz coś kupić. Zachęcona główną wygraną zamawiasz np. garnek. Później okazuje się, że jego jakość jest dużo niższa niż kwota, za jaką go kupiłaś, a losowanie głównej nagrody wyłoniło innego zwycięzcę.
- Na kuzyna. Oszust dzwoni do starszej osoby, podając się za kuzyna, siostrzenicę itp. Prosi o pożyczkę na kupno samochodu – twierdzi, że to prawdziwa okazja. Przekonuje także, że pieniądze odda nazajutrz. Usprawiedliwia się, że sam nie może przyjechać (wiadomo, że oszustwo by się wtedy wydało), ale wyśle zaprzyjaźnioną osobę. Starsza osoba daje pieniądze, a „kuzyn” znika bez śladu.

Fałszywe banknoty
Wśród podrabianych polskich pieniędzy najwięcej jest stuzłotówek. Przestępcy chętnie podrabiają również banknoty 10- i 20-złotowe. Warto znać najważniejsze zabezpieczenia banknotów, by nie dać się oszukać.
- Miniaturowe napisy „Rzeczpospolita Polska” pod umieszczonym pionowo napisem „Sto złotych”. Oraz „RP” wpisane w cały ozdobny pasek w prawym rogu awersu.
- Znak z błyszczącej folii na awersie po lewej stronie. Utrudnia robienie ksero.
- Znak wodny (widoczny pod światło), trudny do podrobienia. Postać na nim widniejąca powinna być taka sama, jak na nominale banknotu. Na falsyfikatach widać nieregularne plamy.
- Znak optyczny – korona znajduje się po prawej stronie awersu i lewej rewersu banknotu.
- Nitka wewnętrzna z mikrodrukiem – znajduje się wewnątrz banknotu (widoczna pod światło).

Tu znajdziesz pomoc
- Federacja Konsumentów, 00-030 Warszawa, pl. Powstańców Warszawy 1/3, tel. 22 827 11 73
- Biuro Działalności Gospodarczej i Zezwoleń Urzędu m.st. Warszawy, 00-242 Warszawa, ul. Bohaterów Getta 2, tel. 22 831 60 18
- Straż Miejska, tel. 986, l Policja, tel. 997

Alicja Hass, Małgorzata Świgoń
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/26.08.2006 19:07
Pisze się POMYSŁODAWCOM ;)
/04.08.2006 12:38
Gratuluję pomysłodawcą tych artykułów. Myślę, że powinno być ich więcej, szczególnie dotyyczących zakupów.