Jak nie dać się zakupowej pułapce?

250 par butów i 300 torebek – szafa zakupoholika to pomieszczenie z niezliczoną ilością pudełek. Stereotypowo, przypadłość tą przypisuje się głównie kobietom, jednak jak wskazują badania, w równym stopniu cierpią na nią także mężczyźni, którzy na nową wiertarkę czy samochód potrafią wydać całe swoje oszczędności. Jak nie dać się pokusom i zwalczyć konsumenckie demony? Radzimy, jak w szybki sposób odzyskać kontrolę nad swoimi wydatkami.
/ 15.05.2013 13:25

250 par butów i 300 torebek – szafa zakupoholika to pomieszczenie z niezliczoną ilością pudełek. Stereotypowo, przypadłość tą przypisuje się głównie kobietom, jednak jak wskazują badania, w równym stopniu cierpią na nią także mężczyźni, którzy na nową wiertarkę czy samochód potrafią wydać całe swoje oszczędności. Jak nie dać się pokusom i zwalczyć konsumenckie demony? Radzimy, jak w szybki sposób odzyskać kontrolę nad swoimi wydatkami.

Jak nie dać się zakupowej pułapce?

Zakupoholizm określany jest także jako uzależnienie od kupowania, oniomania czy shopoholizm. Jak wskazują badania Uniwersytetu Stanforda w USA, na tą przypadłość cierpi obecnie ponad pięć procent kobiet i mężczyzn1. W dużym uproszczeniu, polega ona na uzależnieniu od wydawania pieniędzy i nabywania kolejnych przedmiotów. W przeciwieństwie jednak do popularnego przekonania, zakupoholizm to nie tylko wydawanie milionów na buty, torebki czy elektronikę. Możemy się z nią często spotkać na co dzień, kiedy bez kontroli kupujemy kosmetyki czy produkty spożywcze.

Niesprzyjające otoczenie
Już na pierwszy rzut oka widać że, współczesny świat nie jest przyjazny dla zakupoholika. Nadmiernej potrzebie kupowania sprzyjają bowiem wszystkie udogodnienia finansowe z cyfryzacją bankowości na czele. – Płatności mobilne, karty kredytowe czy błyskawiczne przelewy zmniejszają naszą świadomość na temat ilości posiadanych pieniędzy i ich odpływu – twierdzi Katarzyna Petrys, ekspert Home Credit Group, Związek Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF). – Stąd wielu osobom mylnie zdaje się, że mają więcej pieniędzy niż w rzeczywistości. Kupują kolejne, zbędne przedmioty, na które wydają coraz większe kwoty pieniędzy. Często ich wydatki przekraczają nawet przychody
– zaciągają pożyczki. Stąd łatwo już o wpadnięcie w pętlę zadłużenia, z której bardzo trudno się wydostać – tłumaczy ekspert.

Na ratunek portfelowi
Jednak walka z shopoholizmem nie musi oznaczać likwidacji wszystkich kont w banku i lokowania pieniędzy w skarpecie. Jak twierdzą eksperci ZFDF, wystarczy mądrze korzystać z powszechnie dostępnych narzędzi finansowych. – Obecnie na rynku dostępnych jest wiele usług, które pomagają
w regularnym oszczędzaniu – twierdzi Jarosław Sadowski, Expander, ZFDF. – Dostęp do salda
w telefonie w każdym momencie, możliwość ustawienia stałych zleceń przelewów czy limity na kontach sprawiają, że nawet osoby z zakupowym problemem mogą odzyskać kontrolę nad swoimi finansami. Z kolei jeśli już doszło do zadłużenia, to w pierwszej kolejności zwróćmy się do banku
i spróbujmy rozłożyć dług, np. z karty na raty lub skonsolidujmy kredyt. Unikajmy natomiast spłacania jednego kredytu następnymi.

Kompulsywne kupowanie, jak każde inne uzależnienie należy leczyć. Jak wskazują specjaliści, terapię warto jednak zacząć od szczegółowej analizy. – Przede wszystkim trzeba zastanowić się, co powoduje tak silną potrzebę kupowania – radzi dr Jarosław Strzelec, ordynator Kliniki Psychiatrycznej i Terapii Uzależnień Inventiva w Tuszynie k. Łodzi. – Dla niektórych, „punktem zapalnym” może być potrzeba akceptacji czy zauważenia, dla innych z kolei – ciąg do adrenaliny
czy podniecenie. Jeśli zauważymy, że nie radzimy sobie z naszym problemem zawsze warto zgłosić się do specjalisty. Nieleczony zakupoholizm, tak jak każde inne uzależnienie jest bowiem wyjątkowo szkodliwy dla naszego życia.

Jak wymknąć się zakupowym pułapkom:
1.Planuj swoje wydatki
Rób listę potrzebnych przedmiotów. Wybierając się na zakupy zawsze zabieraj ze sobą spis rzeczy, które musisz kupić.
2.Zminimalizuj korzystanie z kart kredytowych
Jeśli to możliwe ogranicz płatności kartami i pilnuj wydatków.
3.Kontroluj domowy budżet
W miarę możliwości zapisuj, na co wydajesz swoje oszczędności. Rób miesięczne zestawienia. Pomogą oszacować, w którym kierunku zmierza Twój budżet i ile wydajesz na poszczególne produkty w dłuższym okresie czasu.
4.Ustal limity wypłat
Ustal w banku określone limity dzienne na płatności kartą i wypłacanie pieniędzy z bankomatu.
5.Przed zakupem – pomyśl czy faktycznie jest to potrzebne
Nie zawsze warto być spontanicznym. Przed zakupem zbierz szczegółowe informacje na temat produktów, porównaj go z innymi. Najlepiej odczekać kilka dni – po tym czasie może okazać się, że produkt nie był Ci potrzebny.
6.Oszczędzaj!
Załóż w banku lokatę lub konto oszczędnościowe, na które regularnie wpłacaj określoną sumę pieniędzy. Znajdź cel, do którego dążysz jak np. uzbieranie 5 tysięcy na wakacje. Mając cel „przed oczami” łatwiej oszczędzisz.

Źródło: Związek Firm Doradztwa Finansowego

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)