Banki pomogą przenieść konto osobiste - czy aby na pewno?

Od tygodni w mediach głośno jest o drenowaniu kieszeni klientów banków na wszelkie możliwe sposoby. Jednym z nich jest podnoszenie opłat za korzystanie z usług bankowych m.in. prowadzenie konta osobistego, przelewy, wyciągi, wypłaty z bankomatów.
Od tygodni w mediach głośno jest o drenowaniu kieszeni klientów banków na wszelkie możliwe sposoby. Jednym z nich jest podnoszenie opłat za korzystanie z usług bankowych m.in. prowadzenie konta osobistego, przelewy, wyciągi, wypłaty z bankomatów.

Związek Banków Polskich idąc śladem Komisji Europejskiej planuje dostosowanie przepisów i najpóźniej w czerwcu wyda stosowną rekomendację, która zobowiąże bank do pomocy klientowi w przeniesieniu rachunku bankowego do innego banku, o ile tylko ten wyrazi taką chęć. Jak wynika z komunikatu ZBP, na pełne dostosowanie się do nowych przepisów banki będą miały pół roku.

Możliwość zmiany dostawcy usług nie jest w Polsce nowością. Dotyczy to już m.in. rynku energii, telefonii stacjonarnej, a przede wszystkim telefonii komórkowej. W tej ostatniej branży po dość nieśmiałym początku obserwować można spory ruch. Prym wiedzie operator Play, który w swoich reklamach zapewnia załatwienie wszelkich formalności związanych z przeniesieniem numeru podczas jednej wizyty w salonie.

W bankowości znany jest kredyt refinansowy, czyli zaciągnięcie kredytu hipotecznego na spłatę kredytu w innym banku. W praktyce oznacza to zmianę kredytobiorcy. Posiadacze kart kredytowych również mogą skorzystać z ofert przeniesienia karty do innego banku z zachowaniem przywilejów, a nawet mogą liczyć na wyższy limit zadłużenia. Po kredytach i kartach przyszła widać kolej na konta osobiste.

Banki pomogą przenieść konto osobiste - czy aby na pewno?

Nic za darmo
Można być niemal pewnym, że banki nie oddadzą łatwo swoich klientów. Będą też opóźniać cały proces przeniesienia konta, byleby maksymalnie zarobić na klientach. Niewykluczone, że wraz z wejściem w życie nowych przepisów, tabele opłat i prowizji powiększą się o ekstra opłaty.

Pierwsze „haczyki” zapisane drobnym druczkiem już są.
Jak można wyczytać z informacji prasowych ZBP przeniesienie konta będzie:
  • możliwe bezpłatnie, o ile klient posiada je minimum rok,
  • możliwe za zgodą banku, o ile do konta przyznany jest debet.

Już te dwa wymogi stawiane klientom pokazują, że określenie „banki pomogą przenieść rachunek” może być nieco na wyrost. Bliżej mu raczej do „dadzą możliwość”, o ile… klient spełni dodatkowe warunki.

Oferta przeniesienia konta skierowana jest raczej do osób, które korzystają z rachunku osobistego od dłuższego czasu i ograniczają się do najprostszych operacji, jak np. otrzymywanie na konto wynagrodzenia, a następnie podejmowanie pieniędzy w bankomacie.

Przeniesienie konta to wbrew pozorom operacja znacznie bardziej złożona, niż przeniesienie numeru telefonu do innego operatora. Przy zachowaniu numeru telefonu jedyną odczuwalną różnicą są nieco niższe rachunki i nowe logo na fakturze.
Przenosiny konta natomiast, to nie tylko nowy numer rachunku, to także nowe karty płatnicze, debety, linie kredytowe, lokaty terminowe, na nowo ustalone płatności, jak zlecenia stałe, polecenia zapłaty i przede wszystkim historia klienta, którą budujemy w banku podczas całego okresu użytkowania konta.

Wszystkie ww. sprawy mamy zazwyczaj odpowiednio zdefiniowane. Usprawniamy w ten sposób zarządzanie naszymi pieniędzmi. Jako stali klienci banku X, możemy liczyć na niższe oprocentowanie kredytów, wyższe oprocentowanie lokat itp. To wszystko wymierne korzyści finansowe. Konta osobiste to coraz bardziej funkcjonalne narzędzia. Możemy łączyć je z rachunkami oszczędnościowymi, co zwiększa stan naszych oszczędności. Coraz częściej umożliwiają również zakup jednostek funduszy inwestycyjnych i akcji.

W praktyce może się okazać, że nowy bank nie ma takiej funkcjonalności do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni. Nie daje takiej samej wygody korzystania z call center czy dostępu do rachunku przez internet. Narzuca różne ograniczenia co do kwot przelewów czy wysokości pojedynczych transakcji, o czym bank nie raczy klientów jasno informować. Mało tego, za pewne funkcje, z których korzystaliśmy w starym banku za darmo, każe nam dopłacać, np. za dostęp do konta przez internet lub call center. W takim wypadku zatem o oszczędnościach nie ma mowy. Pojawią się raczej nerwy i zmarnowany czas.

Znane są sytuacje okresowego odcięcia klientów od swoich środków podczas procesu zmiany konta.
Takie rzeczy miały miejsce w Banku BPH tuż przed fuzją z Pekao SA. Jednym ze sposobów na złowienie klienta było wówczas oferowanie przeniesienia konta wraz z historią z innego banku do BPH. W praktyce nie obyło się bez problemów i wielu klientów po przenosinach narzekało, że bank wcale nie dał im tego, co obiecywał. Dotyczyło to m.in. honorowania historii konta z innego banku, jak również bezproblemowego wydania nowej karty do bankomatu.
Agresywna kampania reklamowa BPH przyniosła jednak efekt w postaci znacznego zwiększenia ilości rachunków. Cel uświęcił środki. Interes klientów przegrywał jednak z interesem banku.
Po wprowadzeniu nowych przepisów może się okazać, że niektóre banki zechcą wykorzystać możliwość przeniesienia konta do złapania nowych klientów i zaczną kusić ich specjalnymi ofertami. Policzmy trzy razy, czy coś takiego ma sens i czy jest to oferta akurat dla nas.

Przeniesienie konta do innego banku podobne do rozwiązań typu: „Rodzina na swoim” i „Upadłość konsumencka”.
Oba te rozwiązania zostały wprowadzone w życie w ostatnich tygodniach. I jak to często u nas bywa, realne ich zastosowanie odbiega mocno od pierwotnych założeń. Podobnie może być z przeniesieniem konta, które poza fizyczną możliwością nie będzie żadną rewolucją.

Reasumując, przeniesienie konta do innego banku może być torem przeszkód niewartym kilku złotych miesięcznie. Poza tym, nigdy nie mamy pewności, że kiedy już przeniesiemy konto, nasz nowy bank nie zechce na nas dorobić podnosząc opłaty. W ten sposób wpadniemy w pułapkę, bo kolejne przeniesienie przed upływem roku będzie nas już kosztować. Na Komisję Nadzoru Finansowego nie mamy za bardzo co liczyć, bo przepisy musiałyby zamrażać opłaty za konta dla nowych klientów. Ponadto KNF reaguje z dużym opóźnieniem na różne niekorzystne zapisy w umowach banków. Wystarczy wspomnieć o głośnych ostatnio sprawach umów kredytów hipotecznych. Banki zarabiały na klientach od miesięcy, a zakazy dotyczące stosowania niedozwolonych klauzul pojawiły się dopiero niedawno. Trudno, aby w przypadku przepisów dotyczących przeniesienia konta osobistego, dokonał się jakiś przełom.

Dobrze, że banki dadzą możliwość przeniesienia konta, ale masowej migracji klientów i oszczędności z tego tytułu nie należy się spodziewać.
Tomasz Bar
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/9 lat temu
co za idiotyzmy