zakupy fot. Fot. Hybrid Images Hybrid Images/cultura/Corbis

Czy warto mieć kartę kredytową

Coraz częściej w portfelu oprócz bankomatowych i debetowych nosimy także karty kredytowe. Kiedy i w jaki sposób warto z nich korzystać?
/ 12.11.2012 00:00
zakupy fot. Fot. Hybrid Images Hybrid Images/cultura/Corbis

Konsultacja: Maciej Kossowski - doradca finansowy z Wealth Solutions

Wydaje się, że nie ma nic prostszego niż płacenie kartą kredytową. Jednak robimy proste błędy, które sprawiają, że zamiast korzystać z bezpłatnego kredytu, dopłacamy do niego i to słono.

POŻYCZKA BANKOWA

Korzystanie z karty kredytowej to nic innego jak korzystanie z limitu kredytowego przyznanego przez bank. To swoista pożyczka bankowa. A co ważne - kredyt jest odnawiany co miesiąc, nie musimy więc stale wędrować do banku, tracić czas i nerwy, wypełniając dziesiątki dokumentów, by znów otrzymać pieniądze.

Przyznanie karty kredytowej jest to więc uzyskanie stale odnawialnej pożyczki z banku i to nieoprocentowanej. Każdy, kto w terminowy sposób spłaca całą sumę, jaką pożyczył od banku, nie musi płacić żadnych odsetek.

WYBÓR BANKU

Wielką zaletą kart kredytowych jest to, że nie trzeba mieć konta w banku, z którego usług zamierzamy skorzystać. Musimy mieć jedynie tzw. zdolność kredytową, która w różnych bankach jest różnie definiowana. Powinniśmy więc porównać bankowe oferty. Można to zrobić, zaglądając do porównywarek internetowych. Należy zajrzeć do kilku, bo często na danej stronie internetowej przedstawione są oferty tylko wybranych banków. Można też skorzystać z usług doradcy lub - jeszcze lepiej - kilku doradców finansowych.

Wybierając bank, w którym chcemy zaciągnąć kredyt na karcie kredytowej, musimy się dokładnie zapoznać z warunkami umowy. Przeczytajmy ją dokładnie i bez pośpiechu. Porównajmy też tabele opłat i prowizji w kilku bankach i sprawdźmy, ile zapłacimy za użytkowanie karty.

Większość banków pobiera opłatę raz w roku, ale zdarzają się też opłaty pobierane co miesiąc. Wysokość opłat zależy też od rodzaju karty: im wyższy jej prestiż i związane z tym przywileje (są karty zwykłe i np. platynowe czy czarne), tym płaci się więcej.

UWAGA, PUŁAPKI!

Korzystając z karty kredytowej, trzeba uważać. Kiedy mogą nas czekać nieprzyjemne niespodzianki?

- Nie spłacamy pożyczki w określonym terminie. Wtedy bank nalicza nam karne odsetki. I to wysokie. Wynoszą one 30-40 proc. Jeżeli ich nie spłacamy, nasz dług rośnie.

- Mamy wiele kart kredytowych. Osoby, które z różnych powodów nie radzą sobie ze spłatą zadłużenia, bardzo często uważają, że lekarstwem na kłopoty będzie wzięcie następnego kredytu i następnej karty kredytowej. Myślą, że kolejnym kredytem spłacą pierwsze zadłużenie. Z reguły tak się nie dzieje i powstaje coraz większe zadłużenie, gdy należności są dalej regulowane już po zakończeniu okresu bezodsetkowego. Rekordzistka w Polsce miała w swoim portfelu ponad 40 kart kredytowych, a na koncie wielotysięczne długi.

- Spłacamy tylko minimalną kwotę. Kiedy nie spłacamy od razu całości zadłużenia, a tylko wymaganą przez bank minimalną kwotę i postępujemy tak w ciągu kilku cykli rozliczeniowych z rzędu, doprowadzamy do powstania spirali kredytowej.

- Źle wybraliśmy datę zakończenia okresu rozliczeniowego. Data spłaty zadłużenia - a jest ona stała - powinna przypadać po terminie otrzymywania przez nas pensji, wypłaty, emerytury itd. Jeżeli data spłaty jest wcześniejsza, możemy znów mieć kłopot ze spłatą i dochodzi do nieplanowanego wzrostu zadłużenia.

- Zapominamy o wpłaceniu stosownej sumy lub za późno przekazaliśmy ją na rachunek bankowy. Dzieje się tak, bo nie wzięliśmy pod uwagę tego, że kiedy korzystamy z usług agencji lub poczty, pieniądze na rachunek bankowy wpłyną z kilkudniowym opóźnieniem. Lepiej więc bankowi (do którego wpływają nasze pieniądze, np. pensja) dać stałe zlecenie.

- Dokonaliśmy za mało transakcji. Możemy nie wiedzieć, że bank czasem wymaga od nas dokonania określonej liczby transakcji przy użyciu karty w danym okresie rozliczeniowym. Może też żądać dokonania transakcji o określonej wartości w ciągu roku. Jeżeli nie spełnimy tych wymogów - muszą być one oczywiście zapisane w umowie - bank naliczy nam opłaty za kartę.

- Wypłacamy gotówkę z bankomatu za pomocą karty kredytowej. Banki pobierają prowizję za tego typu operacje (banki obce szczególnie wysoką). Ponadto przy tego typu transakcji nie obowiązuje okres bezodsetkowy. Co to oznacza? Odsetki są naliczane od następnego dnia po wypłacie gotówki. Należy więc używać kart kredytowych tylko i wyłącznie do transakcji bezgotówkowych.

Słowniczek

Cykl rozliczeniowy. To okres 30-31 dni, po którym sumuje się dokonywane przez nas transakcje. W ostatnim dniu cyklu sporządza się wyciąg.

Wyciąg. To zestawienie wszystkich transakcji dokonanych w danym cyklu rozliczeniowym. Podane jest w nim suma zadłużenia, termin spłaty i wymagana minimalna kwota spłaty.

Okres bezodsetkowy. To czas pomiędzy pierwszym dniem cyklu rozliczeniowego a datą spłaty zadłużenia wskazaną na wyciągu. Wynosi on 51-56 dni. Tak naprawdę składa się z 2 części: okresu rozliczeniowego i okresu prolongaty. Ten drugi trwa ok. 25 dni i zaczyna się po upływie okresu rozliczeniowego. W praktyce, jeżeli dokonaliśmy zakupu pod koniec okresu rozliczeniowego, nie mamy 55 dni darmowego kredytu, ale znacznie mniej.

Spłata zadłużenia. Najważniejszy jest termin wskazany na wyciągu. W tym dniu pieniądze powinny wpłynąć na konto banku. Można to zrobić przelewem lub wpłacając gotówkę w banku, ale najlepiej jest zlecić spłatę naszemu bankowi.

TO WAŻNE!

Nie noś wszystkich kart w jednym miejscu.

Zapamiętaj PIN. Nie wpisuj go w żadne dokumenty, jakie nosisz przy sobie.

Płacąc kartą, sprawdzaj kwoty na wydrukach, które dostajesz z terminali. Przechowuj te odcinki do chwili otrzymania miesięcznego zestawienia z banku.

Płacąc kartą w restauracji lub sklepie, nie spuszczaj jej z oka, nie daj wynosić na zaplecze.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)