Pieniądze z kopert nie usatysfakcjonowały panny młodej fot. Adobe Stock

„Po weselu policzyłam pieniądze z kopert i jestem załamana. Nie zwróci nam się nawet ćwierć kosztów”

Julia jest przerażona tym, że pieniądze od gości weselnych nie zwrócą jej i kosztów poniesionych przy organizacji. Uważa, że jej bliscy są po prostu skąpi.
/ 08.08.2020 14:31
Pieniądze z kopert nie usatysfakcjonowały panny młodej fot. Adobe Stock

Zacznijmy od tego, że jestem świeżo upieczoną mężatką. Miesiąc temu powiedziałam „tak” miłości swojego życia i jestem z tego powodu najszczęśliwszą kobietą na świecie. Nasze wesele było takie, jakie sobie oboje wymarzyliśmy, a goście również mówili nam, że świetnie się bawili i są zachwyceni. Dlatego nie ukrywam, że liczyliśmy na hojność naszych bliskich. Po podliczeniu pieniędzy z kopert srogo się jednak zawiedliśmy. 

Dostaliśmy na wesele za mało pieniędzy 

Organizacja ślubu i wesela pochłonęły mnie bez reszty na prawie 2 lata. Szukałam idealnych podwykonawców, sukni, miejsca na przyjęcie, pięknego kościoła... Wszystko musiało być dopracowane na najwyższym poziomie. Mój narzeczony podzielał moje zdanie i również marzył o bajkowym weselu.

Wiedzieliśmy, że nie zamierzamy oszczędzać na tym dniu, dlatego na organizację przeznaczyliśmy wszystkie oszczędności i wzięliśmy mały kredyt. W sumie za wszystko zapłaciliśmy ok. 100 tys. zł. Może i wydaje się, że to kosmiczna kwota jak na przyjęcie dla raptem 80 gości, ale za jakość trzeba płacić. Na naszym weselu było jedzenie od najlepszych szefów kuchni, zapewniliśmy gościom luksusowy nocleg i wiele atrakcji. Nasze stylizacje też swoje kosztowały. Miało być pięknie i było. Do czasu. 

Nie ukrywam, że z narzeczonym liczyliśmy na to, że pieniądze z kopert pozwolą nam chociaż spłacić kredyt, który zaciągnęliśmy na organizację uroczystości. Skrycie marzyliśmy o tym, że w ogóle ceremonia nam się zwróci, bo goście docenią luksusy, jakie dla nich przygotowaliśmy i sypną groszem. Nasze niedoczekanie.  

Po tygodniu od wesela otworzyliśmy koperty i zaczęliśmy porządkować prezenty. Kiedy policzyliśmy, ile dostaliśmy w prezencie, załamałam ręce. Od 80 osób dostaliśmy raptem 7 tysięcy! Przecież to jakiś żart! W niektórych kopertach było po 50, a nawet 20 zł. Mi byłoby autentycznie wstyd dać komuś takie grosze. Już wolałabym nie dawać nic i nie przychodzić na wesele. 

Co my mamy z tymi 7 tys. zrobić? To nawet nie jest 1/4 naszego kredytu! Starczy może na kilka miesięcy rat. Kiedy pożaliłam się rodzicom, że dostaliśmy tak mało pieniędzy, mało mnie nie zlinczowali i nazwali materialistką. Czy to naprawdę takie dziwne, że jest mi przykro, że przychyliłam nieba swoim gościom, a oni kompletnie mnie zawiedli? Nie wiem, co mam robić. Jestem załamana i żałuję, że w ogóle zorganizowałam to wesele. 

Przeczytaj więcej listów do redakcji:„Jadę na pierwsze wakacje ze swoim facetem i wstydzę się włożyć bikini. Nienawidzę swojego ciała”„Mój syn należy do społeczności LGBT. Przestańcie mówić mi, że nie jest człowiekiem”„Koledzy mojego faceta śmieją się, że jestem gruba i brzydka”

Tagi: wesele, Ślub