Tych polskich słów lepiej nie używaj za granicą. Możesz mocno kogoś obrazić!

Dla nas brzmią niewinnie, a w innym, obcym języku mogą oznaczać coś bardzo niestosownego. Na jakie zwroty uważać?
/ tydzień temu

Obcokrajowcy, uczący się języka polskiego, zwykle polegają na skomplikowanych odmianach i trudnej gramatyce. Często podkreślają, że nasz język nie jest łatwy do nauki. I to słownictwo! Niepodobne do żadnego innego.
Okazuje się, że mamy w języku polskim sporo wyrazów, które dla nas są niewinne i neutralne, ale za granicą w obcym języku – choć brzmią podobnie – oznaczają coś zupełnie innego. Mogą kogoś bardzo obrazić, wywołać konsternację albo wpędzić nas w kłopoty. Na jakie słowa uważać, będąc za granicą? Zobacz listę polskich słów, które za granicą są wulgaryzmami!

To też może cię zainteresować:Narty na Chopoku - blisko i z gwarancją śniegu10 gadżetów, które musisz mieć ze sobą w podróży. Ułatwią życie i mogą uratować wyjazd

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/6 dni temu
Głupoty w tym artykule i nic innego.Przytoczone włoskie słowa znaczą zupełnie coś innego , niż napisał autor.Figa to ci.ka (wstawcie sobie p gdzie trzeba ,bo mi nie puścili całego slowa), albo laska (w sensie niezła dziewczyna),figa owoc to fica (fika).Lupa to wilczyca, a cagnia to suczka , owszem czasem używana jako obelga, co jednak nie znaczy , że nie wolno tego słowa wypowiadać wogole,bo się zaraz wszyscy obraza.Podejrzewam, że reszta jest tak samo bzdurna jak o tych słowach włoskich.
/6 dni temu
Durny i słaby artykuł.
/tydzień temu
Stąd łatwo wyciągnąć wniosek, że Polak zagranicą nie powinien buzi otwierać. Ale czy dotyczy to również obcokrajowców przybywających do.nas? Bp jakoś nie zauważyłam milczacych Niemców. Nie lepiej byłoby wydać takie słowniki zawierające najtrudniejsze i najbardziej wrażliwe słowa? Pomocne byłyby przy wszelkich kontaktach zagranicznych I działające w obie strony.
POKAŻ KOMENTARZE (1)