Tych polskich słów lepiej nie używaj za granicą. Możesz mocno kogoś obrazić!

Dla nas brzmią niewinnie, a w innym, obcym języku mogą oznaczać coś bardzo niestosownego. Na jakie zwroty uważać?


Molo
Lepiej unikać tego słowa, nawet podczas spaceru po molo, gdy jesteśmy w towarzystwie kogoś z Finlandii. W ich języku „molo” jest wulgarnym określeniem na męskie prącie.

 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (5)
/05.03.2019 17:37
Bezsensu, już to widzę, jak osoba zagranicą nie znająca polskiego języka w rozmowie Polaków wychwyci tylko to jedno słowo, które w jego kraju znaczy co innego.
/14.01.2019 23:25
Głupoty w tym artykule i nic innego.Przytoczone włoskie słowa znaczą zupełnie coś innego , niż napisał autor.Figa to ci.ka (wstawcie sobie p gdzie trzeba ,bo mi nie puścili całego slowa), albo laska (w sensie niezła dziewczyna),figa owoc to fica (fika).Lupa to wilczyca, a cagnia to suczka , owszem czasem używana jako obelga, co jednak nie znaczy , że nie wolno tego słowa wypowiadać wogole,bo się zaraz wszyscy obraza.Podejrzewam, że reszta jest tak samo bzdurna jak o tych słowach włoskich.
/14.01.2019 22:13
Durny i słaby artykuł.
POKAŻ KOMENTARZE (2)