majówka fot. Panthermedia

Na majówkę samochodem

Nie masz jeszcze planów na długi weekend? Zdecyduj się na podróż samochodem. Oto trzy miasta, do których warto pojechać na majówkę.
/ 14.05.2013 15:45
majówka fot. Panthermedia
Majówka to doskonały moment na wyjazd z przyjaciółmi. Nie potrzeba dużej gimnastyki, by wziąć urlop i wyjechać większą grupą! Tylko dokąd? Najlepiej, żeby było niedaleko, żeby można było się pobawić i coś zobaczyć, żeby ceny nie były przytłaczające. Oto trzy miejsca, które warto odwiedzić w czasie majowego weekendu, a grupą najlepiej dojechać do nich samochodem.

Praga

Z czego znana jest Praga? Most Karola? Złota Uliczka? Zamek na Hradczanach? To jedne z najbardziej znanych zabytków nie tylko na terenie Czech, ale i Europy. Czy zatem warto tam jechać, by szukać miejsc mniej typowych? Tak, bo Praga zachwyciła niejednego, a nawet stała się tłem dla znanych produkcji filmowych, takich jak: "Amadeusz", "Mission: Impossible",  "Tożsamość Bourne’a", "Casino Royale" – 21. część przygód Bonda. Żeby zobaczyć zupełnie inną Pragę jedzie się do dzielnicy Žižkov! Odrobinę jeszcze dziką, będącą schroniskiem wariatów i artystów, ale też miejscem ślubu prezydenta Havla w dzielnicowym ratuszu najpierw z Olgą Šplichalovą, a po kilkudziesięciu latach z Dagmar Veškrnovą. Z tej części miasta pochodzi czeski noblista Jaroslava Seiferta, który głosił, że niezbyt przyjemnego zapachu Žižkova nie zamieniłby na żaden zapach Paryża.

Jeżeli ktoś chce się napić czeskiego piwa to to powinien odwiedzić dzielnicę Žižkov – w całej Europie nie ma tylu piwiarni na metr kwadratowy! Z tym, że nie są to miejsca o zabarwieniu turystycznym, tu Praga jest prawdziwa, co często dodatkowo podkreślają występy lokalnych muzyków. Tu kamienice powinno się oglądać nie tylko z przodu, ale i od podwórka, wówczas widać, że w większość z nich ma wspólne krużganki. Na tylnych ścianach części kamienic zachowały się też stare reklamy, które malowano tak, by widzieli je pasażerowie przejeżdżających pociągów. W tej dzielnicy zamiast pomników królów ogląda się pomnik ojca dobrego wojaka Szwejka – Jaroslava Haszka, bo właśnie tu zrodziła się ta powieść – a jeden z turystycznych szlaków piwnych nosi nawet imię słynnego żołnierza. Miłośnicy czeskiej literatury mogą też odwiedzić tutejszy cmentarz żydowski i złożyć kwiaty na grobie pochowanego tam Franza Kafki. Bramy Žižkova kryją wiele tajemnic! Za taką przy ulicy Prokopovej 4, znajduje się miniaturowy kościółek z 1913 r., który bardziej niż świątynię przypomina domek dla lalek, a jest to podobno jedyna świątynia na świecie z elementami kubistycznego wystroju.

A jeśli ktoś chciałby obejrzeć najpiękniejszą panoramę Pragi, to nie ma ku temu lepszego miejsca od "wiertarki" – nadajnika telewizyjnego, znienawidzonego przez tutejszych mieszkańców. Na jego szczycie znajduje się restauracja więc można podziwiać widoki przy smacznym, czeskim obiedzie.

Berlin

Wraz z obaleniem muru w Berlinie pojawiła się wolność. Taka absolutna! Ale zostały różnice między dwoma częściami miasta i to właśnie one fascynują każdego, kto tu przyjedzie. Ciągną tu osoby, lubiące zwiedzać miasto z perspektywy rowerzysty, kochające nowoczesną architekturę, życiowy luz i plażowanie tam, gdzie morza wcale nie ma. Zatopienie się w atmosferze Berlina jest możliwe, gdy porzuci się wszelkie konwenanse i przewodniki i zacznie się włóczęgę. I tak można dojść do nowego dworca – Hauptbahnhof, zaprojektowanego przez Meinharda von Gerkana. Chcąc skrócić budowę, zrezygnowano, bez zgody architekta, z kilku zaproponowanych przez niego rozwiązań, a mimo to budynek jest największym dworcem o formie wieżowej na świecie. W jego sąsiedztwie, w samym centrum miasta, można rozłożyć się na leżaku na stworzonej tu sztucznej plaży.

Jak nie dworzec kolejowy, to może stacja metra? Na Heinrich Heine-Strasse nielegalnie, pod koniec lat 90. powstał Sage Club Berlin, który dziś jest lokalem kultowym. W każdy czwartek można tu posłuchać muzyki na żywo! Inne miejsce warte odwiedzenia to Acud Kunstverein, które w zależności od pory dnia oferuje odmienne atrakcje – kino, teatr, galerię, kawiarnię, a na koniec ciekawe koncerty i imprezy taneczne. W poszukiwaniu lokalnej sztuki można zajść również do galerii art4berlin zlokalizowanej na  Oranienburger Straße. Obrazy mało, średnio i wielkoformatowe, olejne i akwarelowe, prawdziwe perełki wiszące obok absolutnego kiczu.

A podczas spacerów od jednej galerii do drugiej, od klubu do klubu, obowiązkowe jest podziwianie różnorodności architektury. Z jednej strony pruski klasycyzm ze słynnymi architektami takimi jak: Schinkel czy Knobelsdorff wpłynął na historyczny obraz stolicy, z drugiej są prace współczesnych projektantów, m.in. Daniela Libeskinda, Renzo Piano, które traktowane są jako bardzo charakterystyczne elementy współczesnego Berlina – miasta ze szkła i metalu. W serwisie eSKY.pl noclegi w Berlinie można znaleźć już od 170 zł za pokój dwuosobowy.

Budapeszt


Miastem podzielonym na dwie części, co prawda nie z powodu muru lecz innych czynników historycznych, jest również Budapeszt. Górzysta Buda i płaski Peszt są zupełnie do siebie niepodobne. Najlepszy sposób na zwiedzanie? Autobus River Ride, którym najpierw odbywa się przejażdżkę po mieście, a potem nagle wjeżdża prosto do Dunaju. Jego trasa wiedzie obok najważniejszych miejskich zabytków – Akademii Nauk, Parlamentu, Bazyliki Szent István, Wielkiej Synagogi, Opery, Placu Bohaterów... i następuje wielki PLUSK, i autobus zaczyna płynąć w kierunku drugiego brzegu, by tam turyści mogli kontynuować oglądanie tego, co ważne w Budapeszcie.

Niecodzienną atrakcją turystyczną jest również spacer po labiryncie biegnącym pod Wzgórzem Zamkowym. Po takim wstępie i emocjach można skusić się na odrobinę relaksu – idealnym do tego miejscem będzie położone w lasku miejskim kąpielisko Széchenyi – to z pewnością jedno z najpiękniejszych na świecie SPA. Tutejsze baseny oferują nie tylko różnorodne wodne atrakcje, ale także ze względu na tutejszą architekturę, tworzą niepowtarzalny klimat. Są tu też termy o działaniu leczniczym. W sumie w obiekcie jest 15 basenów a także łaźnie suche i parowe, sauny, masaże...

A wieczorem? Będąc na Węgrzech nie można sobie odmówić narodowego trunku – tokaju. A gdzie spać? Na eSKY.pl znaleźć można hotele w peszteńskiej części miasta od 120 zł za pokój dwuosobowy.