"Pasażerka" we Wrocławskim Teatrze Współczesnym

Rejs do Ameryki, który miał być początkiem zupełnie nowego etapu w życiu staje się dla małżeństwa Lizy i Waltera przyczyną do ostatecznego rozliczenia się z tajemnicami przeszłości. Spektakl Natalii Korczakowskiej jest wnikliwą i ciekawą wizualnie wariacją na temat roli wspomnień w teraźniejszości.
/ 25.02.2010 12:00
Rejs do Ameryki, który miał być początkiem zupełnie nowego etapu w życiu staje się dla małżeństwa Lizy i Waltera przyczyną do ostatecznego rozliczenia się z tajemnicami przeszłości. Spektakl Natalii Korczakowskiej jest wnikliwą i ciekawą wizualnie wariacją na temat roli wspomnień w teraźniejszości.



Liza (intrygująca Agnieszka Podsiadlik) i Walter (Jerzy Senator) płyną statkiem. On – spokojny, szacowny. Ona – wygląda jak olśniewająca gwiazda z najnowszego edytorialu najmodniejszej kolekcji. Wkrótce relaksacyjny rejs zamienia się w koszmar podszyty psychozą. Liza zaczyna podejrzewać, że ten sam rejs odbywa Marta (Maria Czykwin) – największy demon jej przeszłości, była więźniarka obozu w Auschwitz, z którą Liza spotkała się wiele lat wcześniej będąc... SSmanką.



Moralności obozu nie zrozumie ten, kto w nim nie był - "Ożeniłem się nie z SSmanką, ale dobrą, niemiecką dziewczyną" - próbuje przemówić sobie do rozsądku Walter. Nie potrafi pogodzić się z przeszłością, o której nigdy z żoną nie rozmawiał. "Nie boję się żadnego wyroku poza twoim" - odpowiada Liza. Jest oddana mężowi, nie wiadomo, czy jest to wynik przywiązania czy prawdziwej miłości, jednak jej słowa wydają się być szczere. Walter  stawia na szali swoje małżeństwo i po przeciwnej stronie reputację: "dyplomata, doktor z żoną SSmanką?" - pyta, jakby szukał potwierdzenia, że wszystko będzie dobrze. Że przeszłość pozostanie na statku lub utopi się w morzu, nigdy nie dotykając brzegu.



Liza czuje się zmęczona i stara. W scenie konfrontacji rozkłada tren sukni Marty. Była więźniarka tańczy przed lustrem, jest piękna, pewna siebie, onieśmiela Lizę. Prawdopodobnie przez te wszystkie lata czekała, by być wreszcie ponad swoją oprawczynią.

Osobną historię stanowi sam statek. Kapitan (Zdzisław Kuźniar) zafascynowany astronomią, który jest najwyższym organem decyzyjnym tej minispołeczności. Nachalne przedstawianie zasad savoir-vivre'u stanowi o ograniczeniu wolności jednostki w najprostszych sytuacjach życia codziennego.  Marynarze-uchodźcy prowadzący między sobą refleksyjne dialogi mówią, iż to paszport świadczy o człowieczeństwie, co staje się przyczynkiem do dyskusji na temat wartości życia ludzkiego. Jest tam też Bradley (Piotr Łukaszczyk) - dość irytujący, zaangażowany politycznie, nieustannie dyskutuje o wojnie, jakby podając nam gotowe tło do głównego wątku. Interakcje miedzy aktorami a publicznością tworzą wrażenie, jakbyśmy sami byli pasażerami tego statku: przyglądającymi się historii, z zachowaniem jednak sporego dystansu.



Natalia Korczakowska od pewnego czasu konsekwentnie określa swój reżyserski styl, poprzez stosowanie podobnych motywów reżysersko-scenograficznych. Deformujące lustro będące elementem scenografii do złudzenia przypomina to ze "Smyczy" lub "Elektry", dośpiewywanie dialogów - zabiegi ze "Śmierci Człowieka Wiewiórki".

Reżyserka bawi się światłem i cieniami, tworząc minispektakle w swojej sztuce. Najefektowniejsze są dwie sceny – jedną z nich jest moment pokładowego "turnieju tańca", który pozwala bohaterom na odkrycie wszystkich najgłębiej skrywanych emocji. Drugą – swoisty performace, gdy 15 lat po wojnie uchodźcy wkładają cyrkowe kostiumy, a mundur ze swastyką na ramieniu kontrastuje z groteskowym układem.



"Pasażerka" nie jest spektaklem tak porywającym jak wcześniejsza jeleniogórska "Śmierć Człowieka Wiewiórki". Wzbogacenie go o fragmenty rozpraw filozoficznych Giorgio Agambena (jak wcześniejsze wykorzystanie tekstów Michela Foucault w "Elektrze") znacznie utrudnia jego odbiór. Jednak interesujące postacie i dobre tempo sprawią, że spektakl zostawi widza może z pewnym niedosytem, ale zdecydowanie bez rozczarowania.





"Pasażerka"
na podstawie powieści Zofii Posmycz
reż. Natalia Korczakowska
Teatr Współczesny
Wrocław




Marta Kaprzyk