Skąd się wzięły wasze "nicki"? I nie tylko

napisał/a: jente8 2006-08-26 16:33
Sporo forumowiczek (i forumowiczów) ma w nickach po prostu swoje imiona (tak myślę, że swoje, prawdziwe), ale są też takie, których znaczenia trudno się domyślić. Zdradźcie tajemnicę - skąd się wzięły? To pomoże pozostałym lepiej Was poznać! Zachęcam też do szerszej dyskusji na temat imion i pseudonimów. Czy macie jakieś (pseudonimy), czy je lubicie (imiona), czy w Waszych związkach funkcjonują jakieś pieszczotliwe określenia typu "kotku", "misiaczku" zarezerwowane tylko dla tej jednej osoby?

Żeby dać dobry przykład: u mnie pierwsza część jest oczywista, bo to po prostu moje imię, a druga to - wbrew pozorom - wcale nie nazwisko, tylko słowo, które po norwesku znaczy "dziewczyna" i tak mi się spodobało, że ostatnio używam go gdzieniegdzie jako pseudonimu Jeśli zaś chodzi o moje imię, to do niedawna go nie lubiłam, ale ostatnimi czasy moje przyjaciółki wymyśliły tyle uroczych odmian imienia Ula, że aż polubiłam

A tak na marginesie... Jak się odmienia imię Sylwia? Trochę głupio mi o to pytać, ale ja mam z tym zawsze problem Nigdy nie wiem, czy mówi się "Sylwio" czy "Sylwiu" (chyba to pierwsze?). Mam nadzieję, że któraś Sylwia mnie poratuje, bo zdaje się, że mamy na forum aż dwie
napisał/a: samsam 2006-08-26 17:23
Tak, Sylwia to moje imię. Nie wiem dokladnie, jak prawidłowo się odmienią. Mój mąż twierdzi, że poprawnie mówi się Sylwio, ale dużo ludzi mówi również Sylwiu. Swojego imienia strasznie nie cierpiałam . Teraz już się przyzwyczaiłam, ale uważam, że do najciekawszych nie należy.
A co do określen w naszym związku, to oboje stosujemy właściwie jedno, Miś (ewentualnie Misiak, Misiacze,k Michu). Wynikło to chyba z tego, że mój mąż ma na imię Michał. Bardzo dużo znajomych i rodziny zwraca się do niego właśnie Misek. A on tak jakoś też mnie nazywa :).
a tak w ogóle, to jeżeli zwrócę się do niego po imieniu, to się obraża Praktycznie nie używamy naszych imion między sobą. Tak jakoś się przyjęło. I jest to słodkie
napisał/a: Marusia 2006-08-27 13:00
Marusia jest zdrobnieniem mojego imienia (Marlena) i niektóre osoby tak się do mnie zwracają. Jest też dodatkowy powód- jestem "częściowo" ruda (na zdjęciu nie widać :727: ).
napisał/a: samsam 2006-08-27 13:54
Nie lubisz koloru swoich włosów? Przecież są ładne, nie są czerwone jak stary bankont stu złotowy , więc nie masz co narzekać
-
napisał/a: - 2006-08-27 18:26
napisał/a: nika6 2006-08-27 20:17
Mój nick również pochodzi od imienia Dominika.
Ja bardzo lubię swoje imię.
napisał/a: Marusia 2006-08-27 20:48
Lubię kolor swoich włosów :) (chociaż określenia "ruda maruda" nie lubię ;) ). W zależności od sytuacji mogę powiedzieć, że jestem ruda, albo że jestem blondynką

Atko, można się co najwyżej domyślać ;). Więc jak: Renatka, Agatka, Beatka...?
napisał/a: jente8 2006-09-09 20:00
Odświeżam temat. Przybyło tylu nowych forumowiczów, a jakoś nikt się nie wita i w ogóle... Przedstawcie się! Zapraszam też do tematów o tym, skąd jesteście i innych takich...
Ten apel w ogóle do wszystkich - ja np. do tej pory się zastanawiam, czemu indiend to indiend
Marusia napisal(a):Atko, można się co najwyżej domyślać . Więc jak: Renatka, Agatka, Beatka...?


Pytałam o to samo na ShoutBoxie i już wiem - nasza atka to Beatka
napisał/a: indiend 2006-09-09 20:35
Ja nie tyle lubie swoje imie, co po prostu je akceptuje . Mam na imie Kasia i jesli chcecie to zwracajcie sie do mnie w ten sposb. Nienawidze jak ktos mowi do mnie Katarzyna. strasznie mnie to wkurza.
Jesli chodzi o moj nick to jest to spolszczenie powiedzenia In the end czyli w rezultacie. A z łacińskiego resultare to "odbijać się" .
Kiedys profesor powiedział mi, że to, w jaki sposob mysle jest bardzo interesujace. Ze moje spostrzeganie swiata jest zupelnie inne niz moich rowiesnikow.
Powiedzial, ze w ten sposb odbijam sie od innych ludzi na uczelni i ze powinnam byc dumna z siebie bo to jedyny komplement ktory powiedział komukolwiem od 10 lat I od tej pory znajomi mowia do mnie Indiend, ale wymawiają je po polsku. Bez akcentu.
Blizsi przyjaciele mowia do mnie Kasiul.
A moj Misiek mowi do mnie Myszko, Skarbie, Kochanie itp. Nigdy nie mowi po imieniu. Ja do niego tez
napisał/a: jente8 2006-09-09 21:38
No proszę, nie wiedziałam, że kryje się za tym aż tak niezwykła historia!
Tak sobie myślę, że może to jest sposób - spytałam o indiend i zaraz wszystko "wyśpiewała" Może Was trzeba pytać pojedynczo, konkretnie wymieniać z "nicka" i nakłaniać do tłumaczenia? A warto, bo jak widać te historie bywają bardzo ciekawe! A gwarantuję, że na swój sposób każda jest ciekawa, bo mówi coś o człowieku, więc: czekamy!

Hmm... to może... oprócz indiend, z tych bardziej tajemniczych nicków: palika, mesma ? Pochwalcie się
napisał/a: iza19821 2006-09-10 12:02
Moj nick znalazl sie z mego imienia i roku urodzenia
napisał/a: palika 2006-09-10 12:54
Moj natomiast wzial sie od ksywki Ika,a pal to juz nie pamietam skad sie wziął