Proste piosenki

Debiutancki album Damiena Rice’a zdobył prawie milionową publiczność, sprzedaż brytyjska przełożyła się na status potrójnej platyny.
/ 04.12.2006 18:18
Debiutancki album Rice’a zdobył prawie milionową publiczność, sprzedaż brytyjska przełożyła się na status potrójnej platyny. „O” była jedną z tych płyt, które oswajały tłumy z nieoczywistym i skromnym.

Jest na brytyjskich listach przebojów spore zapotrzebowanie na rzekomo romantycznych chłopców i ich rzekomo poruszające piosenki. James Blunt, James Morrison, wreszcie niedawne odkrycie – młodziutki Paolo Nutini. Medialno-finansowy sukces pozwala stawiać Damiena Rice’a obok wyżej wymienionych. Zgadza się, to też jest pop – i pod względem zasięgu, i kompozycji. Ale pop nietypowy i z drugim dnem, bo pełen czarnych, niedobrych emocji. Gorzkie rozliczenia z przeszłością, niespełnione uczucia, rozstania i zdrady, smutek i złość. Żaden z powyższych nie potrafi przekazać tego tak wiarygodnie jak Rice. Jemu udaje się tworzyć rzeczy proste, ale dalekie od łzawego melodramatu. Druga płyta muzyka nie angażuje jak debiut i jest nierówna, ale za takie „9 Crimes” można wybaczyć największe wpadki.

Angelika Kucińska/ Przekrój

Damien Rice „9”, 14th Floor Records
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)