Pamięć i tożsamość

McCartney w pogoni za własnym cieniem.
McCartney w pogoni za własnym cieniem.





Macca, jak o nim pieszczotliwie mówią fani, ze ścigającym go cieniem The Beatles nie wygra, ale po cichu nagrywa regularnie niezłe płyty. Ta jest łatwiejsza w odbiorze niż dwie poprzednie – czyżby dlatego, że publikuje ją koncern Starbucks? Ważne, że sygnalizowane w tytule kłopoty z pamięcią nie przeszkadzają 65-latkowi w pisaniu piosenek.

Na jedną nutę u innych u niego wciąż przypada nut pięć – w melodiach McCartneya, mówiąc krótko, jest znacznie więcej melodii, niż zakładają współczesne standardy, co z jednej strony czyni je nieco staroświeckimi, z drugiej – broni przed prostactwem. Zupełnie jak w zespole Wings, który założył po rozpadzie The Beatles. Kilka utworów z "Memory Almost Full" usatysfakcjonuje miłośników obu tamtych grup. Tyle że, o ironio, na listach sprzedaży wyprzedził jego płytę "Sgt. Pepper’s..." Beatlesów wracający do czołówki przy okazji 40. rocznicy wydania.

źródło: Przekrój

Paul McCartney "Memory Almost Full", Hear Music, 42’05”, 54 zł
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)