Modnie niemodni

Modnie niemodni

Shy Child to nonszalancka hybryda: muzyczna, stylistyczna i towarzyska.
/ 14.09.2007 15:44
Modnie niemodni
Po pierwsze, Shy Child potwierdzają tezę, że duet jest najpopularniejszą formacją sezonu – i jest to trend globalny, wystarczy wskazać brytyjskie Simian Mobile Disco, francuskie Justice czy Shy Child właśnie, reprezentantów sceny nowojorskiej.
Tandemy personalne pociągają za sobą dwupaki estetyczne. Nic dziś nie porywa tak, jak intensywna synteza rock and rolla i tanecznej elektroniki. Shy Child uzyskują popularne brzmienie, wykorzystując zupełnie niepopularne instrumentarium. Czyli dochodzi funkcja edukacyjna, bo najmłodsi fani mogą zapoznać się z zapomnianym reliktem plastikowych lat 80., a więc tak zwanym keytarem – skrzyżowaniem instrumentu klawiszowego i gitary (swoją drogą – kolejna hybryda!). Ekonomicznie wykorzystane narzędzia przynoszą imponujące efekty – "Noise Won’t Stop" to jedno z najlepszych wydawnictw nowej fali muzyki tanecznej. Nieobliczalne, intensywne, konsekwentne, zuchwałe, piekielnie przebojowe. Wiarygodne i naturalne, bo Shy Child nie wpisują się desperacko w bieżące mody, działają od siedmiu lat i nie są koniunkturalistami, ale pionierami nurtu, których pomogły odkryć zastępy naśladowców, ze słynnym już londyńskim zespołem Klaxons na czele.

Angelika Kucińska/ Przekrój

Shy Child, "Noise Won’t Stop", Wall Of Sound, 40’23, 64,50 zł
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)