Empik Chillout Music fot. serwis prasowy

Empik Chillout Music

Słodkie brzmienia, delikatny rytm perkusji, wokal zanurzony w melodyjnej polewie... doprawdy pyszne połącznie. Wszystko razem serwowane jest od 30 października w Empik Chillout Music, aby zaspokoić głód każdego degustatora lekkich dźwięków, wydanie zawiera 2 płyty.
/ 31.10.2012 12:18
Empik Chillout Music fot. serwis prasowy

Na pobudzenie apetytu soulowy  głos Jill Scott z piękną i zarazem smutną „Wake Up Baby”. Po takim rarytasie wchodzimy coraz dalej w smakowitą porcję chillu. Co tak naprawdę znaczy chill i jak się wyluzować, po spróbowaniu kawałka „Let some air in” Alaina Clarka, staje się to oczywiste. Kolejne delicje, które czekają na koneserów to Arid, We Trust, Charlene Soraia, BOY, Kid Loco ... oczywiście każda z innym nadzieniem!

Ben Westbeech, Ben Saunders i umieszczona pomiędzy nimi Massiva zapewniają relaks w zupełnie innej odsłonie. Gdy już całkowicie zatopimy się w tym muzycznym torcie, nasz spokój zmąci Julia C ze swoim „Steady Ground”. Chociaż słodka jak cukierek, jednocześnie pobudza jak guarana. To samo tyczy się „Bang bang” Ladi6, „Lovechild” Giovancy, „Crazy” Ornette i oczywiście utworów Aloe Black’a. Tylko spokojnie! Pomiędzy nimi znajdują się jeszcze bardziej kojące dźwięki dla nieco już najedzonych  słuchaczy.

Pomimo tego obżarstwa nie można się nie skusić na Mikeya Waxa, rozpływającego się w uszach Alaina Clarka i słodkich jak sama nazwa wskazuje Sweet Tooth.  Jednak dla całkowitego zaspokojenia muzycznego apetytu należy koniecznie spróbować dubowo-reggaowego  „Cadillac Track” Levthand oraz gitarowego  „Alone and Alive”  Fabrizio Cammarata & the Second Grace.  


Całe menu mieści się na Empik Chillout Music.

Tagi: muzyka, Empik