Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma - felieton Marianny Dembińskiej

Taka już wykrzywiona ludzka natura, że trawa w ogrodzie sąsiada wydaje się zawsze zieleńsza, i nie ma nic, co polepsza humor bardziej niż. wiedzieć, że inni też maja problemy, większe, czy mniejsze, ale też mają powody do bezsenności.

Felieton z cyklu Nie wszystko złoto co... czyli z życia wzięte cz.II...

Taka już wykrzywiona ludzka natura, że trawa w ogrodzie sąsiada wydaje się zawsze zieleńsza, i nie ma nic, co polepsza humor bardziej niż. wiedzieć, że inni też maja problemy, większe, czy mniejsze, ale też mają powody do bezsenności.

No, więc amerykanów to chyba teraz nieźle straszy, bo okazało się, że Włocho-Amerykanin skazany na karę śmierci, którą zresztą wykonano w stanie Wirginia kilka lat temu najprawdopodobniej był niewinny, a decyzyjny dowód jego winy - DNA - został w laboratorium sfałszowany. Otworzono śledztwo i sprawdzać będą 150 innych wyników DNA również badanych w owej fabryce nieistniejących dowodów. No i powiedzcie mi, że u nas żyje się źle. Ameryka - owszem daje możliwości zawodowe jak mało, który inny kraj, ale lepiej nie zostać oskarżonym o nic groźnego.

We Włoszech od kilku miesięcy każdy program, każda gazeta mówi o szalejącym na półwyspie kryzysie. No, więc podają, że w 2004 roku spożycie owoców i warzyw spadło, o 12 % - bo SĄ drogie, wizyty kontrolne u dentystów spadły o 35 % a leczenie zębów aż o 50%, sprzedaje się mniej samochodów, Fiat przechodzi kryzys... A propos Fiata. Dzieciństwo i młodość wszystkich Polaków od trzydziestki wzwyż minęło pod znakiem marki Fiat. O tak…Pamiętam, jaki szok przeżyłam, jak dowiedziałam się, że Fiat nie jest polski! I jak już wiedziałam, że należy do Włochów myślałam, że go im sprzedaliśmy!

I nie rozumiałam, dlaczego. Nawet gdyby tak było...To całe szczęście, bo widząc dzisiejszą sytuację... Generał Motor by rozwieść się z fiatem wołał zapłacić półtora miliarda dolarów (czy ero?) Byleby z nimi nie mięć nic wspólnego. Nas na wyrzucenie takiej sumy na razie jeszcze nie stać.
Niemcy akceptują pracować więcej godzin za mniej niz. dotychczas pieniędzy, - czyli poświecenie jest podwójne. Krwiopijczy kapitalizm? Nie - odpowiedz na ataki konkurencji obniżającej ceny i, cóż jedyny sposób by fabryki na przynajmniej jeszcze jakiś czas zostały w Niemczech a nie zostały przeniesione do Rumunii, Albanii czy bezpośrednio do Chin.

Francuzi...Co się tam u nich dzieje? Nic dobrego.

No to może byśmy w końcu narzekali troszeczkę mniej? Nie mówie, żeby nie narzekać wcale, bo to taka nasza tradycja, a tradycja - wiadomo to bardzo poważna sprawa. Czasami tylko szlag mnie trafia, jak słyszę zawsze tylko złe wiadomości - i że u nas to jest gorzej niż źle, a TAM to się żyje!!!
Tak... żyje w niektórych krajach całkiem nawet fajnie... Dopóki nie zrobią z ciebie płatnego mordercy, serial-killera czy kogoś innego, którego „sprawiedliwość” dla uspokojenia społeczeństwa i dowartościowania policjantów (tych złych) będzie potrzebować.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)