POLECAMY

"Powrót na wyspę" - We-Dwoje.pl recenzuje

Czy byłabyś w stanie odłożyć wszystkie swoje życiowe plany i wrócić na rok do domu na małej wyspie, by zadowolić rodzinę?

Czy byłabyś w stanie odłożyć wszystkie swoje życiowe plany i wrócić na rok do domu na małej wyspie, by zadowolić rodzinę?

Beth Hayes nikt o to nie zapytał. Dziewczyna właśnie skończyła collage i z głową pełną pomysłów szykowała się do spełnienia swojego największego marzenia – napisania powieści. Jednak jej ciotka wraz z matką z całej rodziny wyznaczyły właśnie ją, by podczas ich nieobecności doglądała familijnej posiadłości. Posiadłości, dodajmy, niezwykłej, gdzie przeszłość nieustannie miesza się z teraźniejszością, a duchy w lustrze nikogo nie dziwią.

Powrót na wyspę to kontynuacja "Ocalenia", w którym Dorothea Benton Frank opisała życie matki Beth, Susan. By zrozumieć tę historię nie trzeba jednak znać jej pierwszej części, gdyż poprzez nienachalne retrospekcje czytelnik poznaje wszystkie istotniejsze wydarzenia poprzedniej powieści. Sama książka nie zachęca swoim wyglądem – przypomina raczej wątpliwej jakości publikacje dołączane czasem do gazet. Nie można też powiedzieć, żeby zachwycała od pierwszej strony.

Opowieść o Beth zmagającej się z przeciwnościami losu oraz niewytłumaczalnymi zjawiskami mimo wszystko ma w sobie coś ujmującego. Może to sama Wyspa Sullivana, która podobno w rzeczywistości niczym nie różni się od tej opisanej przez autorkę, a może przekonanie, że z tak niezwykłą rodziną główna bohaterka poradzi sobie ze wszystkim. Tak czy siak jest to historia pełna ciepła i koniec końców optymistyczna. Serdecznie polecam!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)