POLECAMY

"Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki" - We-Dwoje.pl recenzuje

"Chwała mojego ojca, Zamek mojej matki" to pierwsze dwie części cyklu autobiograficznych opowieści o życiu Marcela Pagnola, jednego z bardziej cenionych francuskich dramaturgów i reżyserów. Autor wspomina w nich lata swojego dzieciństwa – okresu beztroskich zabaw oraz nieograniczonej wyobraźni.

"Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki" to pierwsze dwie części cyklu autobiograficznych opowieści o życiu Marcela Pagnola, jednego z bardziej cenionych francuskich dramaturgów i reżyserów. Autor wspomina w nich lata swojego dzieciństwa – okresu beztroskich zabaw oraz nieograniczonej wyobraźni.

Książka pisana jest w zdecydowanej większości z perspektywy małego chłopca, który opowiada tylko o tym, co dzieje się „tu i teraz”, nie wybiega w przyszłość. Dzięki temu zabiegowi czytelnik może stać się nie tyle obserwatorem, co uczestnikiem opowiadanych historii - nie raz odniesie wrażenie, jakby znajdował się w samym środku akcji. Wraz z Marcelem i jego ojcem przeżywamy ekscytację związaną z polowaniem na kuropatwy skalne, czy też dumę z odnowienia starych mebli, mających służyć jako wyposażenie domu letniskowego rodziny Pagnolów.

Jednocześnie miejscami rozważania głównego bohatera wydają się, przypuszczalnie z racji jego wieku, naiwne. Nie mówię tu przy tym o naiwności pozytywnej, przypominającej nam o tym, że jako dzieci patrzyliśmy z zachwytem na rzeczy, które dziś wydają się nam zwyczajne, choć i takiej prostoduszności w tej książce nie brakuje. Chodzi mi o ciężką do uniknięcia naiwność nużącą, wynikającą prawdopodobnie z tego, iż autor "Chwały mojego ojca. Zamku mojej matki" nie jest już tym ośmioletnim chłopcem, którego uczynił narratorem historii swojego dzieciństwa.

Z drugiej jednak strony nie można nie zwrócić uwagi na niezwykłą szczegółowość opisywanych sytuacji oraz pejzaży. Świat widziany oczyma dziecka jest „czysty”, pozbawiony wszelkich schematów. Mały Marcel potrafi zachwycić się każdym, nawet najmniejszym stworzeniem i rzucić wszystko, by sprawdzić najbardziej nieprawdopodobne teorie, jakie podsunie mu rozszalała wyobraźnia. Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych – jak każdy ośmiolatek szczerze wierzy zwłaszcza w nieomylność rodziców. I nawet kiedy odkrywa, że dorośli czasem kłamią, jego ufność pozostaje nienaruszona.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)