"Buntowniczki" - książka o kobietach, które robiły, co chciały. Zasiane przez nie ziarno buntu kiełkuje wciąż w nowych pokoleniach Polek!

To obowiązkowa lektura dla każdej z nas! Sprawdź szczegóły!
kobieta fot. Adobe Stock

Inspirują cię silne kobiety? Takie, które zrewolucjonizowały świat? Z historii ich życia czerpiesz wzorce? Jeśli tak, to książka Andrzeja Federowicza - "Buntowniczki" jest właśnie dla ciebie. To obowiązkowa lektura dla każdej kobiety - niezależnie od wieku. Sprawdzi się jako wakacyjna lektura, prezent dla dorastającej córki, przyjaciółki, czy mamy. 

Niezwykłe bohaterki książki "Buntowniczki"

Bohaterki Andrzeja Federowicza już we wczesnej młodości przeczuwały, że pisane jest im niezwykłe i trudne życie, inne dojrzewały do tego dłużej. Ich celem była wolność i niezależność.

Ktoś mógłby spytać, co takiego łączy natchnioną mistyczkę Feliksę Kozłowską, założycielkę nowego Kościoła wyklętą przez papieża, z ikoną ruchów lewicowych Różą Luksemburg, poza tym, że żyły w tych samych czasach i te same zdarzenia wpływały na ich życie? Obie nie akceptowały świata, który je otaczał, i były gotowe pójść na wojnę nawet z największymi autorytetami epoki. Dodajmy – męskimi autorytetami. Ale nie znaczy to, że były wrogami mężczyzn. To właśnie oni stawali się ich największymi zwolennikami, otaczając „buntowniczki” aurą niewyobrażalnego wręcz uwielbienia. 

Życiorysy niektórych bohaterek są tak niezwykle współczesne, że sprawiają wrażenie, jak gdyby przeniósł je w odległą epokę jakiś tajemniczy wehikuł czasu. Bo jak wytłumaczyć fakt, że nastolatka z prowincji, Regina Rusiecka, robi błyskawiczną karierę na dworze sułtana imperium tureckiego, jednego z najpotężniejszych ludzi osiemnastego stulecia? I do tego żyje w muzułmańskim kraju tak, jak chce, według własnych zasad – niezależna, wolna, nie zwracając uwagi na konwenanse. Wiary w siebie i tupetu z pewnością Reginie nie brakowało. Podobnie jak Joannie Żubr, która w męskim przebraniu wstąpiła do armii napoleońskiej, by zostać pierwszą Polką odznaczoną orderem Virtuti Militari. Albo Marii Konopnickiej, pisarce i poetce sprowadzonej dziś do roli szlachetnego rupiecia polskiej literatury, podczas gdy ona, zabierając ze sobą szóstkę dzieci, porzuciła męża nieudacznika i – mając skończone trzydzieści lat – rozpoczęła życie niezależnej freelancerki. A także Helenie Rubinstein – ta z kolei, aby uniknąć niechcianego małżeństwa z rozsądku, po prostu… stworzyła koncern, do dziś będący jedną z najbardziej znanych kosmetycznych marek świata.

Pierwszą Polką terrorystką była Wanda Krahelska, a pilotką – Janina Lewandowska, jedyna kobieta zamordowana w Katyniu. Za decyzjami obydwu tych niezwykłych bohaterek stały osobiste dramaty. Nie brakowało ich też w życiu Narcyzy Żmichowskiej, której rewolucyjne poglądy na wychowanie ukształtowały kolejne generacje Polek. Czasem życiorysy przeplatają się w niezwykły sposób. Wychowanką i przyjaciółką Narcyzy Żmichowskiej była Wanda Żeleńska, przyszła matka znanego pisarza Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Jego kochankami były dwie kolejne, niezwykłe postacie z tej książki: aktorka Jadwiga Mrozowska i pisarka feministka Irena Krzywicka. Pierwsza, po porzuceniu sceny u szczytu sławy, została znaną podróżniczką, a jej ekspedycje do Indii, Tybetu i Pamiru – zupełnie inne niż te, które możemy dziś oglądać – naprawdę zapierają dech w piersiach. Druga dzięki swym bezkompromisowym tekstom i erotycznej swobodzie zdobyła miano największej skandalistki dwudziestolecia międzywojennego. 

Książkę "Buntowniczki" znajdziesz w sklepach stacjonarnych i na stronie Empik

książka

Materiał powstał we współpracy z Wydawnictwem Prószyński

Tagi: książka