Żona do wygrania w konkursie radiowym

Co można wygrać w konkursie organizowanym przez popularną radiostację w Nowej Zelandii? Okazuje się, że książki, płyty, a nawet samochody czy wycieczki zagraniczne jako nagrody, odeszły do lamusa. Organizatorzy konkursu w nowozeladzkiej stacji poszli o krok dalej, a może nawet o krok za daleko. Proponują konkursowiczom wygraną w postaci ukraińskiej żony.

Co można wygrać w konkursie organizowanym przez popularną radiostację w Nowej Zelandii? Okazuje się, że książki, płyty, a nawet samochody czy wycieczki zagraniczne jako nagrody, odeszły do lamusa. Organizatorzy konkursu w nowozeladzkiej stacji radiowej poszli o krok dalej, a może nawet o krok za daleko. Proponują konkursowiczom wygraną w postaci ukraińskiej żony.

Jak znaleźć dobrą żonę? Ładną, czułą, zaradną i uległą? - te pytania spędzają sen z powiek wielu mężczyznom. A ponieważ, jak powszechnie wiadomo, tradycyjne metody poszukiwania często zawodzą, z pomocą przychodzą zdobycze cywilizacji, takie jak internetowe agencje matrymonialne, nazywane dzisiaj dużo ładniej i mniej zobowiązująco, portalami randkowymi. Jednak internetowe łowy wymagają czasu i zaangażowania, dlaczego więc nie pójść na łatwiznę i idealnej kandydatki na żonę nie wygrać w konkursie? Na przykład tym, który zorganizowała nowozelandzka stacja The Rock FM?

Kontrowersyjną nagrodą jest dwunastodniowy pobyt na Ukrainie, podczas którego szczęśliwiec będzie mógł wygrać sobie partnerkę z oferty jednej z tamtejszych agencji, skupiającej kobiety poszukujące mężów. Początkowo konkurs nazwano „Win a wife”, czyli „Wygraj żonę”, jednak po wielu protestach zarówno ze strony nowozelandzkiej jak i ukraińskiej, zmieniono nazwę na „'Win A Trip To Beautiful Ukraine For 12 Nights And Meet Eastern European Hot Lady Who Maybe One Day You Marry', czyli w wolnym tłumaczeniu: „Wygraj podróż na Ukrainę i poznaj wschodnioeuropejską piękność, która może któregoś dnia zostanie twoją żoną”. Jednak rzeczone protesty, jak łatwo się domyślić, nie dotyczyły wyłącznie nazwy konkursu. Zarzuty dotyczą niepoważnego podejścia do instytucji małżeństwa oraz przedmiotowego, szowinistycznego traktowania ukraińskich kobiet, które zostały sprowadzone do roli konkursowego trofeum.

O popularności agencji matrymonialnych, w których swoje wdzięki prezentują urocze Ukrainki, Rosjanki, Białorusinki a także Polki, chcące poznać męża z zagranicy (czytaj, z tej bogatszej części świata), jest głośno od dawna. Słowianki cenione są wśród zagranicznych mężczyzn za swoją urodę, ciepło, uległość oraz dobre przygotowanie do roli żony i matki. Nie są tak wyzwolone jak kobiety Zachodu i podobno łatwiej z nimi stworzyć rodzinę. A przynajmniej taką mają opinię. Pewnie dlatego ta uwłaczająca Ukrainkom inicjatywa konkursu, mimo fali protestów, cieszy się tak dużym powodzeniem w Nowej Zelandii.

A co wy o tym sądzicie?

Fot. therock.net.nz

Przeczytaj również: Mężczyźni wolą... Słowianki?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/8 lat temu
NO to komuś się nieźle w główkach poprzewracało
/8 lat temu
żona to oparcie na całe życie, musi miec przygotowanie do opieki nad mężem , bo to jest wciąz dziecko potrzebujace opieki, ....
/8 lat temu
popieram!
POKAŻ KOMENTARZE (1)