Twarze Felicitas Söhner

Odkryjmy kawałek sztuki niemieckiej. Główną bohaterką naszej wyprawy będzie Felicitas Söhner, urodzona w Dillingen (Bawaria), w 1976 roku.
/ 20.03.2008 12:15
Odkryjmy kawałek sztuki niemieckiej. Główną bohaterką naszej wyprawy będzie Felicitas Söhner, urodzona w Dillingen (Bawaria), w 1976 roku.

Jej prace charakteryzuje duża różnorodność technik. Akryle, oleje, grafika – to tylko niewielka część tego, czym Felicitas Söhner opisuje świat. Różnorodność w sztuce często oznacza Twarze Felicitas Söhnerniezdecydowanie, czy jak kto woli, ciągłe poszukiwanie dziedziny, w której „ramionach” artysta czuje się najlepiej. W tym momencie warto by zastanowić się co jest ważniejsze cel, czy sama droga? Odbiorca zazwyczaj jest nastawiony na cel. Na cudowną doskonałość, którą można podziwiać bez końca. A artysta? Czasem niespełniony, czasem kochający „wyprawy w nieznane”.

Problem ten nie pojawia się w pracach F. Söhner w odniesieniu do tematyki. Są to przede wszystkim portrety. Człowiek – temat poruszany we wszystkich dziedzinach sztuki od zawsze. Wydaje się, że nigdy nie zostanie wyczerpany. Czy F. Söhner zdołała pokazać nam nowy aspekt człowieczeństwa, lub też jego braku?

Przeglądając jej pracę, odczuwam niedosyt. Widzę formę, technikę, ale nie widzę uczuć. Rzecz jasna, nasza mentalność narodowa różni się znacząco. Jednak czy sztuka nie powinna przekraczać tych barier? Czy nie powinna ukazywać tych skrywanych głęboko uczuć o, których nie sposób głośno rozmawiać. Tym bardziej, że głównym tematem jej prac są ludzie. W ich oczach, nie ma blasku, nie ma lęku, nie ma uczuć. A i ten brak nie jest zauważalny.

Braku iskry w pracach nie da się nadrobić techniką. A jak wiadomo – najgorsza jest obojętność. I tu zakończymy naszą podróż, pamiątki (prace FelicitasSöhner) można zakupić w Galerii QuaggaArt.

autor: Sylwia Sławińska
www.quaggaart.com

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)