Starczowzroczność bez okularów

Wraz z wiekiem dochodzi do utraty elastyczności soczewki w oku, co skutkuje zamazaniem obrazu, zwłaszcza z bliska. Prędzej czy później problem ten dotyka każdego po 40. roku życia.
/ 21.03.2019 11:26
oko fot. materiały prasowe

Dla wielu osób, zwłaszcza kobiet, noszenie okularów do czytania to taki sam objaw starzenia się jak zmarszczki. A może nawet gorszy, bo utrudnia codzienne życie.

Z pomocą przychodzi mikrochirurgia i wszczepienie soczewki wewnątrzgałkowej wieloogniskowej. O zaletach i przebiegu operacji mówi dr Marek Czubak, okulista, jeden z najbardziej doświadczonych mikrochirurgów oka w Polsce, współwłaściciel Specjalistycznej Lecznicy Okulistycznej Mega-lens.

Dzisiejsza 40-latka to nowa 30-latka. Dłużej czujemy się młodo i żyjemy aktywnie. Korzystamy z zabiegów medycyny estetycznej, aby podtrzymać atrakcyjny wygląd, zdrowo się odżywiamy, uprawiamy sporty. Aż tu nagle, pewnego dnia ręka z telefonem lub książką zaczyna się mimowolnie oddalać – a obraz z bliska zamazuje się.

Coraz trudniej jest przeczytać skład kosmetyku na opakowaniu, pozycje w menu w restauracji, SMS-a od koleżanki. Zwykle pierwszym wyborem są tanie okulary "plusy" z sieciówki (lekarze okuliści przestrzegają przed korzystaniem z nich, mogą wyrządzić twoim oczom krzywdę!).

fot: materiały prasowe       

Potem – odpowiednio dobrane szkła do czytania i piękne, modne oprawki. Jedni są zadowoleni, inni – dalej cierpią, bo okulary przecież trzeba mieć ciągle przy sobie, a noszenie ich na sznurku bezwzględnie kojarzy się z "babcinym" nawykiem... No więc może okulary ze szkłami progresywnymi? Albo progresywne soczewki kontaktowe?

Nie każdy je polubi i będzie czuł się w nich komfortowo, choć to naprawdę świetne rozwiązanie. Poza tym wiele osób, które wcześniej nie miały żadnych problemów ze wzrokiem, w ogóle nie może zaakceptować noszenia okularów czy soczewek. Najchętniej "wymieniłyby" oczy na nowe i w ogóle zapomniały o starczowzroczności do końca życia.Teraz to możliwe!

Wieloogniskowe soczewki wewnątrzgałkowe, to rozwiązanie, z którego korzysta coraz więcej pacjentek w wieku 40+, które nie mogą pogodzić się z objawami starczowzroczności, a noszenie okularów wiąże się dla nich z dużym dyskomfortem. Wewnątrzgałkowe soczewki multifokalne, wszczepiane podczas zabiegu mikrochirurgicznego, pozwalają dobrze widzieć na  każdą odległość.

– Niezwykle ważny jest tutaj dobór odpowiednich soczewek do potrzeb pacjenta. W naszej klinice stosujemy innowacyjny system Verion, który umożliwia bardzo precyzyjne pomiary i dobór soczewek, a także zaplanowanie przebiegu całej operacji, zapewniając maksymalne bezpieczeństwo, dokładność i skuteczność zabiegu. - podkreśla dr Marek Czubak, okulista i mikrochirurg.

- Ponadto, jako jeden z nielicznych ośrodków w Polsce, dajemy możliwość przeprowadzenia zabiegu jednocześnie na obu oczach, co oznacza większy komfort i mniejszy stres dla pacjenta, który w zasadzie od razu może cieszyć się ostrym i kontrastowym widzeniem. Na taki sposób leczenia decyduje się ponad 30% naszych pacjentów. - dodaje dr Marek Czubak

Korzyści wynikające z tak przeprowadzonej operacji to przede wszystkim: jeden przyjazd, jedno przygotowanie, jeden stres, jedna kontrola. Jednak największą zaletą takiej operacji jest szybka neuroadaptacja do nowego widzenia. Oko jest "oknem" mózgu na świat. Każda zmiana optyki oka powoduje w mózgu zamieszanie, co możemy odbierać np. jako ból głowy czy dyskomfort.

Jednoczasowe obuoczne wykonanie zabiegu sprawia, że proces adaptacji do nowego widzenia przebiega o wiele szybciej i nie powoduje dyskomfortu. To szczególnie ważne u pacjentów z dużymi wadami wzroku i astygmatyzmami oraz w zabiegu wszczepienia soczewek wieloogniskowych, a więc właśnie przy starczowzroczności.

Jak wygląda zabieg?

Wymiana soczewek jest bezbolesna, ku zaskoczeniu wielu pacjentów, a niektórzy mówią wręcz, że komfortowa. Wykonuje się ją w znieczuleniu miejscowym (poprzez podanie kropli znieczulających oraz żelu znieczulającego) – pacjent przez cały czas pozostaje w kontakcie z lekarzem.

Cały zabieg odbywa się przez 2-milimetrowe nacięcie, które po zakończeniu operacji zamyka się w naturalny sposób na zasadzie zastawki i nie wymaga zakładania szwów. Co ważne, w Ośrodku Mikrochirurgii Oka Mega-lens wymianę soczewki naturalnej na sztuczną przeprowadza się innowacyjną metodą bezultradźwiękowej emulsyfikacji, która polega na mechanicznym rozdrobnieniu jądra soczewki bez stosowania ultradźwięków. Daje to największe bezpieczeństwo dla rogówki i wewnętrznych struktur oka (podobna metoda stosowana jest w operacjach zaćmy). Operacja trwa ok. 10-15 minut, a całkowity pobyt pacjenta w klinice – wraz z przygotowaniem i obserwacją pozabiegową – ok. 2-3 godzin.

Pacjent wraca do domu z przezroczystym opatrunkiem na oczach, nakładanym na sali operacyjnej. Jest on zdejmowany podczas wizyty kontrolnej następnego dnia i w zasadzie od razu można cieszyć się ostrym wzrokiem. Po zabiegu przez 4-6 tygodni należy unikać wykonywania ciężkich prac fizycznych, intensywnych ćwiczeń, sportów ekstremalnych. Natomiast od pierwszego dnia po operacji zalecana jest wręcz intensywna praca wzrokowa, tak aby proces neuroadaptacji następował jak najszybciej.

Jak dokładnie wygląda zabieg? Zobacz film.

Specjalistyczna Lecznica Okulistyczna Mega-lens w Warszawie; tel. +48 22 825 11 33

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)