Showrooming - oglądamy w sklepie, kupujemy w sieci!

Wpływ nowych technologii, które przyczyniają się do zmian dotychczasowych przyzwyczajeń konsumentów, można zauważyć również w strefie zakupów. Przeobrażeniu ulegają strategie sprzedawców, ale szybkiej edukacji poddają się coraz to sprytniejsi konsumenci. Ci wykorzystują urządzenia mobilne do zlokalizowania najkorzystniejszych cen produktów podczas przedświątecznych wędrówek po stacjonarnych sklepach.

Wpływ nowych technologii, które przyczyniają się do zmian dotychczasowych przyzwyczajeń konsumentów, można zauważyć również w strefie zakupów. Przeobrażeniu ulegają strategie sprzedawców, ale szybkiej edukacji poddają się coraz to sprytniejsi konsumenci. Ci wykorzystują urządzenia mobilne do zlokalizowania najkorzystniejszych cen produktów podczas przedświątecznych wędrówek po stacjonarnych sklepach.

Showrooming – oglądamy w sklepie, kupujemy w sieci!

Fot. depositphotos.com

Wygoda, oszczędność czasu to czynniki, które zaoferował nam powszechny dostęp do internetu. Zakupy w sieci dają możliwość uniknięcia kolejek, czy ominięcia tłumów w centrach handlowych. Powiew świeżości wprowadzony przez rozwój technologii mobilnych popycha jednak zakupy o krok dalej. Smartfony i tablety oferują możliwość szybkiego przejrzenia asortymentu e-sklepów, porównania cen, sprawdzenie opinii, zapoznanie się z recenzjami innych użytkowników – stojąc z urządzeniem w ręku bezpośrednio przy sklepowej półce.

Potęga internetu w kieszeni konsumenta
„Showrooming” to termin spędzający sen z oczu tradycyjnym sprzedawcom. Odnosi się do coraz częściej praktykowanych zachowań konsumenckich. W pierwszej kolejności kupujący wybiera się do stacjonarnego sklepu. Obiekt handlowy wykorzystuje jako miejsce, w którym zapoznaje się z produktem. Daną rzecz ogląda, dotyka, sprawdza, a w przypadku ubrań – przymierza. Na testowaniu jednak się kończy. Klient jednak, zakupu w sklepie stacjonarnym nie dokonuje. Finalizacja transakcji ma miejsce dopiero w sieci. Dzięki niemu dwie niezależne jeszcze do niedawna czynności można zrobić jednocześnie.
– Sprzedawcy działający w sieci nie ponoszą tak wysokich kosztów wynajmu pomieszczeń jak ma to miejsce w przypadku sklepów tradycyjnych – komentuje Tomasz Żelazny z OleOle.pl, sklepu internetowego RTV, AGD i elektroniki użytkowej. – Zdecydowanie niższy jest również koszt utrzymania sklepu, także ekspozycji produktów. W takim przypadku trudno jest utrzymać sprzedawcom działającym w przestrzeni tradycyjnej poziom cen produktów dostępnych w sprzedaży internetowej – dodaje Żelazny. Konsumenci decydujący się na zakupy coraz częściej wybierają sieć jako źródło zakupu, głównie ze względu na znaczące oszczędności. Te w przypadku zakupu sprzętu elektronicznego mogą wynieść nawet do 25 proc. ceny oferowanej w sklepie stacjonarnym. Tańsze są również: odzież, czy obuwie. Z badań firmy Gemius Polska wynika, że niemal 70 proc. internautów decyduje się na zakupy w sieci. Natomiast z rozwiązań usprawniających proces zakupowy i ułatwiających wyszukanie najlepszych ofert – zdaniem Prosper Mobile Insight – korzysta coraz większa liczba użytkowników smartfonów.

Skanuje wiec… oszczędzam
Pod koniec 2012 roku liczba sprzedanych smartfonów i tabletów osiągnie wartość 821 milionów, a w roku następnym przekroczy miliard – wynika z szacunków firmy Gartner. Na fali rosnącej popularności urządzeń mobilnych skorzystają nie tylko producenci sprzętu, ale także konsumenci. Użytkownik smartfona podczas poszukiwań aktywnie korzysta z możliwości urządzenia. Ten podpowiada, czy daną rzecz można kupić taniej i gdzie jej szukać.

Choć wydawać by się mogło, że tradycyjna forma handlu jest zagrożona potencjałem niesionym przez kanał sprzedaży online, rzeczywistość nie wygląda aż tak strasznie. Badania firmy Deloitte wskazują, że smartfony w rzeczywistości przyczyniają się do wzrostu sprzedaży w sklepach stacjonarnych – do podjęcia decyzji o dokonaniu transakcji. Konsumenci znajdując się w posiadaniu aplikacji umożliwiającej przykładowo zeskanowanie kodu kreskowego produktu znaleźli się w posiadaniu niezwykle potężnego narzędzia, które – jakby nie było – pozwala im zakupić dany produkt po zdecydowanie niższej cenie.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)