laser tulowy metamorfoza

Laser tulowy na przebarwienia

Skuteczne usuwanie przebarwień nie jest dziś problemem. Dużo trudniej utrzymać potem uzyskane efekty. Jak działa laser tulowy i jak potem pielęgnować skórę, aby podtrzymać efekty? Wyjaśnia dr Katarzyna Kochańska, specjalista dermatolog i lekarz medycyny estetycznej z Kliniki ESTELL.
09.02.2021 10:52
laser tulowy metamorfoza

Z jakimi przebarwieniami najczęściej zgłaszają się pacjentki? 

– Najczęściej mamy do czynienia z przebarwieniami posłonecznymi i hormonalnymi, u młodych osób często wygenerowanymi lekami hormonalnymi, np. doustną antykoncepcją. Plamki pojawiają się po ciąży albo po nadmiernej ekspozycji słonecznej bez ochrony, np. po wakacyjnym wyjeździe. Słońce to główny czynnik indukujący przebarwienia, dlatego w profilaktyce tak ważna jest całoroczna ochrona przeciwsłoneczna i stosowanie kremów rozjaśniających każdego dnia.

Czy można trwale usunąć przebarwienia?

– Usuwanie przebarwień to przede wszystkim żmudna praca pacjenta w domu na co dzień i okresowo w gabinecie lekarskim. Mamy skuteczne metody niwelowania zmian pigmentacyjnych, np. często stosowany przeze mnie laser tulowy, ale to już od determinacji pacjenta zależy, czy efekty będą trwałe. Przebarwienia są bowiem trwałym uszkodzeniem naskórka i póki co nie ma metod, które pozwalałyby się ich pozbyć raz na zawsze. Każdorazowa ekspozycja na promienie UV – nawet na światło jarzeniowe w hipermarkecie – może sprowokować ich ponowne pojawienie się. Dlatego pacjent musi stosować wysokie filtry UV oraz dermokosmetyki o działaniu rozjaśniającym tak naprawdę przez cały rok. Młodym osobom polecam np. kremy z witaminą C, a starszym – z retinoidami nowej generacji, które mają udowodnione działanie rozjaśniające i jednocześnie przeciwstarzeniowe. Inne składniki wybielające to przede wszystkim arbutyna i kwas azelainowy. 

Jak działa laser tulowy i na czym polega jego innowacyjność? 

– Laser tulowy to prawdziwy przełom w leczeniu przebarwień. Ma ogromne powinowactwo do barwnika w skórze, dzięki czemu dosłownie „wykrywa” najmniejszy pieg i skutecznie może go usunąć. Jest to laser ablacyjny, ale rekonwalescencja po nim jest błyskawiczna – przez 2-3 dni może utrzymywać się rumień, ale nie ma strupa, a złuszczanie nie jest uciążliwe. Pigment jest wybijany do warstwy rogowej, przez co przebarwienia przejściowo ciemnieją, robią się prawie czarne, a następnie złuszczają się wraz z naskórkiem w ciągu mniej więcej tygodnia. Zabieg jest robiony po nałożeniu kremu znieczulającego i trwa bardzo krótko – to taki „prysznic laserowy”. Dzięki temu szybko możemy zacząć chłodzić skórę, więc szczypanie i pieczenie szybko ustępuje. Laser tulowy nie tylko rozjaśnia przebarwiernia, ale też stymuluje skórę do przebudowy, pobudzając w niej procesy regeneracyjne i produkcję kolagenu. Można bezpiecznie robić nim zabiegi na powieki górne, i to bez konieczności stosowania znieczulenia i nakładek na gałki oczne. To świetna metoda na poprawę napięcia u osoby z niewielką wiotkością górnej powieki – zwykle wystarczy jeden, czasami dwa zabiegi, aby uzyskać pożądany efekt.

Czy zabieg trzeba powtarzać?

– Plan zabiegów zawsze układamy indywidualnie. Laser tulowy w większości przypadków, a więc przy zwykłych przebarwieniach posłonecznych czy hormonalnych, daje pożądany efekt rozjaśnienia już po jednym zabiegu, czasami musimy go powtórzyć po 1-2 miesiącach. Natomiast w przypadku głęboko położonych, brunatnych przebarwień, trzeba wykonać serię zabiegów, czasem wspomagamy się też doogniskową mezoterapią rozjaśniającą i terapią łączoną.

A potem? Jak pacjent powinien dbać o skórę w domu? 

– Zaraz po zabiegu należy stosować preparaty przeznaczone do regeneracji naskórka po zabiegach laserowych, które przyspieszają gojenie uszkodzeń, nawilżają, usprawniają proces złuszczania naskórka. Idealnie, aby zawierały wysokie filtry UV. Po wygojeniu skóry wkraczamy ze standardową pielęgnacją profilaktyczną – przez cały rok należy stosować kremy rozjaśniające skórę (wieczorem może to być bardziej intensywna kuracja, np. w formie serum) oraz kremy chroniące skórę z wysokim filtrem UV. Bardzo polecam podkłady w kompakcie z SPF 50+ – są one bardzo wygodne dla pań, które wychodzą na cały dzień z domu i siedzą w biurze przy szybie i w świetle jarzeniowym. Dzięki nim można w ciągu dnia dokładać na twarz warstwę filtrów bez konieczności zmywania całego makijażu – najlepiej robić to co 2 godziny. Pamiętajmy, że słońce niszczy DNA komórek – co skutkuje nie tylko przebarwieniami i zwiększonym ryzykiem nowotworów skóry, ale też szybszym starzeniem skóry. Gdy porówna się skórę osoby chroniącej się przed słońcem z cerą maniaczki opalania, widać zdecydowaną różnicę.

Gdzie wykonasz zabieg laserem tulowym:

Klinika ESTELL

ul. Bielańska 12

00-085 Warszawa

tel. 22 431 36 66

www.estell.pl