Jak wybrać dobrą baterię do aparatu?

Zima to pora roku w której dbanie o sprzęt jest niezwykle ważne. Niskie temperatury niekorzystnie wpływają nie tylko na elektronikę i optykę ale także na zasilanie naszych aparatów. Oto kilka porad jak zabezpieczyć nasze akumulatory przed zbyt szybkim rozładowaniem.
/ 08.09.2010 14:23
Jak wybrać dobrą baterię do aparatu?

Zasilanie sprzętu fotograficznego zimą to istotny problem, który dotyka w zasadzie wszystkich fotografów w naszej szerokości geograficznej. Największy kłopot dla fotografa to niskie temperatury, które skracają znacznie czas pracy baterii, dodatkowo mróz powoduje kompensację pary wodnej co zagraża elektronice i optyce aparatu.

Powszechnie w sprzedaży znajdują się baterie i akumulatory przeznaczone do pracy w temperaturze pokojowej. Ich dolna granica to ok. – 20 stopni Celsjusza. Jak już wcześniej wspomniałem w tak niskich temperaturach znacząco spada wydajność ogniw, przez co możemy na jednym komplecie zrobić znacznie mniej zdjęć. Szczęśliwie proces ten jest odwracalny i po ogrzaniu odzyskują one swoje właściwości.

Sprawdź: Jak fotografować ruch?

W najgorszej sytuacji zimą są właściciele aparatów kompaktowych, które nie dość że zasilają optykę to korzystają bez przerwy z ekranu LCD. Akumulatorki w takim aparacie zmniejszają swoje możliwości do 1/3 właściwej pojemności. Lustrzanki ze względu na mniejszy apetyt na prąd powinny pracować w utrudnionych warunkach nieco dłużej.

Prócz skrócenia czasu pracy baterii musimy dodatkowo pogodzić się z wydłużonym czasem ładowania. Większość akumulatorów nie da się naładować w temp. Poniżej 0 stopni Cesjusza, a w przedziale od 0 do 10 będą wymagały dłuższego pozostania w sieci.

Jako, że nikt nie lubi czekać ostatnio coraz większą popularność zdobywają superszybkie ładowarki, które dopasowane do konkretnych baterii potrafią skrócić czas ładowania nawet do 30-40 minut. Niskie temperatury oczywiście wydłużają ten czas, lecz odradzam z góry stosowanie jakikolwiek domowych technik owijania lub ogrzewania ładowanych ogniw. Takie eksperymenty mogą spowodować przegrzanie się baterii i ponadto stanowią spore zagrożenie pożarowe.

Aby ocieplić nieco serca fotografów dodam, że ujemne temperatury są również naszymi przyjaciółmi – jeśli chodzi bowiem o przechowywanie ogniw to zimno spowalnia starzenie się baterii więc lodówka lub zamrażalnik jest idealnym miejscem na ich przechowywanie.

Różne rodzaje baterii

Oczywiście zależnie od rodzaju ogniw różna będzie skala naszego problemu. Akumulatory dzielimy na niklowo-kadmowe, niklowo-wodorowe oraz litowo-jonowe. Każdy z nich inaczej reaguje na zmiany temperatur.

Niklowo-kadmowe, choć najstarsze to najlepiej radzą sobie z niskim temperaturami – pracują nawet przy – 40 stopniach Celsjusza. Jedyne również dają się ładować w temperaturze poniżej 0 stopni.

Niklowo-wodorkowe oferują większą pojemność, ale są są znacznie mniej odporne na działanie mrozu. W zasadzie przestają działać, gdy temperatura spada poniżej -20 stopni. Nie możliwe jest także ładowanie poniżej 0. Ich wydajność na mrozie również jest niższa niż ich starszych braci.

Najnowsze akumulatory czyli litowo-jonowe stanowią obecnie większość produkowanych i sprzedawanych baterii. Są bardzo pojemne i odporne na efekt pamięciowy ale z zimnej radzą sobie raczej słabo. Stają się bezużyteczne w temperaturze -20 stopni Celsjusza, nie da się ich naładować gdy temperatura otoczenia spada poniżej 0. Według producentów powinna ona wynosić co najmniej 5 stopni.

Jaki sprzęt taka bateria

Wybór baterii jest dodatkowo uzależniony od sprzętu. Obecnie kompakty przeważnie wyposażone są w akumulatory litowo – jonowe. Jeśli mamy możliwość włożenia tam baterii paluszkowych wtedy możemy dodatkowo zdecydować czy chcemy akumulatorki niklowo-kadmowe czy niklowo – wodorowe.

Jak widać zimy nie pokonamy, ale możemy zabezpieczyć się przed jej skutkami. Kupmy dodatkowy komplet baterii. Idąc na zdjęcia trzymajmy takie baterie blisko ciała, np. w kieszeni spodni lub wewnętrznej kieszeni kurtki. Ciekawą uwagą też podzielił się ze mną użytkownik forum Nikona – jeśli baterie nam się rozładują, wyjmijmy je z aparatu i rozgrzejmy w dłoniach – powinniśmy po tym zabiegu móc zrobić jeszcze całkiem dużo zdjęć na tym samym komplecie ogniw. 

Zobacz: Jak fotografować pod światło?

Baterie niklowe choć odporniejsze na mróz należy przed wyjazdem sformatować. Dla niewtajemniczonych wyjaśniam że chodzi o rozładowanie akumulatorów do 0 a następnie pełne naładowanie (lepiej zostawić baterie na dłużej w ładowarce) . Po kilkakrotnym przeprowadzeniu takiej czynności ogniwo zostaje sformatowane i zachowuje parametry zbliżone do fabrycznych.

Ostrożności nigdy za wiele

Gdy wrócimy ze zdjęć nie pakujmy baterii od razu do ładowarki. Pozwólmy im odtajać w temperaturze pokojowej. Dzięki temu będą ładować się szybciej, i bezpieczniej. Jeśli w pomieszczeniu jest ok. 10 stopni liczmy się również z wydłużonych czasem ładowania.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)