Notatki o skandalu

Oglądanie tego filmu przynosi perwersyjną nieco przyjemność – taką jak czytanie w brukowcach o zbrodniach i cudzych problemach.
Oglądanie „Notatek o skandalu” przynosi wstydliwą, perwersyjną nieco przyjemność – taką jak czytanie w brukowcach o zbrodniach i cudzych problemach. Choć w przeciwieństwie do bulwarówek reżyser unika taniej sensacji.

Narratorką jest nauczycielka i stara panna Barbara (Judie Dench). Swoje obserwacje – zwięzłe i oschłe – notuje w czarnym zeszycie. Wkrótce tematem zapisków staje się przyjaźń z nową nauczycielką plastyki Shebą (Kate Blanchett), która ma romans z uczniem. Jednak nie ten skandalizujący wątek jest jądrem opowieści. Eyre skupia się na relacji między paniami i sugestywnie maluje obraz prywatnego piekła zbudowanego z samotności, niespełnienia, kłamstw i ze złudzeń. Każdy jest tu inny, niż się wydaje. Rzeczywistość ukrywa się za pozorami, które bohaterom trudno przeniknąć. Szkoda, że reżyserowi też to się nie udaje – ledwie szkicuje źródła koszmaru. Niepotrzebnie posiłkuje się inwazyjną muzyką Philipa Glassa, której nuty kojarzą się z „Godzinami”. Na szczęście kreacje Dench i Blanchett odciągają uwagę od niedoskonałości filmu. Podziwianie ich gry to już czysta przyjemność.

Ola Salwa/ Przekrój

„Notatki o skandalu”, reż. Richard Eyre, USA 2006, 96’, CinePix, premiera 23 lutego
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/11 lat temu
kate urodzila wczoraj trzecie dziecko! taki news na plejadzie znalazlam!