Miłość. Nie przeszkadzać!

Audrey Tautou i komik Gad Elmalehu w komedii pomyłek, w której – niestety – zabawnych sytuacji jest jak na lekarstwo.
/ 16.02.2007 11:32
Motywem przewodnim filmu jest wielka miłość – szkoda, że głównie do pieniędzy. Najwyraźniej ona kierowała Salvadorim przedstawiającym z sympatią losy Irene, która marzy o luksusowym życiu rodem ze stron „Vogue’a”.

W zamian za markowe przedmioty dziewczyna oddaje brzuchatym bogaczom swój czas i inne dobra niematerialne. Złotą serię przerywa przypadek: Irene myli frak Jeana kelnera z frakiem milionera i podrywa nie tego mężczyznę. To tylko początek komedii pomyłek, w której – niestety – zabawnych sytuacji jest jak na lekarstwo. Pełno za to rażącego, nie tylko w filmie romantycznym, cynizmu bohaterów. Każdy (poza biednym Jeanem) zna tu i respektuje reguły damsko-męskiej gry. Chłodno kalkulował też Salvadori, który napisał scenariusz z myślą o modnych francuskich aktorach – Audrey Tautou i komiku Gadzie Elmalehu. Markowe ubrania prezentują się na nich świetnie, jak na manekinach. To zresztą niejedyne podobieństwo – oboje są sztywni, jakby właśnie zeszli ze sklepowej witryny. I na ten film jak na wystawę można zerknąć. Choć lepiej (o)minąć.

Ola Salwa/ Przekrój

„Miłość. Nie przeszkadzać!”, reż. Pierre Salvadori, Francja 2006, 104’, Kino Świat, premiera 14 lutego



SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/22.02.2007 10:36
wybrać się na film, cynizm? Owszem, jak to w damsko-męskich grach. Film z typowo francuskim podejściem do seksu, nie zabierać faceta, którego właśnie robi się 'w rogi' :) w sposób pokazany na filmie. Scena z tekstami: "Chciałabym... Chcę... Cóż... " - świetna
/18.02.2007 17:28
Audrey Tautou bardzo wyladniala. Kiedys wygladala jak przecietna dziewczyna z sasiedztwa, ale teraz...po prostu wyglada ZACHWYCAJACO! Pieknie, sexy po prostu jak gwiazda!