"Kilka dni września"

Wszyscy spotkają się 10 września w Wenecji – nie wszyscy jednak dożyją następnego dnia...
/ 11.05.2007 13:09
Tytuł filmu Amigoreny brzmi niewinnie aż do momentu, kiedy okazuje się, że akcja rozgrywa się w 2001 roku, w ciągu kilku dni poprzedzających 11 września.


Jednak historia nie mówi o tragicznych wydarzeniach tego dnia, ani o nikim, kto był w nie bezpośrednio zamieszany. Rozgrywa się w Paryżu i Wenecji i dotyczy małej grupy ludzi, którzy wiedzą, że niebawem nastąpi katastrofa i szukają w tym jakichś korzyści dla siebie. Głęboko cyniczny względem światowych finansowych i politycznych rozgrywek, film sugeruje, że niezwykła aktywność na rynku giełdowym w okresie poprzedzającym atak na WTC oznaczała, że niektórzy inwestorzy mogli na tym solidnie zarobić...

Krótko o filmie
Irene (Juliette Binoche)
dostaje informację, że amerykański szpieg o imieniu Elliot (Nick Nolte), z którym kiedyś pracowała, chce natychmiast zobaczyć dwójkę swoich dorosłych dzieci, aranżuje więc spotkanie. Irene nie widziała Elliota od dziesięciu lat: powód jego nagłego powrotu i chęć ujrzenia dzieci jest spowity tajemnicą i niebezpieczny dla wszystkich, których to dotyczy.

Orlando (Sara Forestier) jest córką Elliota z jego pierwszego małżeństwa z Francuzką, zamordowaną w Bagdadzie 10 lat wcześniej, podczas gdy David (Tom Riley) jest synem drugiej żony Elliota, Amerykanki, która zmarła na raka. Są nie tylko zupełnie obcymi dla siebie ludźmi, ale różni ich także stosunek do ojca: Orlando nienawidzi go za to, że opuścił ją po śmierci matki, podczas gdy David go uwielbia. Konflikty między nimi mają jeszcze inną naturę: Orlando szczerze nie znosi Ameryki i Amerykanów i wykorzystuje każdą okazję, żeby dać Davidovi do zrozumienia, co myśli o nim i jego krajanach.

Do spotkania ma dojść w obskurnym hoteliku, gdzie najpierw zjawia się Irene wraz z Orlando. Wkrótce dołącza do nich amerykański młodzieniec, David. Zamiast Elliota pojawia się w hotelu tajemniczy agent, psychopatyczny płatny zabójca, William Pound (John Turturro). Irena zabiera ze sobą dzieci Elliota i we trójkę uciekają przed recytującym poezję mordercą. W międzyczasie między skłóconym „rodzeństwem” rodzi się prawdziwe uczucie.

Elliot pozostaje niewidoczny przez większość filmu, posługując się parą złowrogich arabskich bankierów, aby przekazywać informacje dla Irene. Ta z kolei ucieka przed depczącym całej trójce po piętach groteskowym Poundem, który znaczy swój szlak trupami, zaś w trakcie wykonywania kolejnych krwawych zleceń, telefonuje do swego psychoanalityka i recytuje poezję...
Wszyscy spotkają się 10 września w Wenecji – nie wszyscy jednak dożyją następnego dnia...


Głosy prasy o filmie
Przekracza granicę między thrillerem i satyrą na thriller, wypuszczając się to w jedną, to w drugą stronę (...). To trudna sztuka balansu, ale Amigorena świetnie daje sobie radę, Boyd van Hoeij, EUROPEANFILMS.NET

Ten wielowarstwowy film jest zarazem thrillerem politycznym, szpiegowskimi gierkami, dramatem rodzinnym i filmem drogi połączonym w jedno. Ekscytujący, poruszający, prowokujący do myślenia i zabawny, nie dający się zaszufladkować, Matt Riviera, "Last Night With Riviera".

Niewiarygodnie inteligentny scenariusz z ekscentrycznym humorem utrzymuje film na delikatnej granicy pomiędzy klasycznym filmem szpiegowskim i satyrycznym thrillerem. Dostajemy znacznie więcej niż porozumiewawcze mrugnięcie w związku z francusko-amerykańskimi różnicami kulturowymi, "Cinemania Film Festival".

Reżyser
Santiago Amigorena, urodzony w Buenos Aires w 1962 roku, dzieciństwo spędził w Argentynie i Urugwaju. Od 1973 roku żyje w Paryżu. Syn psychoanalityka. Jak sam o sobie mówi: pisze książki, by zapomnieć, artykuły, żeby się znudzić, scenariusze, żeby zapomnieć, że się nudzi. Tytuły jego książek obsesyjnie krążą wokół tematu milczenia: "Lakoniczne dzieciństwo", "Bezdźwięczna młodość", "Milcząca dorosłość". Dopiero "Pierwsza miłość" wybija się z tego niemego szeregu. Według niego kino jest sztuką polityczną. "Kiedy pisałem scenariusz, zalewał nas temat 11 września 2001 roku. Dlaczego nie pokazać, że atak na World Trade Center był poprzedzony dziwacznymi operacjami giełdowymi? Jest równie absurdalne myśleć, że CIA wiedziała wcześniej o zniszczeniu wież World Trade Center, co wyobrażać sobie, że Ben Laden był jedynym, który wiedział, co się stanie" - mówi Amigorena.

W rolach głównych:
Juliette Binoche
jako Irene
John Turturro jako William Pound
Nick Nolte jako Elliot


"Kilka dni września", Reżyseria: Santiago Amigorena, Produkcja: Francja/Włochy/2006, Dystrybucja w Polsce: Solopan, Premiera w Polsce: 11 maja 2007, Czas trwania: 115 min.

Tekst i zdjęcia: materiały od dystrybutora.
kilka1.jpg
kilka2.jpg
kilka3.jpg
kilka4.jpg
kilka5.jpg
kilka6.jpg
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/19.05.2007 19:36
Ten film to jakaś porażka! Dużo więcej się spodziewałam, a tu dno...