Hej, dziewczyno, spójrz na misia

Hej, dziewczyno, spójrz na misia

W najnowszym filmie Jonathan Kasdana pt. "W świecie kobiet" nie brakuje łez, za to zabrakło prawdziwych emocji.
/ 01.08.2007 12:24
Hej, dziewczyno, spójrz na misia

Debiut reżyserski Jona Kasdana to reklamówka promująca typ wrażliwego, milusiego jak pluszak faceta. Na jego ramieniu kobiety mogą się oprzeć, ale głównie wypłakać. Neurotyczny Carter (Adam Brody) utrzymuje się z pisania scenariuszy pornosów. Gdy rzuca go dziewczyna, opuszcza Los Angeles, by zaopiekować się babcią (rewelacyjna Olympia Dukakis). Na miejscu staje się powiernikiem gospodyni domowej (Meg Ryan), która odkrywa, że ma raka piersi, i jej nastoletniej córki. Carter słucha kobiet, radzi im i wspiera je, gdy "męscy", twardzi faceci zawodzą lub są nieobecni.

Film ogląda się bezboleśnie, ale i bez większych emocji, bo historii zabrakło werwy i dramatyzmu. Nawet rak nie jest tu tragedią, tylko okolicznością zbliżającą do siebie matkę i córkę. Co ciekawe, ojcem reżysera jest Lawrence Kasdan, scenarzysta dwóch części "Gwiezdnych wojen", "Bodyguarda" i "Poszukiwaczy zaginionej arki". Faceci z tamtych filmów zwyciężali dzięki mięśniom, sprytowi lub gadżeciarskiej broni. Siłą Cartera jest umiejętność słuchania i empatia. Czyżby męskich bohaterów czekała taka przyszłość? Miecze świetlne i rewolwery rzuć, chusteczki i telefony w dłoń?

Ola Salwa/ Przekrój

"W świecie kobiet", reż. Jonathan Kasdan, USA 2007, 97’, Best Film, premiera 20 lipca.
Fot. Best Film

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)