„Wątpliwość” - We-Dwoje recenzuje

1964 rok. Stany Zjednoczone wciąż pamiętają zabójstwo prezydenta Johna Fitzgeralda Kennedy'ego, który zginął w listopadzie 1963 roku. Kto stał za jego śmiercią? Oficjalnie oskarżono Lee Harveya Oswalda, jednak mężczyzna został śmiertelnie postrzelony przez Jacka Ruby’ego dwa dni po aresztowaniu.
/ 08.04.2009 08:30
1964 rok. Stany Zjednoczone wciąż pamiętają zabójstwo prezydenta Johna Fitzgeralda Kennedy'ego, który zginął w listopadzie 1963 roku. Kto stał za jego śmiercią? Oficjalnie oskarżono Lee Harveya Oswalda, jednak mężczyzna został śmiertelnie postrzelony przez Jacka Ruby’ego dwa dni po aresztowaniu.

Nie było procesu, nie zgromadzono mocnych dowodów a jedynie poszlaki i… narosły wątpliwości. Dlaczego Kennedy tak naprawdę zginął? Skąd w przedstawicielach prawa pewność, że to Oswald strzelił? Społeczeństwo amerykańskie mocno się podzieliło, próbując odpowiedzieć na pytanie, które prawdopodobnie pozostanie już na zawsze w sferze domysłów.

Łatwo kogoś oskarżyć, dużo trudniej zgromadzić dowody świadczące jednoznacznie o czyjejś winie. Co więcej, nawet oczyszczając kogoś z zarzutów nie możemy być pewni, że oczach ludzi ta osoba nie straci dawnej pozycji, uznania czy szacunku. A jednak czasem zwykłe podejrzenie przeradza się w pewność. Czy brak wątpliwości i nasza intuicja mogą wystarczyć, by wysunąć względem kogoś poważne oskarżenia?

„Wątpliwość” - We-Dwoje recenzuje

1964 rok. Katolicka szkoła w jednej z dzielnic Nowego Jorku. W kazaniu księdza Flynna (Philip Seymour Hoffman) pojawia się temat wątpliwości, pewności i ciężkiego grzechu. Chwilę później ojciec, na podstawie pewnego zdarzenia, zostaje oskarżony o poważne przestępstwo – niewłaściwy stosunek względem czarnoskórego chłopca. Flynn broni się, odpiera argumenty, wyjaśnia (całkiem logicznie) zaistniałe zajście. A jednak? Siostra przełożona wydaje się być pewna, że doszło do molestowania. Rozpoczyna się walka dwóch charakterów. Czy ktoś wyjdzie z niej zwycięsko?

Temat sam w sobie ciekawy – podejrzenie, które przeradza się w pewność. Pozornie zero wątpliwości, a jednak stopniowo, także w widzu, rodzą się kolejne pytania. Etycznych i moralnych wątpliwości mamy bowiem w filmie dużo, mniej za to jednoznacznych odpowiedzi. Choćby o słuszność zachowania Aloysius. Czy walcząc o prawdę, można posunąć się do kłamstwa? Wielu widzów skoncentruje się jednak na głównym wątku - ksiądz molestował chłopca, czy też nie? Pojedyncze dwuznaczne sceny, spojrzenia, niewinny uścisk… wystarczą, byśmy i my uwierzyli w czyste intencje Flynna? A może udzieli nam się pewność siostry Aloysius?

Konflikt między głównymi bohaterami „Wątpliwości” (reż. John Patrick Shanley) tak naprawdę wydaje się być czymś więcej niż sporem dwóch racji. Jest w niego uwikłana jeszcze trzecia osoba – młodziutka, naiwna siostra James (Amy Adams). Ona, jak przystało na zakonnicę, wierzy w słowa i dobroć drugiego człowieka. Aloysius, bardziej doświadczona życiowo, już nie jest taka ufna. Tylko czy chce się pozbyć księdza z troski o dobro dzieci, czy z powodów osobistych? Widzimy, że przełożona reprezentuje mocno konserwatywne poglądy – zarówno na temat wiary, jak i wychowania dzieci. Otwarty i wesoły ksiądz Flynn, nie bojący się nowości i zmian, wyraźnie nie pasuje do murów szkoły, w której wciąż obowiązują bardzo sztywne zasady nauczania. Od początku możemy odczuć, że przełożona go nie lubi. Ksiądz jest nieco próżny (nawet paznokciami się chwali!), mało oszczędny (trzy kostki cukru do herbaty?!) i lubi iść z postępem (woli pisać długopisem niż piórem). Co więcej, chociaż Aloysius jest dyrektorką szkoły, wciąż musi liczyć się ze zdaniem i opinią Flynna – ksiądz, wzywany do jej gabinetu na rozmowę, od razu zajmuje fotel dyrektorki!

„Wątpliwość” - We-Dwoje recenzuje

Minusem filmu jest kilka całkowicie zbędnych, nic nie wnoszących scen. Również takie zmontowanie niektórych ujęć, że sugerują nam zbyt wiele, zamiast utrzymać nas do końca w sferze niejednoznaczności i niedomówień. Szkoda też, iż nie został rozwinięty wątek przełożonej. Skąd w niej taka zawziętość i pewność, że doszło do molestowania? Są sceny, które aż prosiły się, by je nieco rozbudować a tak… mamy wątpliwości. Nie tylko względem teatralności filmu, montażu czy niektórych dialogów.

Jedyna pewność? Mistrzowsko został rozegrany duet: Meryl Streep w roli siostry przełożonej oraz Philip Seymour Hoffman jako proboszcz Flynn. Napięcie między Aloysius i księdzem narasta… widz zaś miota się między tą dwójką. I wychodzi z kina pełen wątpliwości.
Polecam!

Anna Curyło