Tanie egzotyczne podróże? To możliwe?

Podróże do egzotycznych krajów wydają się rozrywką zarezerwowaną dla bogatych. Kim jest backpaker i co to jest backpaking? Sprawdź koniecznie!
/ 23.05.2014 10:22

Podróże do egzotycznych krajów wydają się rozrywką zarezerwowaną dla bogatych. Kim jest backpaker i co to jest backpaking? Sprawdź koniecznie!

Podróż „za jeden uśmiech”, czyli o backpackingu słów kilka

fot. Fotolia

Koszty dwutygodniowej wyprawy do Tajlandii, Australii czy Nowej Zelandii to wydatek rzędu 12 tysięcy złotych, który może zniechęcić niejednego podróżnika. Tymczasem podróżować po całym świecie można znacznie taniej. Co więcej, ekspedycje „low cost”
 mogą trwać nawet wiele miesięcy. Podpowiadamy, jak przygotować i sfinansować taką wyprawę, by wyruszyć w podróż życia.

 

Co to jest backpaking i kim jest backpaker?

Backpaking to forma turystyki uprawiana przede wszystkim przez młodych ludzi. Prawdziwy backpaker wszystko, co niezbędne do wyprawy, mieści w plecaku. Nad popularne ośrodki turystyczne przekłada najciekawsze, często mniej znane destynacje. Poszukuje ich 
w przewodnikach turystycznych lub dowiaduje się o nich w trakcie wyprawy, od tubylców czy innych podróżników.

 

Elastyczny plan podróży

Plany dotyczące podróży zwykle są elastyczne. Bywa, że w miejscu, którego odwiedzenie miało zająć dwa dni, turyści spędzają cały tydzień. Niektórzy backpakerzy z wędrówki czynią swój sposób na życie, a ich wyjazdy trwają nawet latami, w czasie których przemierzają cały świat. Przykładem takiego podróżnika jest Matt „Dancing Matt” Harding, który swoją podróż dookoła globu sfinansował dzięki filmom z wypraw.

 

Koszty i plan podróży za "grosik"

Podróż tego typu warto dobrze zaplanować. Dobrym początkiem jest wybranie miejsc, które chcemy odwiedzić oraz wykonanie przybliżonego kosztorysu, który, prócz oczywistych kosztów takich jak jedzenie czy wyposażenie, powinien obejmować także przeloty, zakwaterowanie oraz wizy 
i ubezpieczenie.

Większość kosztów można jednak skutecznie ograniczyć. Warto w tym celu skorzystać z usług lokalnych przewoźników lub zdecydować się nawet na podróż autostopem. Backpakerzy  zwykle nocują w hostelach i schroniskach, a gdy jest to możliwe – w namiotach. Doświadczeni podróżnicy polecają wykorzystywać na sen również długie przejazdy autobusem lub pociągiem. Rozwiązaniem obniżającym koszty podróży jest też couchsurfing, czyli odwiedziny u ludzi, którzy na specjalnym portalu zaoferują nocleg „na swojej kanapie”.

Podróż „za jeden uśmiech”, czyli o backpackingu słów kilka

fot. Fotolia

 

Wszystko w jednym plecaku

Backpakerzy zwykle ograniczają swój bagaż do jednego plecaka. W związku z tym liczba rzeczy, które mogą zabrać jest mocno ograniczona. Warto jednak pamiętać o kilku drobiazgach, które pomimo że przydatne, są często zapominane.

  • Po pierwsze – ubezpieczenie. Organizacja opieki zdrowotnej za granicą różni się od tej obowiązującej 
w Polsce. "Często pomoc lekarska czy wizyta w szpitalu są bardzo kosztowne. Bez odpowiedniego ubezpieczenia będziemy musieli taki rachunek pokryć z własnej kieszeni" ostrzega Jarosław Sadowski z Expander. "Zdecydowanie lepiej jest więc wykupić odpowiednią polisę, która pozwoli bez stresu cieszyć się wędrówką".
  • Po drugie – karta kredytowa. Karta z możliwością wypłaty środków w najpopularniejszych walutach może być ostatnią deską ratunku w czasie podróży. Z takiego produktu bankowego najlepiej jednak korzystać dopiero w sytuacjach awaryjnych, w związku 
z kosztami obsługi kredytu czy często niezbyt korzystnym przeliczeniem transakcji w walutach na złote.
  • Po trzecie – internet. Coraz więcej urządzeń pozwala łączyć się z internetem. Telefony, tablety i laptopy stały się więc nieodzownymi towarzyszami każdego podróżnika. Za ich pośrednictwem możemy szukać informacji na temat miejsc, które odwiedzamy, rezerwować i kupować bilety czy pokoje w hostelach oraz komunikować się z bliskimi. Takie urządzenia ułatwiają także zrozumienie tubylców – za pomocą smartfonu możemy korzystać ze słowników elektronicznych czy kursów językowych, które zwiększą nasze umiejętności.

Na podstawie materiałów prasowych Expander

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/28.09.2014 20:24
Dokładnie dzięki temu że w naszym kraju trochę tych biur działa to ceny są konkurencyjne i czasami naprawdę korzystne. Ja z reguły wczasuję z Itaką i przyznam się że jeszcze ani razu nie skorzystałem z oferty last minute. Staram się rezerwować termin jak pojawia się oferta na nowy sezon bo wtedy też można zaoszczędzić.
/28.05.2014 21:41
A ja z kolei zawsze latam na lasty :P Lubię odrobinę emocji związanych z tym, że nie wiem gdzie polecę w danym roku, ale nie aż takie by być backpakerem ;)
/29.05.2014 18:51
tak, lasty to też fajna opcja. A jeśli już naprawdę chcesz zaoszczędzić i niespecjalnie zależy ci na luksusach, to polecam wyjazdy z dojazdem własnym. W cenie masz hotel i wyżywienie, a dojeżdżasz we własnym zakresie. Jeśli jest to bliski Polsce kraj, to wcale nie jest to głupi pomysł. Ja teraz w alfie kupiłam pobyt w Bułgarii, ale z dojazdem własnym. Za 300 zł :-)
POKAŻ KOMENTARZE (1)