POLECAMY

Aktywnie i bezpiecznie - sekrety pierwszej pomocy przedmedycznej

Żyjesz aktywnie. Z siłowni wybiegasz na świeże powietrze a za chwilę udasz się na majówkę. Jak wyposażyć apteczkę pierwszej pomocy i czy warto korzystać ze szkoleń ratujących życie? Postaramy się udzielić odpowiedzi na te pytania, by bezpiecznie wypoczywać.

Atak serca, utrata przytomności, bezdech, udławienie, krwotok, porażenie prądem... To tylko niektóre ze zdarzeń skutkujących utratą zdrowia lub życia. I choć w mediach raz po raz różnorodne akcje społeczne nakazują nam „zwalniać”, czy zastanawiać się nad konsekwencjami naszych czynów, co zrobić gdy nieszczęście dopada nas tu i teraz? Czy nasza wiedza wyniesiona z kursów na prawo jazdy, szkoleń BHP itp. jest wystarczająca i sprawdzi się w momencie próby?

Zobacz też: Jak można spędzić czas na Mazurach?

fot. materiały prasowe Medu

Można to łatwo i bezpiecznie sprawdzić choćby przy użyciu... sztucznej krwi! Firmy zapewniające szkolenia z pierwszej pomocy przedmedycznej coraz częściej uciekają się do oryginalnych, mrożących krew w żyłach, scenariuszy opartych na autentycznych sytuacjach, które mogą przydarzyć się dosłownie wszędzie. Fantomy, zestawy do pozoracji ran, ciecze imitujące płyny ustrojowe, czy urządzenia ratujące życie np. automatyczne defibrylatory AED  – wszystkie te elementy pozwalają zaangażować się zadaniowo i przygotować psychicznie do zdania egzaminu z ratowania ludzkiego życia.

fot. materiały prasowe Medu

Zobacz też: Jak spędzić długi weekend?

Najlepiej gdy zajęcia praktyczne przeprowadzane są w grupach maksymalnie 10 osobowych, co jest o tyle istotne, iż nie ma mowy o tym by ktokolwiek chował się za plecami prowadzącego i uniknął konfrontacji ze zdarzeniem – mówi Marcin Sobiecki, dyrektor zarządzający Medu. Blisko 80 procent szkolenia powinna stanowić praktyka na tle rzeczywistych sytuacji z zaangażowaniem osób postronnych – dodaje.

Zobacz też: Jak spędzić długi weekend?

Chętnym, firmy szkoleniowe oferują także podręczne "pockety" składające się z ustnika umożliwiającego przeprowadzenie resuscytacji usta-usta bez fizycznego kontaktu z osobą poszkodowaną. Do zestawu dołączane są również gumowe rękawiczki, a wszystko razem stanowi minimalistyczne zawiniątko, które bez problemu zmieści się w każdej kieszeni.

Zobacz też: Warszawa – czy warto spędzić tu weekend?

fot. materiały prasowe Medu

Twoja domowa apteczka pierwszej pomocy powinna zawierać takie artykuły jak:

  • opaska dziana szeroka 4 m x 10 cm (4 szt.),
  • opaska dziana wąska 4 m x 4 cm (4 szt.),
  • opaska elastyczna (1 szt.)
  • zestaw plastrów z opatrunkiem (1 op.)
  • poloplast - taśma do mocowania opatrunków (1 szt.)
  • wata (1 op.),
  • kompresy gazowe różnej wielkości (3 op.)
  • gaza opatrunkowa 0.25 m (1 szt.)
  • nożyczki (1 szt.)
  • woda utleniona (1 but.),
  • tabletki przeciwbólowe (1 op.)
  • maseczka do sztucznego oddychania (1 op.)
  • rękawice lateksowe (2 pary)

Sezon za chwilę rozkwitnie. Wraz z nim uaktywnią się zasoby naszej fantazji. Może warto więc przygotować scenariusz z happy endem?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/5 lat temu
Bo gdyby nie to, że w kraju mamy tylu kierowców, to pewnie 90% społeczeństwa o pierwszej pomocy nie miałaby pojęcia. Nikomu nie zaszkodzi też, jak sobie zrobi jakiś kurs udzielania pierwszej pomocy np w first-aiders.
/5 lat temu
Komitet Organizacyjny Konferencji Naukowo – Szkoleniowej Medycyna Ratunkowa i Medycyna Katastrof, Łódź 13 – 15.06.2002. 92-213 Łódź ul. Pomorska 251 Autor: lek. Adam Maciej Pietrzak Próba standaryzacji wyposażenia apteczek samochodowych. Udzielanie pierwszej pomocy medycznej w wypadkach komunikacyjnych jest możliwe w oparciu o pewną improwizację z przygodnie dostępnych środków, jednak przezorne przygotowanie choćby minimalnej ilości sprzętu ratowniczego (apteczki samochodowej) może ułatwić działanie i znacznie poprawić jego efektywność. Uwzględniając aktualny stan wiedzy medycznej ogółu kierowców w Polsce trzeba wyważyć propozycję. Apteczka powinna być bezpieczną pomocą podczas akcji ratunkowej, nawet dla absolutnego dyletanta (jednak przekonanego o swej nieomylności). Pozostawienie w zestawie jakichkolwiek środków, które ktoś mógłby zastosować ze szkodą dla zdrowia, jest absolutnie niedopuszczalne. W pamięci pozostaje zdarzenie z roku 1995, gdzie poszkodowany, nieprzytomny kierowca został uduszony garścią tabletek z jego własnej apteczki. Obserwując standaryzacje europejskie, można zauważyć, że problem ten wielokrotnie już rozważano, co widać w aktualnie zalecanych apteczkach dla kierowców. Kodeks drogowy w Polsce nie nakłada na kierowcę amatora obowiązku posiadania apteczki samochodowej. Pierwszym kryterium doboru sprzętu ratunkowego są określone potrzeby, od amatorskich apteczek samochodowych do rozbudowanego sprzętu ratowników drogowych lub kierowców zawodowych. Drugim kryterium jest przygotowanie ratownika amatora. Zaopatrujemy się w sprzęt i środki, które potrafimy bezpiecznie zastosować. Wyposażenie specjalistyczne takie jak sprzęt reanimacyjny, leki lub sprzęt ewakuacyjny wymagają dodatkowego szkolenia, zarezerwowanego dla profesjonalnych medyków. Aktualna działalność Polskiego Związku Motorowego skupia się na upowszechnieniu umiejętności udzielania pomocy w wypadkach komunikacyjnych i zachęceniu kierowców amatorów do zabierania ze sobą apteczek samochodowych. Opakowanie proponowanej apteczki pierwszej pomocy powinno spełnić warunek odporności mechanicznej, jednoznaczności przeznaczenia, wygody obsługi (portatywności). Wykluczone jest przypadkowe przechowywanie zestawu pierwszej pomocy w zestawie narzędzi samochodowych. Powinniśmy posiadać możliwość szybkiego dostępu do apteczki w razie wypadku, jak również powinien móc bezpiecznie użyć ją przygodny ratownik (ratujący nas). Przykładowa podstawowa apteczka pierwszej pomocy typu apteczki samochodowej powinna zawierać następujące środki opatrunkowe i sprzęt ratunkowy: Zawartość przykładowej apteczki pierwszej pomocy. * instrukcja udzielania pierwszej pomocy w nagłych wypadkach, * latarka elektryczna lub jednorazowa latarka chemiczna, * nożyczki lub nóż, * gaza opatrunkowa sterylna (kompresy gazowe) - 4 op., * bandaż elastyczny - 4 op., * chusta trójkątna - 2 szt., * Codofix (elastyczna siatka opatrunkowa) - 2-3 rozmiary, * agrafki - 4 szt., * maseczka do zastępczej wentylacji “usta - usta”, * rękawiczki gumowe - 3 pary, * folia termoizolacyjna srebrno-złota (folia NRC) 1-2 szt., * plaster zwykły 2 rolki, * plastry z opatrunkiem (kilka rozmiarów). Instrukcja udzielania pomocy powinna być możliwie uproszczona (raczej rysunki, niż tekst), tak aby przygodny ratownik bez specjalistycznego szkolenia mógł bezpiecznie posługiwać się zawartością, nie czyniąc dodatkowej szkody ofierze wypadku. Powinna także zawierać przypomnienie numerów telefonów alarmowych: pogotowia ratunkowego – 999, straży pożarnej- 998, policji – 997 oraz komórkowy – 112. Warto wspomnieć także o radiu CB (26.960-27.400 MHz), posługując się nimi powinniśmy poznać obowiązujące zasady wezwań ratunkowych (pasmo ratunkowe – kanał 9 [27.060 MHz + 5kHz, mod.A3E]). Latarka może służyć do wzywania pomocy i być niezbędna w razie konieczności oznaczenia miejsca wypadku. Alternatywą dla zwykłej latarki elektrycznej może być jednorazowa chemiczna latarka ratunkowa (“Safety light”). Dość często, aby móc udzielić pomocy, będziemy musieli przeciąć samochodowe pasy bezpieczeństwa, ubranie osoby rannej, czy opatrunki. Niezbędne do tego są sprawne nożyczki lub nóż. Wygodne i bezpieczne są nożyczki z zaokrąglonymi końcami (tzw. do opatrunków). Testem przydatności powinno być przecinanie tektury lub taśmy nylonowej. Kontrowersyjne jest używanie noża; niebezpieczne – ostrza od skalpela lub żyletki (ryzyko dodatkowych zranień); bezsensowne posiadanie plastikowych nożyczek do papieru. Pierwszą warstwę każdego opatrunku zwykle stanowi gaza. Opakowanie wysterylizowanej gazy opatrunkowej określane jest zwykle jako “kompres gazowy”. Aby umocować do rany kompresy gazowe najlepszy jest bandaż elastyczny (raczej nie bandaż gazowy, który z reguły rwie się podczas opatrywania). Ponadto rolka bandaża może stanowić wałek dociskający opatrunek uciskowy, dwie rolki mogą stabilizować i uszczelniać ewentualne “ciało obce” w ranie. Do przykrywania dużych powierzchni zranionych, oparzeń, mocowania opatrunków na głowie, prowizorycznych “temblaków” wygodne są chusty trójkątne (z płótna bawełnianego, fizeliny, ewentualnie folii). Wygodną nowością wśród opatrunków są elastyczne siatki opatrunkowe różnych szerokości (Codofix®). Stosujemy je do mocowania opatrunków jako rodzaj elastycznego, siatkowego rękawa. Do improwizowanych temblaków z poły marynarki, do spinania rozciętego ubrania albo do spięcia końcówki bandaża stosujemy agrafki. Do uszczelniania i mocowania opatrunków, do zabezpieczania ran - potrzebujemy zwykły plaster bez opatrunku. Wybieramy raczej ten zwykły, płócienny, unikamy natomiast mało przydatnych plastrów papierowych i foliowych. Do niewielkich zadrapań, skaleczeń, obtarć wystarczą plasterki z opatrunkiem. Bardziej w ich zastosowaniu chodzi o efekt higieniczny i estetyczny niż faktycznie ratownictwo w nagłych wypadkach. Jednocześnie jest to najczęściej zużywany element apteczek. Udzielanie pomocy przy uszkodzeniach ciała, zranieniach zawsze związane jest z ryzykiem kontaktu z krwią. W celu ochrony przed zakażeniem należy używać gumowych rękawiczek ochronnych (nie koniecznie sterylnych). Raczej nie tych z folii, bo rozrywają się już podczas próby zakładania. W podobnym celu jak rękawiczki wprowadzono jednorazowe “maseczki do sztucznego oddychania” (“isolaide resuscitation device” lub “Resusci Face Shield®”). Jest to kawałek folii z plastikowym ustnikiem i zaworem lub filtrem przeciwbakteryjnym umożliwiającym ewentualne zastępcze oddychanie techniką “usta - usta”. Ostatnim istotnym elementem apteczki jest folia termoizolacyjna (NRC). Osoby poszkodowane podczas oczekiwania na pomoc lekarską i transport do szpitala są często narażone na znaczną utratę ciepła. Efektywną ochronę przed stratami ciepła może zapewnić ekran z srebrno-złotej folii NRC, odbija około 80% promieniowania podczerwonego, jest nieprzewiewny i nieprzemakalny. Poszkodowanego owijamy srebrną stroną folii do ciała. Standardowa folia (220 x 160cm) zwykle wystarcza do zabezpieczenia dorosłego człowieka. Folia NRC może być ochroną przed przegrzaniem – odwracamy ją wtedy srebrną stroną do słońca aby stanowiła lustro odbijające światło słoneczne. Proponowany zestaw pierwszej pomocy planowo nie zawiera waty, kawałka gumy (“stazy”, “krępulca”), leków i środków dezynfekcyjnych. Do opatrywania ran nie stosujemy waty, niezwykle bowiem trudno jest usunąć włókienka waty z rany przy próbie zmiany opatrunku, a może to utrudnić gojenie lub powodować ropienie rany. Wata może być tylko ewentualną wyściółką do opatrunków usztywniających w przypadku złamań. Do prowizorycznego tamowania krwotoków z ran kończyn proponuje się raczej nie wąską rurkę gumową (“stazę”), ale szeroką taśmę typu pasek do spodni lub krawat (mniejsze ryzyko miejscowych uszkodzeń tkanek). Generalnie opaski uciskowe rezerwujemy dla wypadków strat masowych lub amputacji urazowej. Również nie zaleca się umieszczania w apteczce środków dezynfekcyjnych. Otwartych ran, oparzeń nie dezynfekujemy. Niestety jeżeli ktoś zasugerowany dawnym sposobem postępowania w przypadku oparzeń, poleje oparzenie IIo np. spirytusem salicylowym spowoduje szereg powikłań: ciężki wstrząs bólowy, poparzenie dodatkowe tkanek spirytusem, nasilenie stanu zapalnego, uszkodzenie zakończeń nerwowych przez spirytus i neurotoksyczny kwas salicylowy. Jodyna, czyli spirytusowy roztwór jodu w jodku potasu, poza efektem działania spirytusu powoduje niekontrolowane wchłanianie jodu do organizmu. Gencjana podobnie, bo to także roztwór spirytusowy. Ponadto trzeba pamiętać, że można trafić na osobę uczuloną na jodynę lub gencjanę. Barwniki również uniemożliwiają ocenę chirurgiczną uszkodzenia. Woda utleniona jest zbyt nietrwała jak na potrzeby apteczki, a ewentualne przygotowywanie jej z perhydrolu niesie ze sobą ryzyko zrobienia zbyt stężonego, żrącego roztworu. Zestaw nie zawiera także innych środków, takich jak rivanol i nadmanganian potasu, wymagających kłopotliwego rozpuszczania przed użyciem. Ponadto zdarzały się wypadki “nakarmienia” poszkodowanego tymi środkami. Świadomie zrezygnowano z obecności leków. Leki standardowo umieszczane w apteczkach pierwszej pomocy są z reguły w postaci doustnej (wymagającej połknięcia), czyli efektu farmakologicznego należy spodziewać się dopiero po pewnym czasie od zażycia - w warunkach normalnych po upływie około 20 - 40 minut. Nie mamy takiego komfortu czasowego w pierwszej pomocy. Ponadto poszkodowany w stanie wstrząsu ma odruchowo niedokrwiony przewód pokarmowy, co znacznie utrudni wchłanianie leku, a istotnie zwiększa ryzyko zachłyśnięcia, nudności i wymiotów oraz uszkodzeń błony śluzowej żołądka. W urazach pożądane byłoby podanie leków przeciwbólowych, jednakże dostępne w aptekach bez recepty leki przeciwbólowe mają zbyt słabe działanie lub są w formie utrudniającej podanie (doustne - wykluczone, czopki - kontrowersyjne w aplikacji). Proponowane wyposażenie apteczki jest zgodne z aktualnymi normami dla apteczek w Niemczech (DIN 13164, 13157, 13169), jak również jest zgodne z wytycznymi szkoleniowymi kursów Ratowników Drogowych Polskiego Związku Motorowego. Adam M. Pietrzak