Tę metodę stosowały już nasze babcie - teraz polecają ją lekarze!

Kiedyś mawiano, że wyciągają z ciała chorobę. Dziś dokładnie wiadomo, na czym polega ich skuteczność. Zobacz, jak używać baniek
Jak stawiać bańki fot. Fotolia
Ich stosowanie z pełnym przekonaniem polecają lekarze.

Dlaczego warto stawiać bańki?

Badania naukowe potwierdziły działanie lecznicze baniek m.in. w przypadku zapalenia oskrzeli, płuc, infekcji górnych dróg oddechowych, a nawet reumatyzmu. Wiadomo również, że poprawiają odporność i samopoczucie, m.in. łagodzą napięcie i  stresy. Do tego są całkowicie naturalne i można je stosować nawet u małych dzieci (od 1. urodzin).

Jak stawiać bańki?

Zabieg najlepiej wykonywać raz na dwa dni przez cały okres trwania infekcji.
  • Umyj bańki ciepłą wodą z mydłem i osusz.
  • Lekko natłuść skórę. Jeśli chcesz zwalczyć ból w jakimś konkretnym miejscu, posmaruj skórę maścią o działaniu przeciwzapalnym i przystaw tam bańkę.
  • W zależności od dolegliwości, bańki możesz postawić na klatce piersiowej lub plecach (przeziębienie, zapalenie oskrzeli lub płuc), w okolicy lędźwiowej bądź krzyżowej (rwa kulszowa), wzdłuż kręgosłupa (neuralgie, bóle pleców). Omijaj sam kręgosłup, łopatki, obojczyki. Baniek nie wolno przystawiać również w okolicy serca.
  • Jednorazowo można stawiać od 6 do 30 baniek na 15–20 minut.
  • Po zdjęciu baniek skórę przetrzyj spirytusem, a potem natłuść.
  • Pamiętaj, że po takim zabiegu chory powinien poleżeć pod ciepłym kocem przez kilka godzin i najlepiej, by został w łóżku jeszcze co najmniej parę dni.

Jakie są rodzaje baniek?

Wszystkie 3 dostaniesz w aptece:
  • ogniowe – moczysz wacik w spirytusie, zapalasz i płonący wsuwasz do bańki na 2–3 sekundy i szybko przykładasz bańkę do ciała.
  • gumowe – bańkę trzeba mocno ścisnąć, by wypchnąć z niej powietrze, a potem przystawić do ciała. Działają łagodnie.
  • bezogniowe – mają wentyl, którym odsysa się powietrze za pomocą specjalnej pompki. Bezpieczne i skuteczne.

Czytaj także:

Na podstawie artykułu Agnieszki Czechowskiej z Pani Domu
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)