Peeling zimową porą

Brak słońca ma też dobre strony. To dobry czas na walkę z niedoskonałościami skóry. Peelingi, np. kwasem migdałowym, mogą zdziałać cuda
/ 18.01.2010 11:09

Domowe peelingi ładnie złuszczają obumarły naskórek. Peelingi u kosmetyczki czy u dermatologa mają „wyższy” cel: wygładzają zmarszczki, rozjaśniają przebarwienia, spłycają blizny potrądzikowe i ujędrniają skórę. Wykonuje się je różnymi kwasami. Kosmetyczka używa tych o niższych stężeniach, jak migdałowy czy glikolowy. Lekarz może zastosować silniejsze preparaty, przez co kuracja przynosi lepsze rezultaty. Np. kwas retinowy spłyca blizny, salicylowy leczy skórę trądzikową i zmniejsza zmarszczki, a pirogronowy likwiduje przebarwienia. Sam peeling trwa krótko – około 20 minut. Najpierw skóra zostaje oczyszczona i odtłuszczona, potem nakłada się kwas (co może trochę szczypać i piec), a na koniec neutralizuje się go specjalnym płynem. Efekt jest natychmiastowy – skóra jest promienna i wygładzona.

Zanim pójdziesz na peeling:
Nie planuj zabiegu na dzień przed imprezą. Po nim pojawia się rumień, a naskórek przez kilka dni intensywnie się złuszcza.
Po peelingu skóra jest bardzo wrażliwa i źle reaguje nawet na najsłabsze promienie słoneczne. Używaj wysokich filtrów.
By efekt peelingu był trwały, zaleca się trzy, cztery zabiegi w sezonie. Cena od 150 do 600 zł w zależności od kwasu.


Jennifer Lopez jak każda Latynoska ma ciemną karnację, ale mimo to regularnie chodzi do kosmetyczki na peelingi. Dzięki nim ma cerę bez zarzutu.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)