Znana na całym świecie marka makijażowa wprowadza aż 33 odcienie kultowego podkładu!

W spocie reklamowym zobaczycie Blake Lively, Larę Stone i Hari Nef.
Znana na całym świecie marka makijażowa wprowadza aż 33 odcienie kultowego podkładu! fot. FREE

Większość z was z pewnością miała okazję przekonać się, jak trudno znaleźć idealny kolor podkładu. Jedne są za ciemne, inne za żółte, a jeszcze inne zbyt różowe. Marka LOrea'l wychodzi naprzeciw kobiecym oczekiwaniom i w kampanii pod hasłem "True Match: Your Skin, Your Story" lansuje aż 33 odcienie kultowego podkładu True Match.

Wybór redakcji: najlepsze podkłady do twarzy

Bohaterowie nowego spotu pozują z minimalnym makijażem i opowiadają o sobie. Każdy z nich jest inny - różni się odcieniem skóry, sylwetką, pochodzeniem czy zainteresowaniami. Wśród nich zobaczymy m.in. ciężarną aktorkę Blake Lively, modelki Alexinę Graham, Xiao Wen Ju, Larę Stone i transpłciową modelkęHari Nef czy Darnella Bernarda - kolejnego mężczyznę pojawiającego się w kampanii koncernu LOrea'l.

6 nawyków, które musisz zmienić jeśli chcesz mieć piękną cerę

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/rok temu
Miałam True Matcha z pierwszej edycji - zaraz po premierze w Polsce. Był to mój pierwszy podkład w życiu... który obrzydził mi stosowanie tego typu produktów na - bodajże - dwa lata. Pierwszy True Match miał oczywiście idealnie stapiać się z cerą, nie wchodzić w pory, nie pozostawiać smog, etc, etc. Oczywiście robił to wszystko i nawet więcej - pozostawiał na skórze coś w rodzaju skorupy, która osypywała się. Wiem jak to brzmi. Nakładałam go niewiele, na rożne sposoby - goła skóra, lekki krem, tłusty krem, efekt był zawsze ten sam - koszmarny. Potem postanowiłam przetestować go ponownie kilka edycji później - nie robił skorupy, ale za to piekł, wchodził w pory i praktycznie nie dało się go rozprowadzić bez smug. Również nierównomiernie się odbarwiał, co sprawiało, że po kilku godzinach miałam twarz w łaty. Nigdy więcej nie kupię tego podkładu. Choćby producent zaklinał się na wszystkie świętości, że teraz jest super-extra. Super-extra to ja mam od lat BB kremy prosto z Korei, bo u nich kolorówka ma działać i koniec. :)