sekret wiecznej urody 60 latki fot. Adobe Stock

Ma 60 lat, ale młodej i zdrowej cery pozazdrościłaby jej niejedna nastolatka. Zdradziła, jaki jest jej sekret

Sheree Davenport ma 60 lat, ale jej skóra mówi zupełnie co innego. Chociaż architektka jest już babcią, na ulicy obejrzałby się za nią niejeden młodzieniec.
Urszula Wilczkowska / 28.09.2020 10:28
sekret wiecznej urody 60 latki fot. Adobe Stock

Czy można mieć 60-lat i skórę jak 20-latka? Brzmi to jak bajka, ale Sheree Davenport, Brytyjka mieszkająca w Essex udowadnia, że nie musi być to tylko nieosiągalne marzenie. Chociaż stuknęła jej już sześćdziesiątka, architektka wnętrz wcale nie zwalnia tempa - także jeśli chodzi o pielęgnację i dbanie o zdrowy wygląd.

Gdy patrzy się na jej zdjęcia, ciężko wyjść z podziwu. Dla Sheree czas jakby stanął w miejscu. Jak to osiągnęła? Nie jest to, jak mogłoby się niektórym niedowiarkom wydawać, kwestia podpisanego cyrografu czy umiejętności w Photoshopie. Sheree Davenport od lat stosuje określoną pielęgnacyjną rutynę.

Jaki jest sekret wiecznej młodości Sheree Davenport?

W rozmowie z DailyMail Brytyjka zdradziła swoją tajemnicę. Okazuje się, że zmiana w jej stylu życia przyszła - jak u wielu kobiet - w okresie menopauzy. Ze względu na zimne poty, uderzenia gorąca, brak snu i problemy z zebraniem myśli zdecydowała się na naturalne środki z roślinnym składem, które pomagały regulować poziom estrogenu.

Oczywiście dbanie o organizm od środka jest bardzo ważne, ale nie obędzie się niestety bez prawidłowej pielęgnacji skóry. Sheree regularnie poddaje się zabiegom HIFU, polegającym na elektrostymulacji mięśni twarzy. Stawia też na dobrej jakości kosmetyki. Na co dzień nigdy nie zapomina o kremie z filtrem SPF 30. Taka wysokość ochrony przed słońcem wystarcza, by uniknąć szkodliwego wpływu promieni UV, a jednocześnie nie zapycha porów w przeciwieństwie do wyższych filtrów.

Na noc Sheree stosuje odżywczy krem dostosowany do potrzeb swojej skóry, co jakiś czas stosuje też delikatny peeling twarzy, dzięki czemu jej skóra zawsze prezentuje się naprawdę promiennie. Brytyjka nie zapomina też o pielęgnacji włosów. Stawia na kosmetyki, które są bogate w biotynę oraz kolagen. Dzięki temu może cieszyć się długimi i grubymi włosami. Ciężko uwierzyć, że są naturalne.

To jednak nie koniec wspomagających urodę rytuałów i przyzwyczajeń, jakie Sheree wdrożyła w swoje życie. Nie zapomniała też o zdrowej diecie, dlatego całkowicie wyeliminowała z niej czerwone mięso oraz drób - je jednak ryby, dlatego nazywa się pescowegetarianką. Prawie całkowicie wykluczyła alkohol, kofeinę i cukier. Do swojej diety włączyła specjalną, dostosowaną do swoich potrzeb suplementację.

W zdrowym ciele zdrowy duch, dlatego w codziennej rutynie architektki nie zabrakło również ćwiczeń. Zawsze poprzedza je 15-minutowa medytacja. Sheree zwykle ćwiczy jogę, pilates salsę lub się rozciąga.

Źródło: DailyMail.co.uk

To też może cię zainteresować:
Ile Małgorzata Rozenek szykuje się na czerwony dywan? Nie ukrywa, że to praca wielu osób...
Te urodowe triki zawojowały Instagram i TikToka. Dla własnego bezpieczeństwa lepiej ich nie stosuj...
Ta modelka została okrzyknięta jedną ze 100 najpiękniejszych kobiet świata. Pod jej zdjęciami wylewa się ogromny hejt