Kremy dla EAG

Zmarszczki, przebarwienia, wiotkość skóry u 30-latek to wynik szybkiego tempa życia i stresu. Ten trend podchwycili kosmetolodzy.
/ 28.08.2006 16:27
krem1.jpgNależymy do pokolenia EAG. To skrót od „Early Ageing Generation”, czyli generacji przedwczesnego starzenia się. Zmarszczki, przebarwienia, wiotkość skóry u 30-latek to wynik szybkiego tempa życia i stresu. Ten trend podchwycili kosmetolodzy. Efekt: kremy, które od ręki poprawiają wygląd cery i wzmacniają jej odporność. Sprawdziłyśmy je.

Rzeczywiście, gdy porównuję kondycję swojej skóry ze stanem cery mojej mamy, ciarki mnie przechodzą. Moja jest w opłakanym stanie. Mimo że ja zaczęłam stosować kosmetyki jako nastolatka i nie żałuję pieniędzy na te luksusowe, a moja mama uwielbia tanie, niezmieniające się od lat formuły bez bajerów technologicznych. Pewnie geny mają tu niebagatelne znaczenie – zdaniem niektórych naukowców są one aż w 80 proc. odpowiedzialne za kondycję skóry. Nawet jeśli tak jest, pozostałe 20 proc. zostaje na kosmetyki i czynniki zewnętrzne. To ciągle dużo. Oczywiście, nasze mamy też żyły w stresie, wynikającym głównie z kiepskiego standardu życia, jaki fundował im ustrój, ale na pewno żyły na wolniejszych obrotach niż my, nie wyjeżdżały też na wakacje w tropiki. Jeszcze kilka lat temu głównymi nabywczyniami kremów przeciwzmarszczkowych były 40-latki, dziś to 30-latki. Jak zmienia się skóra tych zabieganych, żyjących w mieście? Zbadała to firma Kanebo. Okazało się, że gwałtowny spadek jędrności skóry następuje w późnych latach 20. (najpierw lekko opadają kąciki ust), w wieku lat 30 dochodzi do pogorszenia się jej kolorytu. Na te obszary działa 10 kremów, którym przyjrzałyśmy się z bliska. Dodatkowo wzmacniają odporność skóry. To nowy kierunek, zgodny z tym, czym najbardziej interesuje się teraz medycyna.

krem01.jpg
1. Węgiel kontra wolne rodniki
Lineless pod oczy (Dr. Brandt, 15 ml: 295 zł, Sephora).
Co to jest?
Prawdziwa bomba przeciwutleniaczowa. Fulereny (cząsteczki jednopierwiastkowej odmiany węgla) poszukują wolnych rodników, wchłaniają je i eliminują. Linia uwielbiana przez gwiazdy, m.in. Madonnę.
Ocena eksperta: – Jeżeli fulereny są bezpieczne i potrafią wnikać w skórę, to na pewno będą doskonałymi przeciwutleniaczami – mówi Iwona Białas, chemik-kosmetolog. – W kremie jest już zresztą sporo przeciwutleniaczy (herbata, grejpfrut), a także powierzchniowych nawilżaczy.
Naszym zdaniem: Zadziwiająco tłusty jak na krem pod oczy. Dla kogoś, kto lubi treściwe, gęste kosmetyki. Pewnie sprawdziłby się zimą.

2. Maść upiększająca
Redermic (La Roche-Posay, 40 ml: 88 zł, w aptekach).
Co to jest?
Efekt nowego trendu w myśleniu o procesach starzenia się skóry – jako o uszkodzeniach wymagających gojenia. Zawiera 5-proc. wit. C, kwas hialuronowy i madekasozyd (wyciąg roślinny stosowany w środkach gojących; badania dowiodły, że pobudza produkcję kolagenu).
Ocena eksperta: Dr Ewa Chlebus, dermatolog, zwraca uwagę na skuteczność tego kremu w odnowie bariery lipidowej naskórka. – Jej zaburzenia są skutkiem zmiany trybu życia, złego stosowania kosmetyków (zwłaszcza oczyszczających), gwałtownych zmian temperatur.
Naszym zdaniem: Lekki, szybko się wchłania. Nie podrażnia skóry wokół oczu. Po paru dniach widać różnicę w napięciu i nawilżeniu skóry.

3. Siła polimerów
Bio-Performance Super Restoring (Shiseido, 50 ml: 436 zł).

Co to jest? Supernawilżacz. Opracowany przez Shiseido polimer aminokwasu (uzyskany z ziaren soi) zatrzymuje od kilkuset do kilku tysięcy więcej wilgoci, niż wynosi jego własna waga; świetnym nawilżaczem jest też bio-kwas hialuronowy. Dodatkowo składniki lipofilowe działają jak „klej”, wypełniając luki i szczeliny pomiędzy komórkami naskórka (gładkość), tworząc barierę dla wilgoci chcącej wyparować ze skóry.
Opinia eksperta: – W latach 90., kiedy nastąpił boom na lekkie emulsje nawilżające, okazało się, że jeśli nie ma wśród nich składników odbudowujących warstwę lipidową (tłuszczowych), a jedynie hydrofilowe, działające jak mokry kompres, skóra z czasem może ulegać... przesuszeniu – twierdzi dr Ewa Chlebus, dermatolog. – Podoba mi się mądra koncepcja tego kremu. Silnie nawilża, skutecznie uszczelniając barierę lipidową naskórka i uzupełniając ubytki tłuszczu. Zawiera dużo przeciwutleniaczy.
Naszym zdaniem: To krem do przesuszonej skóry, świetny po słońcu. Jest gęsty i tłusty jak masło, ale nie utrudnia robienia makijażu.

4. Plaster na zmarszczki
Capture R60/80 Filler (Dior, 20 ml: 315 zł).
Co to jest?
Niewidzialny plaster wygładzający zmarszczki. Zawiera polimerowe cząsteczki, które „zaklejają” bruzdy i linie, wyrównując powierzchnię skóry. Olejek kamforowy ma zdolność podnoszenia zmarszczek od dołu (to niedawne odkrycie). Żel nakładamy przed podkładem, ale może też być stosowany na makijaż, w ciągu dnia.
Opinia eksperta: Wypełnienie zmarszczek, z zastosowaniem związków opartych na silikonach, na pewno da optyczne efekty ich wygładzenia. Oczywiście miejscowe i tylko w momencie aplikacji kosmetyku, ale skuteczne – ocenia Iwona Białas, chemik-kosmetolog.
Naszym zdaniem: Krem daje najlepsze efekty na skórze wokół oczu. Widocznie ją wygładza, lekko napina i rozjaśnia. Jego konsystencja nie sprawia wrażenia lepkiej. Rzeczywiście, można nakładać go na makijaż.

5. Push-up dla skóry
„Mikrozastrzyk” Spécialité (Dermika, 50 ml: 148 zł).
Co to jest?
Wypełniacz zmarszczek. Zawarty w nim kwas hialuronowy ma postać odwodnionych mikrogąbek o małej objętości, pozwalających mu przedostać się przez naskórek. Tam mikrogąbki wiążą wodę i pęcznieją, od środka wypełniając zmarszczki. Lipidowe wypełniacze docierają do tkanki podskórnej i tam stymulują syntezę lipidów, „pompując” skórę.
Opinia eksperta: Kremy Dermiki przetestował na swoich pacjentkach Bernard DeBerry Borowiecki, profesor chirurgii plastycznej Uniwersytetu Kalifornijskiego. – Była to krótka próba, 10 pacjentek – mówi. – Przeprowadziliśmy jednak dokładne pomiary. Wyniki były bardzo dobre
– poprawa o 50 proc. parametrów gęstości skóry i głębokości zmarszczek.
Naszym zdaniem: Działa bardzo dobrze, zwłaszcza na płytkie bruzdy, np. wokół ust. Efekt utrzymuje się do wieczora. Mimo że jest dosyć gęsty i tłusty, rozprowadza się idealnie, nie utrudnia robienia makijażu.

6. Oddech komórek
„Pierwsze zmarszczki” Inositol Végétal (Yves Rocher, 40 ml: 62 zł, wkład: 68 zł).

Co to jest? Krem pobudzający do pracy mitochondria stanowiące płuca komórek (dostarczają im energii do prawidłowego wykonywania swojej pracy). Jego głównym składnikiem jest inozytol pochodzący z zielonego ryżu.
Opinia eksperta: – Są badania potwierdzające, że inozytol bierze udział w procesach oddychania komórkowego – mówi nasza
redakcyjna koleżanka Ania Kozłowska, chemik-kosmetolog. – Na pewno tworzy na skórze filtr dobrze zatrzymujący wilgoć.
Naszym zdaniem: Superlekka konsystencja, ale zostawia woskową warstwę. Dobrze wygładza.

7. Luksusowy botoks
serum pod oczy Botlux Contour Liss’ (Botlux, 3,5 ml: 320 zł, w Marionnaud).
Co to jest?
Serum na zmarszczki mimiczne. Zawiera heksapeptyd (argirelinę), który działa podobnie jak botoks – wpływając na skórę na poziomie neuroprzekaźników, relaksuje i wygładza zmarszczki. Są też nawilżacze i kofeina.
Opinia eksperta: Dr Marcin Ambroziak, dermatolog: – Kosmetyki Botlux są dobrze skonstruowane, ale niezbyt innowacyjne.
Naszym zdaniem: Po nałożeniu szczypie, ale nie podrażnia. Widocznie wygładza i rozjaśnia skórę.

8. Łańcuszek peptydów
serum pod oczy Regenerist (Olay, 15 ml: 69,99 zł).
Co to jest?
Aminopeptydy to oczko w głowie kosmetologów. Długo szukano składników, które potrafiłyby stymulować produkcję białek (podstawowego budulca skóry). Badania na uniwersytecie w Tennessee pozwoliły w 1992 r. zidentyfikować peptyd, który przy uszkodzeniu skóry sygnalizuje potrzebę jej gojenia i stymuluje produkcję kolagenu. Otrzymał nazwę KTTKS. Laboratoria Procter & Gamble dodały do niego lipofilną część kwasu palmitynowego, dzięki czemu dużo lepiej i bezpieczniej przenika przez barierę naskórka.
Opinia eksperta: – Zastosowanie w serum pod oczy peptydów wydaje się idealnym rozwiązaniem, gdyż substancje te są naturalnie obecne w organizmie – mówi dr Oksana Zarewicz, dermatolog. – To ważne, bo skóra wokół oczu jest bardzo delikatna.
Naszym zdaniem: Lekka emulsja pod oczy. Bardzo szybko się wchłania, delikatnie napina skórę. Przyjemnie chłodzi, nawilża i rozjaśnia.

9. Młodość x 6
Secret de Vie (Lancôme, 50 ml: 860 zł).
Co to jest?
Kosmetyk oddziałujący na 6 podstawowych rodzajów komórek skóry (fibroblasty, keratynocyty, melanocyty, korneocyty, zakończenia nerwowe i komórki Langerhansa). Nawilża, wygładza, ujędrnia, uelastycznia, wyrównuje kolor skóry, dodaje jej blasku. Ciekawostka: jego działanie badano na modelu żywej skóry (próbki pochodzące z chirurgii plastycznej).
Opinia eksperta: – Podoba mi się, że punktem wyjścia do stworzenia tego kremu było zbadanie mechanizmów funkcjonowania skóry – ocenia dr Barbara Walkiewicz-Cyrańska, dermatolog kosmetolog. – Kosmetyka coraz więcej czerpie z medycyny – to zdecydowanie nowy i bardzo obiecujący trend. Krem na pewno świetnie wygładza i nawilża skórę.
Naszym zdaniem: Doskonały. Ma esencjonalną konsystencję, która stapia się ze skórą, dając natychmiastowe wrażenie wygładzenia. Raczej na noc (nie ma filtrów UV). Rano skóra jest promienna.

A to już legenda
Są kosmetyki, które od lat cieszą się popularnością. Wybrałyśmy 5 z nich. Naszym zdaniem to kremy, które nigdy nie powinny zniknąć z rynku.

Diroseal, Avene

Ulubieniec kobiet mających trądzik różowaty i cerę naczynkową. Zawiera retinaldehyd, który oddziałuje na metabolizm komórkowy i pogrubia zewnętrzne warstwy naskórka, osłabiając widoczność naczynek.

Turnaround, Clinique

Klasyka złuszczania. W 1992 r. naukowcy zamknęli w liposomach kwas salicylowy. 9 lat później pojawił się krem Total Turnaround. W tym roku: maseczka i koncentrat z wyciągiem z kasztana (zwiększa skuteczność złuszczania).

Advanced Night Repair Protective Recovery Complex, Estée Lauder

Jego początki sięgają 1982 r. Kompleks regenerujący skórę nocą zawiera wyciąg Bifidus (probiotyk). Jeden z pierwszych kremów działających w zgodzie z naturalnym rytmem procesów zachodzących w skórze.

Primordiale, Lancôme

Od kilku lat ulubiony krem 30-latek na całym świecie, niedawno odnowiony. Przeciwdziała wolnym rodnikom, UV, zmianom temperatury i zanieczyszczeniom. Cudowne jest to, że w 5 minut wygładza skórę.

Active C XL, La Roche-Posay

Powstał w 1998 r. Po raz pierwszy zastosowano w kosmetyku tak wysokie (5-proc.) stężenie stabilnej witaminy C. Publikacje o tym odkryciu pojawiały się w prestiżowych czasopismach dermatologicznych.

Anna Kondratowicz/ Uroda
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
/15.12.2006 21:04
panie , które stać na te kremy poprawiają sobie skutecznie samopoczucie....ale na krótko...ząb czasu dopada wszystkie...i to jest zadawalające....:)
/06.09.2006 20:53
Po przeczytaniu tego artykułu poszłam do apteki spytać się o krem la roche i dowiedziałam się,że krem tej firmy jest dla kobiet po 40 roku życia......
/04.09.2006 13:09
Szkoda, ze nie daja przykładów tańszych kremów, które są też dobre.Przecież niewiele osób stać na drogie kosmetyki.Czemu nie pisze się artykułów dla większości tylko dla mniejszosci społeczeństwa?
POKAŻ KOMENTARZE (3)