Dziewczyna oczyszczająca twarz wacikiem fot. Fotolia.pl

Waciki? Zapomnij o nich raz na zawsze!

Nie wiesz, jak oczyszczać skórę twarzy? Zobacz, jakich produktów unikać, a jakich używać.
Karolina Kalinowska / 26.09.2017 19:53
Dziewczyna oczyszczająca twarz wacikiem fot. Fotolia.pl

Oczyszczanie skóry to pierwszy etap pielęgnacji. Rano oczyszczasz ją z pozostałości pielęgnacji nocnej (kremów i olejów). Wieczorem pozbywasz się resztek makijażu i zanieczyszczeń (np. smogu).

Rynek kosmetyczny oferuje nam wiele możliwości. Możemy oczyszczać skórę z wodą lub bez niej. Mamy do wyboru mleczka, lotiony, płyny micelarne i oleje. Jest tego bardzo dużo, a wielkie koncerny prześcigają się w wymyślaniu kolejnych rozwiązań.

O znaczeniu prawidłowego oczyszczania skóry mówi się bardzo często, jednak zazwyczaj lekceważymy ten krok i wybieramy kosmetyki bez przemyślenia. Kierujemy się reklamą, promocją, rekomendacją koleżanki czy konsultantki. A to często prowadzi do błędów.

Jak powinno wyglądać prawidłowe oczyszczanie skóry?

Codzienne oczyszczanie skóry musi spełniać 2 podstawowe funkcje: być skuteczne oraz nie naruszać równowagi hydrolipidowej skóry. Ten ostatni warunek jest niezbędny do jej prawidłowego funkcjonowania i blokowania wpływu szkodliwych czynników zewnętrznych - wiatru, mrozu, klimatyzacji, ogrzewania czy słońca).

Chyba się z nami zgodzicie, że zanieczyszczenia znajdujące się na powierzchni twarzy są lipofilowe (tłuste), dlatego z ich usunięciem świetnie poradzą sobie oleje. Możecie wzorem Azjatek wybrać czysty olej (arganowy, słonecznikowy, lniany, migdałowy), a następnie wykonać 2 etap oczyszczania, czyli mycie twarzy żelem z wodą lub w wersji uproszczonej wykorzystać olejki myjące, których jest coraz więcej na naszym rynku.

Ważne: olejki do mycia twarzy nie mogą zawierać tradycyjnych środków myjących, które dodatkowo wymywają lipidy ze skóry.

Tym, którzy twierdzą, że mycie twarzy wodą skończy się katastrofą (swego czasu mówiłam to samo), chcę powiedzieć, że to nie woda jest problematyczna, a środki myjące, których używamy. - mówi Agnieszka Zielińska, Skin Ekspert

Najtańszymi, najlepiej myjącymi i pieniącymi się, ale też najsilniej wypłukującymi lipidy ze skóry są znane SLSy i SLESy (Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Laureth Sulfate). To one w dużej mierze odpowiadają za uszkodzenia bariery hydrolipidowej podczas oczyszczania.

Odpowiedzią na ten problem stały się mleczka i płyny micelarne, zawierające łagodniejsze środki myjące połączone ze składnikami renatłuszającymi. Stosowane bez wody stały się kluczem do właściwego demakijażu i oczyszczania skóry. Czyżby?

Jak już wcześniej było wspomniane, to nie woda jest zła, a środek myjący, którego używamy. Po drugie, w mleczkach i płynach micelarnych również znajdują się środki myjące. Nie zmywając ich wodą, pozostawiamy na długi czas, a one również wchodzą w reakcję z naszą skórą.

Do nowej metody oczyszczania doszła jeszcze nowa technika. Czyli użycie wacików i chusteczek - w każdym razie czegoś sztucznego, co dodatkowo podrażnia naszą skórę. Wyobraźcie sobie kawałek drewna pocierany papierem ściernym 2 razy dziennie przez kilka lat. Będzie reakcja? Na pewno! Dokładnie to samo dotyczy naszej skóry. Jedne skóry zareagują szybciej, jedne wolniej, ale efekt odczujesz i zobaczysz na pewno. I nie będzie on pozytywny. - dodaje Agnieszka Zielińska, Skin Ekspert

Jak prawidłowo myć skórę twarzy?

Dłońmi, które są najbardziej kompatybilne z naszą twarzą, dzięki którym czujemy, jak skóra reaguje. W trakcie mycia możecie wykonać delikatny masaż. To jest najlepsze i najprostsze rozwiązanie. Dłonie oczyszczają bez podrażnień, dbają o odpowiednią równowagę hydrolipidową. Dzięki temu poczujesz komfort, skóra będzie gładka, miękka i gotowa do dalszej pielęgnacji.

Czy drogi krem to dobry krem?