Czy podobają nam się brody?

Media dowodzą, że tak. Modele, aktorzy, politycy i ludzie biznesu o powszechnie uznawanym wysokim oddziaływaniu na gatunek żeński chełpią się bródkami i brodami, obnoszą swoje kłujące policzki po galach i salonach.
/ 06.04.2011 07:15

Media dowodzą, że tak. Modele, aktorzy, politycy i ludzie biznesu o powszechnie uznawanym wysokim oddziaływaniu na gatunek żeński chełpią się bródkami i brodami, obnoszą swoje kłujące policzki po galach i salonach.

Kiedyś było to średnio uznawane i kojarzyło się raczej z perwersją wieku średniego, ewentualnie zaniedbaniem i niechlujstwem. Facet, który przyszedł nieogolony do pracy miał estetyczny problem i krechę u szefa. Dziś, wraz z rozluźnieniem obyczajów odzieżowych, zarost zyskał na znaczeniu jako męski makijaż. Nie chodzi przy tym o kozią bródkę ani kożuch Świętego Mikołaja, do samego pępka - to wciąż jest raczej anty-sexy. Chodzi o kilkudniowy, ewentualnie kilkutygodniowy zarost, który wciąż pozostaje na twarzy a nie swetrze.

Wedle stylistów taka bródka ma wiele zalet - powiększa potencjał macho w zderzeniu z gładkim metroseksualistą, nadaje powagi zbyt młodzieńczym twarzom i odmładza te starsze, zwłaszcza z podwójnym podbródkiem. Bródka to także literacki i fimowy synonim brutala, zawadiaki, złego chłopca, za którym my, kobiety, przepadamy bez dwóch zdań. Krótka zadbana bródka bywa miła i seksowna w dotyku, zaś dla mężczyzny stanowi wybawienie od codziennego golenia i związanych z nim podrażnień skóry. A na te ostatnie narzeka olbrzymia większość panów.

Do bródki można mieć różne podejście stylistyczne. Jedna opcja to wykorzystanie morfologicznego kształtu zarostu i jedynie korygowanie rysów za pomocą długości włosków (np. dłuższe na policzkach, jeśli twarz jest zbyt zapadła, a krótsze, gdy jest zbyt pełna). Drugie rozwiązanie jest lepsze dla panów, których zarost jest bardzo nieregularny i lepiej wygląda wymodelowany - wtedy zostawiamy włoski pod nosem na brodzie i symetrycznie ograniczamy włoski w odległości kilku centymetrów od ust.

Tak czy inaczej, pamiętajcie panowie, że nawet twarzy z bródką należy się pielęgnacja. Codziennie trzeba całość dokładnie umyć mydłem lub żelem, aby nie tworzyły się zaskórniki, zaś raz na tydzień dobrze jest wykonać peeling, który zregeneruje martwy naskórek i zapobiegnie suchości i złuszczaniu. Warto też wklepać we włoski krem nawilżający, który zmiękczy brodę i wygładzi skórę wokoło.

Fot. PRphotos