Noś perły jak Rihanna

Pojedynczy sznur pereł to za mało! Teraz gwiazdy noszą całe zwoje koralików, łańcuszków i perełek. Czyżby weszły w spółkę z piratami?
/ 17.11.2009 10:51
Garderoby największych królowych, np. francuskiej Marii Antoniny, angielskiej Wiktorii czy rosyjskiej carycy Katarzyny, słynęły z wielkich skrzyń wypełnionych sznurami pereł. Przez wieki te szlachetne naszyjniki ze względu na wysoką cenę były zastrzeżone wyłącznie dla wyższych sfer.

Dopiero Gabrielle Chanel uczyniła z nich demokratyczną biżuterię, wprowadzając modę na sztuczne perły. Od tego momentu minęło prawie sto lat, a dom mody Chanel wywołał dzisiaj kolejną rewolucję w świecie biżuterii – lansuje noszenie wielu naszyjników jednocześnie (im więcej i ciężej, tym lepiej!) oraz łączenie klasycznych pereł z łańcuchami i kolorowymi paciorkami. Zapanował przepych i próżność w barokowo-odpustowym stylu. Wszystkie materiały dozwolone: plastik, szkło, metal, muszle i oczywiście perły, choć niekoniecznie te prawdziwe...
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)