Goorin Brothers

Goorin, pomimo obecności na rynkach całego świata to wciąż niewielka firma rodzinna, przykładająca niezwykłą wagę nie tylko do wzmacniania własnej pozycji, ale tego co najważniejsze ‐ jakości i unikalności wytwarzanych produktów. Taka właśnie jest firma Goorin Brothers, której produkty w końcu dotarły również do Polski.
/ 10.12.2007 01:12
Goorin, pomimo obecności na rynkach całego świata to wciąż niewielka firma rodzinna, przykładająca niezwykłą wagę nie tylko do wzmacniania własnej pozycji, ale tego co najważniejsze ‐ jakości i unikalności wytwarzanych produktów. Taka właśnie jest firma Goorin Brothers, której produkty w końcu dotarły również do Polski.

Historia czapek braci Goorin rozpoczęła się w 1895 w Pittsburghu w Stanach Zjednoczonych, gdzie powstała firma. Cztery lata później jej siedziba przeniosła się do San Francisco, gdzie znajduje się do dzisiaj. Od momentu stworzenia firmy przez Cassela Goorin sztukę tworzenia czapek zgłębia już czwarte pokolenie jego rodziny. Produkty Goorin nigdy nie były wytwarzane masowo, dzięki czemu od lat zachowują swój niepowtarzalny charakter. Najlepsze tkaniny, zdobienia, sposób ich łączenia, barwienia, postarzania, wiele elementów wykonywanych ręcznie, dbałość o każdy szczegół ‐ wszystko to sprawia, że każdy projekt staje się unikalny i wyjątkowy. W wielu kolekcjach pojawiają
się za to limitowane serie i autorskie nakrycia głowy.

Na czym polega fenomen produktu, który zdobył ogromną popularność jedynie dzięki przekazywanej z ust do ust pozytywnej opinii?
Kluczem do tej zagadki jest świadomość firmy Goorin, że stylu nie da się podejrzeć w magazynie o modzie, czy na wybiegu. Własny styl każdy musi wypracować indywidualnie. Czapki Goorin tak jak ich "nosiciele" i "wyborcy" są pełne sprzeczności, są ponadczasowe, a jednocześnie na czasie, zakorzenione w tradycji , a z drugiej strony przełomowe. Rzadko mamy do czynienia z akcesoriami jednej marki, które są noszone przez ludzi bez względu na wiek i miejsce zamieszkania, bez względu na to czy są uczniami szkół średnich, biznesmenami, emerytami czy światowego formatu gwiazdami filmowymi. Tegoroczne kolekcje jesienne zostały zaprojektowane przez światową czołówkę artystów tatuatorów i grafficiarzy. Wyjątkowe limitowane kolekcje pojawią się w Polsce już we wrześniu!

Electric Line
Ekskluzywna, limitowana linia nakryć głowy i dodatków zaprojektowana przez grupę siedmiu najbardziej znanych podziwianych artystów tatuatorów świata. Kolekcja łączy tradycyjny już kunszt wykonania sygnowany marką Goorin oraz świeży i niezwykle nowoczesny design. Jest kolejny, odważny krok na drodze łączenia tradycji z nowoczesnością, jaki możemy obserwować w kolekcjach tej firmy.
Grafiki zaprojektowane i narysowane z niemal chirurgiczną precyzją wychodzą daleko poza ramy tego, co zwykliśmy nazywać zdobieniem. To małe dzieła sztuki, odzwierciedlające charakterystyczny, niezwykle rozpoznawalny styl każdego z artystów.

Projektanci kolekcji Electric Line
Marcus Pacheco to jedna z najbardziej znanych tatuatorów świata. Stał się rozpoznawalny na początku lat 90., na zawsze zmieniając sztukę nowoczesnego tatuażu. Jest niekwestionowaną gwiazdą, która wywarła ogromny wpływ na całe środowisko. Zaczynał Nowym Yorku (Brooklyn). Jest samoukiem. W wywiadach żartuje, że całe szczęście do jego pierwszego zestawu do robienia tatuaży nie było instrukcji obsługi, bo teraz kiedy po latach sięga po takie wydawnictwa zaczyna mieć ogromne wątpliwości... Pierwszy sprzęt zakupił w roku 1987.Swoje pierwsze studio ‐ Primal Urge ‐ otworzył dwa lata później. Jako jednego ze swoich mentorów wymienia Mike'a McCabe, który wyrzucił go ze swojeg studia, po tym jak początkujący Pacheco przyznał się, że kupuje swoje igły zamiast robić je własnoręcznie. To zdarzenie, za które McCabe próbował nawet przepraszać po latach, zupełnie zmieniło podejście Marcusa do tatuażu. Być może nawet rozpoczęło jego drogę na szczyt?

Adam Barton uwielbia szybkie samochody, niebezpieczne kobiety i małe psy. Nie ma do przekazania niczego szczególnego. Przepowiada przyszłość. Nazwisko mówi samo za siebie. »www.adambarton.com

Paco Excel ‐ współtwórca Newskool Tatoo, tatuator, graficiarz, deskorolkarz. Lubi medytować i grać na gitarze. Chce pozostawić po sobie jak najwięcej śladów w otaczającym go świecie. Jego prace możemy podziwiać na NewskoolTatoo.com » newskooltattoo.com/paco.html
Yutaro Sakai ‐ przeprowadził się do USA z Japonii 10 lat temu. Już całkiem dobrze mówi po angielsku. Robi tatuaże, jest kickboxerem i jest fanem walk z pit bulli Jego prace możemy podziwiać w Primal Urge Studios i na » lifeonly.net

Adrian Lee ‐ współtwórca Newskool Tattoo (newskooltattoo.com), tatuażem zajmuje się od 1995 roku. Uwielbia długie spacery po plaży. Nie odbiera telefonu. The dreadlocked man of mystery. »newskooltattoo.com/adrian.html

Jason Kundell ‐ ojciec, kochanek, wojownik, gentleman marzeń, wandal graffiti, kucharz gotujący mięso i ziemniaki... Lubi dobrą muzykę, dobre graffiti, dobre tatuaże, miłość fizyczną i barbeques.
Nie lubi: arogancji i złego jedzenia. Jego przygoda z tatuażami rozpoczęła się kiedy w wieku 18 lat zrobił sobie pierwszy tatuaż. Mówi o sobie, że miał dużo szczęścia, że jego przyjaciel grafficiarz dał
mu odpowiednie kontakty do naprawdę dobrych artystów ‐ tatuatorów. Szybko się uzależnił. Rysował odkąd pamięta, ale zawsze marzył o projektowaniu tatuaży. Po dwóch latach prób dołączył do teamu tworzonego przez znanego mu ze środowiska grafficiarzy Paco Excella i Adriana Lee. Co sprawia, ze tatuaż jest dobry? Zdaniem Jasona wiele rzeczy. Wielu osobom wystarczy by był po prostu dobrze wykonany, jednak by zachwycał i robił prawdziwe wrażenie potrzeba czegoś
więcej. Niezwykle ważna jest zarówno dbałość o szczegóły, kolory, ogólne wrażenie... Najlepszą rzeczą w byciu tatuatorem jest ciągła konieczność tworzenia czegoś nowego. To bardzo pochlebiające, kiedy ludzie oddają artyście swoje ciała by mógł namalować na nich coś, co będą nosić każdego dnia, przez całe życie.

Luke Stewart ‐ tatuażysta, awanturnik. Nałogowo przekracza granice. Poszukiwany w 50 stanach za podawanie się za policjanta, strażaka, księdza i pracownika linii lotniczej. Krąży plotka, że udało mu się doprowadzić do łez Jasona Kundella. Zmusza Yutaro do robienia za niego prania.

1333 minna Kolekcja inspirowana graffiti
Zaprojektowana przez street‐artystów z kolektywu Seventh Letter Crew / Mad Society Kings [USA].
Kolekcja Goorin "1333 Minna" inspirowana jest sztuką graffiti. Czapki zostały zaprojektowane przez członków słynnego amerykańskiego kolektywu The Seventh Letter skupiającego obecnie ponad 100 artystów z całego świata. Co je wyróżnia? Po pierwsze autorskie projekty graficzne i projekty zdobień. Po drugie ‐ niesamowita jakość wykonania wyczuwalna od pierwszego dotknięcia czapki. Po trzecie ‐ motywy przewodnie na każdej czapce; Angel, Allmighty, Peacock.. poważne ale zarazem
przewrotne. Można się w nich zakochać od pierwszego włożenia...

Projektanci - The Seventh Letter Crew, USA [Reyes, Retna i Steel]
Początki 7th Letter sięgają 20 lat wstecz gdy legendarny już writer Casey "Eklips" Zoltan powołał do życia AWR (Art Work Rebels/Angels Will Rise) i MSK (Mad Society Kings). Z czasem, w roku 1999 obie ekipy zostały włączone w skład The Seventh Letter Crew (TSL). 7th Letter Crew oprócz graffiti zaczęła działać również na innych polach. Stworzyła własny brand odzieżowy i kolekcję biżuterii.
Obecnie ich członkowie zajmują się również sztuką użytkową i tatuażem artystycznym (vide Jason Kundell i jego prace dla kolekcji Goorin „Electric Line”). Ekipa 7th Letter ma na swoim koncie prace m.in. dla Adidasa, Boost Mobile, Nike, Scion i Goorin Brothers. Eklips pytany o komercyjne wykorzystanie sztuki graffiti mówi: "Gdy firma nawiązuje współpracę z artystą z 7th Letter, wie że powierza zlecenie profesjonaliście, który wykonana zdanie zgodnie z zasadami sztuki". Po co junior designer w agencji reklamowej ma nieudolnie próbować naśladować styl graffiti, skoro profesjonalny writer ma go we krwi, a zarazem dodaje pracy nieco wiarygodności? True.. true.. Jakość prac TSL doceniły nie tylko firmy, ale również miasta i instytucje non‐profit. Tokyo zatrudniło TSL do wykonania murali w mieście, a Woodcraft Rangers, organizacja organizująca wolny czas dzieciom w Los Angeles, posiada w swoich zbiorach już 35 prac 7th Letter i stale z nimi współpracuje. W tym roku 7th Letter wystąpiło na prestiżowych targach branży odzieżowej Bread& Butter w Barcelonie (lipiec 2007) z autorskim projektem "Letters First". 53 artystów zaprojektowało 56 unikalny liter składających się na napis "Click Clack the Seventh Letter Strikes Again".

7th Letter Crew dla Goorin Brothers.
Każdy z nich stworzył po 2 projekty w charakterystycznym dla siebie stylu. Mamy tutaj zarówno czapki już na pierwszy rzut oka nawiązujące do sztuki graffiti ‐ tagi, charakterystyczne czcionki i "pociągnięcia pędzlem" np. na modelu "Brimstone" czy "El Bago De La Calle", jak i prawdziwe dzieła sztuki pod względem projektowania grafiki ‐ czapka "Angel" z odwzorowanym aniołem czy "Allmighty". "Tokyo Kings" jest chyba najbardziej charakterystycznym modelem linii "1333 Minna", a przy jej wykonaniu użyto naprawdę wiele sposobów zdobienia czapek (wytłaczanie, skomplikowane hafty, wyszywane naszywki, ozdabiany skórzany daszek, pin Cassel Goorin..). Czapki występują w 3 rozmiarach (S, M, L) i należą do rodziny "fitted caps", czyli nie mają regulacji zapięcia. Wszystkie 6 modeli wykonane jest z najwyższej jakości materiałów co zauważalne jest już po pierwszym dotknięciu czapki czy przyjrzeniu się z bliska np. haftom ;)

cassel goorin
Nazwana na cześć założyciela firmy ‐ Cassela Goorin, linia eleganckich, dystyngowanych i pełnych szyku nakryć głowy przeznaczonych zarówno dla mężczyzn jak i kobiet. Charakterystyczną cechą kapeluszy, czapek i kaszkietów Cassel jest niezwykle świeże podejście do klasycznych fasonów i stonowanego zdobnictwa. Są przeznaczone dla osób w różnym wieku, które uznały nakrycie głowy za nieodzowny atrybut własnego stylu...

goorin core
Goorin Core to linia produktów przeznaczonych dla kobiet i mężczyzn, której wzornictwo balansuje na granicy pomiędzy klasyką i nowoczesnością. Core to odważna mieszanka stylów.

Blog - glowawgoorin.pl
Glowawgoorin.pl to źródło informacji na temat nakryć głowy sygnowanych znakiem Goorin Bros., ale również ciągle powiększająca się baza zdjęć ich polskich nosicieli i wyborców. Tutaj znajdziesz najświeższe newsy na temat nowych kolekcji, dowiesz się jak właściwie dopasować czapkę, jakie nakrycia głowy pasują na jakie okazje, znajdziesz info na temat miejsc, gdzie Goorin pojawia się na
świecie.

Nosiciele i wyborcy
Społeczność nosicieli skupionych wokół marki ciągle się powiększa, co ciekawe znaczna część klientów powraca. Bardzo szybko okazuje się, że czapki niemal uzależniają, chciałoby się z nimi nie rozstawać… trudno ciągle nosić jedną, ale kiedy ma się już kilka – trudno się zdecydować, która włożyć. Znane są nam przypadki nosicieli, którzy zabierają ze sobą na jedno wyjście dwie czapki i zmieniają je w trakcie. To prawdziwy fenomen produktów Goorin – wyróżniają ich nosicieli spośród tłumu, ale też co zupełnie niespodziewane, ułatwiają kontakt pomiędzy nimi… słyszymy historie o obcokrajowcach witających się z polskimi nosicielami w klubach, sklepach, na stacjach benzynowych! Goorin to nie tylko firma rodzinna, to prawie rodzina osób zauroczonych tymi niezwykłymi nakryciami głowy.

Głowa w Goorin!
To proste hasło, oznaczające z jednej strony po prostu głowę w czapce marki Goorin Bros., a z drugiej odwołujące się do powiedzenia, którym poprawiamy komuś nastrój… Głowa w Goorin – najlepiej oddaje przesłanie tej marki. Ten pierwszy, początkowo nieśmiały komunikat trafił do grupy odbiorców, którzy szybko stali się nosicielami!

Poszukiwani dawcy głów
Czapki Goorin czekające na półce na swoich nosicieli to naprawdę piękny widok. Nie lubią foliowych zabezpieczeń, nie potrafią leżeć równo, tworzą wesołą gromadę, która niemal z drżeniem wyczekuje aż ktoś straci dla nich głowę. Kiedy już przymierzy… rozpoczyna się

Miłość od pierwszego włożenia…
Nie dość, że dwie dowolne czapki złożone ze sobą wyglądają jak serce… To jeszcze po pierwszym spotkaniu tracisz dla nich głowę! Nawet zawzięcie przekonani, że ich uroda – lub jej rzekomy brak – nie pasuje do czapki, idący w zaparte, że nie będą dobrze wyglądali, przymierzają i wychodzą ze sklepu bez metki, bez pudełka, bez siatki… niektórzy nawet bez paragonu!