Zapomnijcie o szamponach!

Czyli o tym, jak niemycie włosów może okazać się zbawienne dla urody…
/ 27.06.2011 07:57

Czyli o tym, jak niemycie włosów może okazać się zbawienne dla urody…

Fakt: Nadużywanie kosmetyków szkodzi!
O tym chyba nie trzeba nikogo przekonywać, choć i tak wiele z nas wciąż nie zdaje sobie sprawy, że ten trądzik czy ta alergia to po prostu skutek uboczny karmienia skóry wszystkimi możliwymi związkami chemicznymi. Zwłaszcza, jeśli chodzi o substancje myjące ryzyko jest duże - nadmierne oczyszczanie niszczy naszą ochroną barierę lipidową, likwiduje pozytywne bakterie, zaburza równowagę. Bo po coś natura łój stworzyła!

Fakt: Używamy za dużo szamponów…
Zarówno, jeśli chodzi o częstość mycia, jak i ilość kosmetyku wyciskanego na włosy. Większość popularnych szamponów ze sklepowych półek zawiera silne myjące detergenty, które nie tylko pozbawiają włosy brzydkiego zapachu i tłuszczu, ale także wszystkich dobroczynnych substancji ochronnych. W efekcie włosy mamy przesuszone, połamane, nie układające się… i przetłuszczające u nasady. Ciało bowiem próbuje z myciem walczyć i produkuje nadmiar łoju aby włosy mimo wszystko chronić.
Mycie włosów staje się uzależnieniem, higieniczną rutyną podobną do mycia zębów, a koło się zapętla, bo im więcej myjemy i eksperymentujemy na włosach, tym gorzej one wyglądają.

Fakt: Dermatolodzy zalecają umiar
Lekarze rozumiejący procesy zachodzące w skórze są zgodni - powinniśmy ograniczyć częstość mycia głowy i postawić na kosmetyki jak najmniej pieniące, jak najdelikatniejsze. Pacjenci z problemami „włosowymi”, którzy myją mniej i oszczędniej zwykle po kilku tygodniach obserwują znaczącą poprawę - włosy mniej się przetłuszczają, a są bardziej błyszczące i zdrowe. Oficjalne zalecenie dermatologiczne to mycie nie częściej niż 2-3 razy w tygodniu.

Pytanie: Czy można wcale nie myć włosów?
Okazuje się, że można. Ruch ekologiczny już dawno ogłosił w Ameryce akcję „No poo”, która nakazuje całkowite porzucenie idei szamponu. Aby ograniczyć ilość detergentów i chemii w naszym środowisku, aby żyć bardziej „Eko”, aby mieć piękniejsze włosy…

Zwolennicy doktryny bez szamponu oczywiście oczyszczają włosy, ale tylko przy użyciu delikatnych środków spożywczych - sody i octu jabłkowego. Relacje są zdumiewająco pozytywne - włosy błyszczą, są pełne życia i mniej się przetłuszczają, ustaje swędzenie skóry głowy i łuszczenie naskórka.

Soda, jako delikatna substancja alkaliczna oczyszcza włosy nie pozbawiając ich naturalnych tłuszczów ochronnych. Jedną łyżeczkę rozpuszcza się w jednej szklance wody i takim roztworem myje włosy dwa razy w tygodniu.

Ocet jabłkowy, jest z kolei delikatnie kwaśny, przez co równoważy działanie sody i stanowi świetną odżywkę zamykając łuski i przywracając skórze głowy naturalne pH. Receptura jest podobna: 1 łyżkę octu rozwadniamy w szklance wody, polewamy roztworem włosy i zmywamy wodą po dwóch minutach. Włosy są miękkie i błyszczące…