Zamrażanie twarzy

Odmładzanie nie musi oznaczać eksperymentów z botoksem czy kwasem hialuronowym. Modelki i celebrities ostatnio chwalą sobie nieinwazyjną metodę zamrażania twarzy….

Odmładzanie nie musi oznaczać eksperymentów z botoksem czy kwasem hialuronowym. Modelki i celebrities ostatnio chwalą sobie nieinwazyjną metodę zamrażania twarzy….
 

Zamrażanie twarzy

Fot. zimbio.com

Cara Delevigne to jedna z modelek, które nie wstydzą się przyznać do ratowania urody innymi metodami niż tylko woda i dużo snu. Oficjalna ambasadorka marki Burberry i modelka największych projektantów przyznaje, że tryb życia oraz wymagania związane z makijażem w pracy wywierają na jej twarzy wielkie piętno. Dlatego przed ważniejszymi pokazami i sesjami Cara funduje sobie zabieg zamrażania opatentowany przez firmę Venus, aby cieszyć się napiętą, świeżą i młodą skórą.

Technika zabiegu
Wbrew nazwie nie chodzi tutaj jednak o wkładanie głowy do wiadra z lodem czy zamrażalnika. Venus Facial Freeze to procedura łącząca pulsacyjne pole magnetyczne z falami radiowym, które podnoszą temperaturę skóry prowokując regenerację i produkcję kolagenu. Na cerę nakłada się maskę z glicerynę, która utrzymuje ciepło przez ok. 30 minut i pozwala „zamrozić” skórę, czyniąc ją gładszą, bardziej napiętą, bez zmarszczek. Rezultat widać natychmiast i utrzymuje się on nawet do 18 miesięcy, jeżeli zafundujemy sobie serię trzech zabiegów.

„Zamraża” się nie tylko twarz ale też inne części ciała, które wymagają naprawy: ujędrnienia, wygładzenia, rozjaśnienia, redukcji rozstępów czy cellulitu, itd. Jak dotąd nie odnotowano żadnych skutków ubocznych czy przykrości związanych z zabiegiem.

Przykłady przed i po terapii zamrażającej:
Zamrażanie twarzy

Fot. 4everyoungclinic.com

Zabiegi Venus Freeze są już dostępne w wielu salonach kosmetycznych w całej Polsce i kosztują od 180 zł za dekolt czy szyją, przez 350 zł za całą twarz a skończywszy na 800 zł za uda i brzuch.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/5 lat temu
"procedura łącząca pulsacyjne pole magnetyczne z falami radiowym, które podnoszą temperaturę skóry (...) maskę (..) która utrzymuje ciepło przez ok. 30 minut i pozwala „zamrozić” skórę" - jakie mrożenie, skoro rozgrzewanie? Jeżeli autorka ma jakieś uzasadnienie użycia akurat tego słowa to zabrakło wyjaśnienia tej "logiki".