POLECAMY

W niewoli farby do włosów

„Pierwszy siwy włos na twojej skroni?” Jeśli siwych, matowych pasemek włosów jest jeszcze niewiele, a w dodatku jesteś naturalną blondynką siwe włosy są prawie niezauważalne. Jednak, im bardziej ciemniejszy posiadasz kolor włosów, białe pasemka są wśród nich bardziej widoczne.
„Pierwszy siwy włos na twojej skroni?” Jeśli siwych, matowych pasemek włosów jest jeszcze niewiele, a w dodatku jesteś naturalną blondynką siwe włosy są prawie niezauważalne. Jednak, im bardziej ciemniejszy posiadasz kolor włosów, tym białe pasemka są wśród nich bardziej widoczne.

Siwieć zaczynamy w różnym wieku. Czasami już u dwudziestolatki widoczne są pasemka siwizny, a niekiedy czterdziestolatka wciąż cieszy się brakiem siwych włosów. No właśnie. Brak siwizny jest powodem do radości, natomiast pojawienie się jej zdecydowaną większość kobiet przysparza o smutek i stawia je w podbramkowej sytuacji, nakazując wybierać między poddaniem się dobrowolnemu niewolnictwu minimum comiesięcznych wizyt u fryzjera w celu zakamuflowania siwizny lub domowym zestawom farb do włosów „w 100% pokrywających siwe włosy”.
Pierwsze farbowanie włosów z musu, a nie dla czystej przyjemności zmiany lub ożywienia koloru może stać się nudnym comiesięcznym obowiązkiem, a nawet utrapieniem. Kobiety wykonują je prawie z musu i nie znajdują w takiej koloryzacji przyjemności. Bo, o ile dawniej farbowały włosy gdy miały na to ochotę, tak siwizna pozbawia ten fryzjerski zabieg, a wręcz w rytuał jedynie w czysty obowiązek. Nie pozostawiając miejsca na przyjemność, którą zdusiło w zarodku poczucie bycia coraz starszą, mniej atrakcyjną.

W niewoli farby do włosów

W dzisiejszych czasach kultu wiecznej młodości, nienagannej sylwetki, diet, zabiegów i operacji, mających na celu odjęcie jak największej ilości lat z „wizualnej metryki”, na wciąż rosnące i przybierające na ilości siwe włosy nikt jeszcze nie znalazł legendarnego eliksiru młodości. Siwe odrosty są utrapieniem zarówno wielkich gwiazd jak i urzędniczek z banku spółdzielczego. Nic sobie nie robią ze statusów społecznych, stanu konta czy ilości odmawianych „zdrowasiek” o cudowne cofnięcie procesu siwienia. Co więcej – siwizna dotyka także mężczyzn i, o ile parę lat temu nie robiła na nich większego wrażenia, a lekko szpakowate włosy były nawet uważane za synonim dojrzałej męskości, tak dzisiaj także panowie rozpoczęli walkę z upływającym czasem.
Ale dlaczego w przypadku siwych włosów tak bardzo sprzeciwiamy się Matce Naturze? Wszak wymyśliła ona pojawienie się w pewnym wieku białych włosów w otoczeniu naszej twarzy po to, aby rozjaśniając ją optycznie za pomocą białych pasemek odmłodzić ją. Odmłodzić. I tu jest „pies pogrzebany”. Siwe włosy uświadamiają nam, że się starzejemy. A to w dzisiejszym świecie nie podoba się nikomu. My nie chcemy wiedzieć o tym, ani przyjąć do wiadomości, pogodzić się z nieodwracalnym procesem starzenia się i dlatego oszukujemy się wciąż przywołując na włosach żywe, intensywne kolory. Bardzo dalekie od bieli. I w tym momencie popełniamy błąd, bowiem bardzo nasycone, ciemne kolory potrafią czasami jeszcze bardziej postarzyć niż sama siwizna. Przykład – hebanowa czerń, intensywna czerwień, farby w odcieniu fioletu itp.

Farbując włosy lepiej wyjść naprzeciw Matce Naturze i jej dobrym radom i wybrać kolor farby o dwa tony jaśniejszy od naszego naturalnego koloru, w żadnym wypadku nie może być to kolor ciemniejszy. Przy tak zafarbowanych włosach siwe odrosty będą dłużej mniej widoczne, będą się lepiej kamuflować. Ładniej i przede wszystkim bardziej naturalnie wygląda też koloryzacja paroma odcieniami danego koloru, niż nałożenie jednego koloru na wszystkich włosach. Ta sama zasada w nie przesadzaniu z intensywnością koloru farby dotyczy panów, a w ich przypadku jest jeszcze bardziej radykalna, bo przy krótkich włosach siwe odrosty są widoczne o wiele szybciej, a duży kontrast między siwizną, a hebanową czernią daje niestety karykaturalny efekt. Bezpieczniej będzie, jeśli panowie pragnący ukryć siwe pasemka skorzystają raczej z łagodniejszych szamponów koloryzujących (w wersji specjalnie dla mężczyzn) lub wybiorą się na profesjonalną koloryzację do fryzjera.

Anna Łyczko Borghi
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/9 lat temu
A czy ta siwizna naprawdę nas postarza?