POLECAMY

Szanujmy stopy

Ludzka stopa składa się z 26 kości, które są połączone ze sobą 33 stawami, 107 wiązadłami i 19 mięśniami. Każda ich para robi średnio codziennie ponad 20 tysięcy kroków (rocznie ponad 7 milionów), dźwigając przy tym spory ciężar.
Ludzka stopa składa się z 26 kości, które są połączone ze sobą 33 stawami, 107 wiązadłami i 19 mięśniami. Każda ich para robi średnio codziennie ponad 20 tysięcy kroków (rocznie ponad 7 milionów), dźwigając przy tym spory ciężar. Stopy pracują po kilkanaście godzin - w dni powszednie i święta, więc zasługują na dobre traktowanie.

Stopy noszą nas przez całe życie, dlatego powinniśmy o nie dbać tak, jak na to zasługują. O dolegliwościach dokuczających naszym stopom, sposobach ich leczenia i pielęgnacji mówi Monika Kościółek, kosmetyczka, manikiurzystka - pedikiurzystka z salonu Elbi w Rzeszowie.

Na co najczęściej uskarżają się klientki przychodzące do pedikiurzystki?
Na nagniotki, modzele i wrastające paznokcie. Nagniotki twarde, które tworzy masa kreatyny wnikająca stożkowo w głąb, usadawiają się najczęściej na najmniejszych palcach i powodują ból, zwłaszcza przy chodzeniu. Bardzo uciążliwe są też nagniotki miękkie, tworzące się między czwartym a piątym palcem. Można je złagodzić kąpielami parafinowymi, natomiast usunięcie najlepiej powierzyć pedikiurzystce, gdyż samemu trudno ten zabieg przeprowadzić prawidłowo i skutecznie.


Szanujmy stopy
Na palcach robią się nagniotki, natomiast na podeszwach nóg - twarde, bolesne zgrubienia.

Są to modzele, czyli zrogowaciały naskórek, gromadzący się pod kośćmi śródstopia i powodujący duży dyskomfort przy chodzeniu. Usuwa się go specjalną skrobaczką do stóp oraz tarką i elektryczną frezarką. Po takim zabiegu klientki powinny używać specjalnych, zmiękczających preparatów do stóp, jeśli nie chcą, by twardy naskórek znów się pojawił.

Kłopot sprawiają nam także paznokcie u stóp.

Bardzo bolesną i niestety często występującą dolegliwością są paznokcie wrastające. Skarży się na nie dużo klientek, które przeważnie same sobie taką przykrość fundują. Bo przyczyną wrastania jest ich złe obcinanie. Wiele kobiet obcina lub opiłowuje boki paznokci, np. na okrągło, czego nie należy robić, bo odrastający paznokieć wrasta wtedy mocno w swój rowek. Paznokcie należy obcinać wyłącznie prosto.

Czy domowymi sposobami możemy doprowadzić taki wrastający paznokieć do właściwego stanu?

Można spróbować wełnę owczą lub watę zwinąć w rulonik, zmoczyć oliwką z oliwek i wsuwać ten rulonik z obu stron między wrastający paznokieć a rowek, w którym paznokieć rośnie. Skóra jest wtedy stale zmiękczona i regeneruje się. Oczywiście paznokcia nie wolno ruszać dopóki nie wyrośnie, a potem należy obcinać go wyłącznie na prosto.

A co robić, jeśli domowe zabiegi zawodzą?

Jeżeli wrastanie jest tak mocne i bolesne, że klientka sobie z nim nie radzi, powinna przyjść do pedikiurzystki, która założy jej na paznokieć specjalną klamrę. Taka klamra - metalowa lub plastikowa - odciąga płytkę paznokciową z obu stron i nie pozwala wrastać jej w rowek. Oczywiście, klamrę można stosować tylko wtedy, gdy wrastanie paznokcia nie jest wrodzone, lecz spowodowane złym obcinaniem. Przy wrodzonym potrzebna będzie pomoc dermatologa i być może chirurga.

Stan naszych stóp zależy w dużym stopniu od tego jak je traktujemy na co dzień. Co robić, by nie pojawiały się na nich odciski, zgrubienia i odparzenia?
Nosić wygodne buty. Teraz, w lecie, koniecznie przewiewne, a jeśli adidasy, to ze skóry, która przepuszcza powietrze. Jeśli komuś nogi puchną lub nadmiernie się pocą, może wieczorem moczyć je w chłodnej wodzie z dodatkiem specjalnej soli. Narastający naskórek powinno się ścierać tarką, nigdy nożyczkami ani żyletką, bo łatwo o skaleczenia i infekcje. Koniecznie używać balsamów zmiękczających, od czasu do czasu robić peeling ścierający i nałożyć maseczkę na stopy. Używać talku, jeśli nogi się pocą i specjalnych dezodorantów. Dobrych kosmetyków do pielęgnacji stóp jest dużo, więc z doborem odpowiednich nie powinno być kłopotów.

mwmedia
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/8 lat temu
Latem chodzę regularnie do pedikiurzystyki. Ale zimą to troszkę przesada. Zamwiłam sobie n a urodziny masażer do stóp i teraz dbam sobie o nie sama. Świadomość, że mam to prawie za darmo powoduje, że poświęcam temu większą uwagę. Po 3 miesiącach seansów - woda w masażerze z solą do stóp - 15-20 minut, skórki, paznokcie (w tej kolejności, aby skórki byly rozgrzane a płytka zdązyła stwardnieć), krem do stóp i pół h leżąc na plecach z nogami opartymi na podwyższeniu, stopy mam super :) Na te zimowe chłody polecam sól cynamonową - ma jakis taki odprężający super charakter. Ja kupiłam sobie w aptece Dr Stopa. Taki zielony, w ładnym słoiczku.