Strach przed zmarszczkami powoduje pryszcze

Coraz starsze kobiety walczą z trądzikiem, coraz młodsze ze zmarszczkami. A winny wszystkiemu może być po prostu stres…

Coraz starsze kobiety walczą z trądzikiem, coraz młodsze ze zmarszczkami. A winny wszystkiemu może być po prostu stres…

Strach przed zmarszczkami powoduje pryszcze

depositphotos.com

Największy wróg pięknej skóry
Praktycznie nie ma takiej skórnej dolegliwości, której stres by nie pogarszał. Starzenie się, trądzik, suchość, trądzik różowaty, egzemy, nadwrażliwość… wszystko to pod wpływem nerwów może urosnąć z drobnego problem do rozmiarów prawdziwej katastrofy. Ba, niektóre stany pojawiają się zupełnie nagle, nieoczekiwanie zaskakując naszą przyjazną dotychczas skórę i zwykle podejrzewamy wszystko inne niż styl życia, a właściwie stan umysłu.
Jak to działa? Każdy stres, czy to nerwy w pracy, czy kłopoty w związku czy też martwienie się budżetem domowym, powoduje, że nasz mózg zaczyna wydzielać kortyzol, zwany hormonem stresu. Ten zwykle automatycznie uruchamia pracę gruczołów łojowych prowokując powstawanie pryszczy. Ponadto, kortyzol rozszerza naczynka krwionośne co zaostrza przebieg trądziku różowatego oraz odwadnia skórę, czyniąc ją bardziej podatną na niszczący upływ czasu i wyglądającą po prostu starzej.

Urodowy samobój
I choć przyczyn stresu może być w życiu bardzo wiele, od tych powszechnych rodzinno-profesjonalnych, po szczególne wynikające z chorób czy dramatów życiowych, coraz częściej mówi się o samounicestawianiu się przez kobiety. Oto bowiem pod medialną presją na urodę doskonałą i ciało modelki, większość z nas codziennie gryzie się tym czy innym mankamentem własnego ciała. Odchudzamy się latami, żeby wskoczyć w dwa rozmiary mniejsze ciuchy, kupujemy drogie kremy aby powstrzymać zmarszczki, walczymy z każdym pryszczem, każdą niedoskonałością… To szaleństwo jest dla organizmu stresujące, bo zamiast zaakceptować siebie takimi jakimi jesteśmy my wciąż trapimy głowę ideałem nie do osiągnięcia. W rezultacie z tych trosk uroda tylko cierpi i problemów jest niepotrzebnie więcej.

Uspokój skórę
Dlatego o urodę powinnyśmy dbać zaczynając od wnętrza. Zmiana trybu i tempa życia oraz przede wszystkim priorytetów okazać się może najbardziej efektywnym sposobem na odmłodzenie i polepszenie stanu skóry, paznokci oraz włosów. Podstawą jest oczywiście zdać sobie sprawę z tego co na co dzień wyprowadza nas z równowagi i zidentyfikować pola, w których mogłybyśmy być spokojniejsze, bardziej zdystansowane, pewniejsze siebie. Dyskutując sama ze sobą o tym, czy dany temat jest faktycznie wart twojego stresu i urody, możesz nabrać więcej luzu i ograniczyć hormonalną burzę. Poza tym sprawdzone metody na redukcję stanów nerwowych to:

  • Medytacja – nie wymaga wcale wielkiej wiedzy czy anielskiej cierpliwości; podstawowe techniki medytacji łatwo opanować samemu i polegają one głównie na regularnym głębokim oddychaniu i przywoływaniu przyjemnych myśli. A skutek jest zaskakujący!
  • Sport – wszelki wysiłek fizyczny, czy jest to godzina intensywnej gry w koszykówkę czy spokojny golf, działa rozluźniająco i pozwala wyciszyć umysł i zapomnieć o codziennych troskach. Ponadto, przy ruchu wydzielane są endorfiny, które działają jak odtrutka na hormony stresu.
  • Podjadanie – owszem rozładowuje stres, ale może swoją drogą szkodzić skórze, jeśli łapiemy za przekąski o dużej zawartości cukru, soli czy tłuszczu. Alternatywą jest więc podjadanie, ale zdrowe – kawałki owoców i surowych warzyw, ciasta bez cukru na bazie marchwi czy daktyli, pełznoziarniste chlebki czy krakersy…
  • Dotyk – “masaż relaksycyjny” to mówi samo za siebie. Faktycznie fachowiec znający tajniki ludzkiego ciała jest w stanie manualnie odblokować miejsca, gdzie kumuluje się stres i nie tylko rozluźnić umysł, ale też zlikwidować bóle pochodzenia nerwowego.

Rozwiązania miejscowe
Oczywiście problemom wynikającym ze stresu da się również zaradzić miejscowo – w zależności od tego jak twoja skóra reaguje na zwiększone dawki nerwów i trosk, możesz próbować jej pomagać:

  • Przy cerze ze skłonnością do trądzikowych wysypów, bardzo ważne jest regularne odblokowywanie porów z nagromadzonego łoju. Używaj delikatnych peelingów na bazie kwasu mlekowego, które nie podrażnią skóry, ale nawilżą ją i usuną martwy naskórek wraz ze złogami bakterii. Raz w tygodniu, powinnaś też zafundować sobie glinkową maskę na buzię.
  • Jeśli twoja cera stresuje się na sucho, musisz przede wszystkim dbać o poziom nawilżenia. Egzemy, łuszczenie, swędzenie a także ataki trądzika różowatego będą miały znacznie łagodniejszy przebieg jeśli codziennie będzie dostarczać skórze głęboko działających substancji nawilżających. Ceramidy i kwas hialuronowy to składniki, których powinnaś szukać na opakowaniach.
  • Wreszcie, jeśli tobie stres dodaje przede wszystkim lat, manifestując się bruzdami między brwiami i suchą, poszarzałą cerą, musisz wzbogacić ciało w antyoksydanty, które powstrzymają działanie wolnych rodników. Kosmetyki zawierające witaminę C, wyciąg z zielonej herbaty czy betakaroten pomogą cerze odzyskać kondycję. Jako zabieg naprawczy funduj sobie regularnie peeling chemiczny.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/6 lat temu
Ja staram się po prostu jak nejlepiej dbać o buzię, niektórych stresów się nie uniknie, ale fakt, że należy ich unikać lub nie wiem... ;) udopornić się na niektóre rzeczy. Ja żyję w dużym mieście, więc jest tu ciągły pośpiech, korki itp. A o buzię po prostu staram się dbać jak najlepiej, przede wszystkim dobrze nawilżać i stosować naturalne, domowe sposoby ;) czyli jak najmniej chemii na skórę. Poza tym super są masaże twarzy - polecam no i wszelkiego rodzaju fajne maseczki. Ostatnio znalazłam informację o promocjach na niektóre zabiegi - podsyłam link http://www.dermamed.com.pl/?page_id=581 , na jednym już byłam i mam nadzieję, że w grudniu uda mi się jeszcze wybrać na chociaż jeden.