zabieg fot. Adobe Stock

Nieinwazyjny zabieg odmładzający, którego efekty widać od razu? Poznaj tajemnicę Zaffiro!

Jednym z pierwszych gabinetów oferujących zabiegi Zaffiro w Polsce był La Rouge Clarins z Poznania. Co skłoniło właścicielki do połączenia zabiegów typowo kosmetycznych z technologią hi-tech i co powoduje, że od 10 lat Zaffiro jest hitem wśród ich klientek? Pytamy Anetę Kowalską i Annę Borowiec, właścicielki salonu.
12.12.2019 09:38
zabieg fot. Adobe Stock

Skąd pomysł na uzupełnienie „białej kosmetyki” o Zaffiro?

Anna Borowiec: Od 13 lat prowadzimy autoryzowany salon Clarins w Poznaniu. 10 lat temu stwierdziłyśmy, że chcemy poszukać urządzenia, które uzupełni naszą ofertę, a jednocześnie będzie odpowiadało filozofii marki Clarins. Zaffiro dostało wtedy prestiżową nagrodę Perfect Line 2009, jako niechirurgiczny, bezpieczny lifting twarzy. Postanowiłyśmy przetestować go na swojej skórze. Widziałyśmy spektakularne efekty i mimo stresu związanego z kosztowną inwestycją, zdecydowałyśmy się kupić to urządzenie w 2009 roku. Świetnie wpisało się w całą filozofię naszego gabinetu – marka Clarins stawia na naturalność i bezpieczeństwo, podobnie jak Zaffiro. Nie chciałyśmy wprowadzać inwazyjnych metod, zresztą do dziś nasz gabinet nie zajmuje się typową – inwazyjną – medycyną estetyczną, nie przyjmują u nas lekarze.

Jak udało się wypromować ten zabieg wśród klientek przyzwyczajonych do pachnącej pielęgnacji, olejków i masaży?

Aneta Kowalska: Przede wszystkim ważne było to, że przed zakupem urządzenia same poddałyśmy się temu zabiegowi, widziałyśmy  jego efekty i dzięki temu szczerze mogłyśmy polecać go naszym klientkom, które nam ufały. Robiłyśmy dni otwarte, na których prezentowałyśmy Zaffiro – po pierwszym spotkaniu aż 90% pań zapisało się na zabieg! To było dla nas duże zaskoczenie, bo nie jest to tania pozycja w naszej ofercie - cena wynosi ok. 1200-1400 zł.
Anna Borowiec: Wiele pań zapisywało się potem na kolejne zabiegi. Przychodziły raz w miesiącu na 4 bądź 6 powtórzeń – w zależności od potrzeb, i wtedy dostawały od nas specjalne rabaty. Mówiły nam, że wiele koleżanek pyta, co robią, ponieważ tak ładnie i młodo wyglądają. Wiele klientek do dziś regularnie korzysta z Zaffiro, przychodzą do nas na 1-2 zabiegi przypominające w roku.

Jak wygląda zabieg?

Anna Borowiec: U nas to coś więcej niż „tylko” thermolifting podczerwienią. Zaffiro w La Rouge Clarins to dwugodzinny rytuał, połączony z przygotowaniem skóry – jej oczyszczeniem i peelingiem, a zakończony nałożeniem maski (np. chłodzącej, kolagenowej bądź peptydowej) oraz niezwykle relaksującym masażem twarzy, dłoni i karku. Wykonujemy też na sam koniec delikatny makijaż, to u nas standard – zależy nam, aby panie po wyjściu od nas wyglądały i czuły się pięknie. Klienci bardzo cenią to nasze kompleksowe podejście. 10 lat temu jako jedyne w Wielkopolsce posiadałyśmy Zaffiro i panie przyjeżdżały do nas z całej Polski, a niektóre z nich – mimo że mają już Zaffiro w swoim mieście – odwiedzają nas do dzisiaj. Zdarzyła się nam nawet klientka, która jechała do nas z Podkarpacia, a wiedząc, że nie zdąży na zabieg, zadzwoniła i przepisała się na rano. Nie wiedziałyśmy tylko, że czekając na Zaffiro, spędzi noc śpiąc w swoim samochodzie! Często na zabieg przyjeżdżają też mamy z córkami.

Czyli to zabieg dobry dla osób w każdym wieku?

Aneta Kowalska: Ze względu na działanie obkurczające i stymulujące produkcję kolagenu – tak właśnie działa thermolifting – Zaffiro polecany jest osobom po 25-30. roku. Dla młodych osób ze skórą w dobrej kondycji to świetny zabieg prewencyjny i inwestycja w przyszły wygląd. Dla dojrzałych, z widocznymi objawami opadania tkanek i utratą młodego owalu, to sposób na poprawę i odmłodzenie wyglądu, a także na spowolnienie naturalnych procesów starzenia. Wtedy trzeba wykonać więcej zabiegów, np. serię 6 powtórzeń – zawsze w odstępie comiesięcznym, nie częściej.

Anna Borowiec: Z Zaffiro korzystają też kobiety, które boją się zabiegów medycyny estetycznej. Jest to metoda naturalna, bezpieczna, a zarazem skuteczna. Co ważne, można się jej poddawać bezpiecznie przez cały rok, niezależnie od fototypu, również na opaloną skórę. To też świetny zabieg bankietowy przed wielkim wyjściem czy ślubem. Czasami korzystają z niego panowie – choć rzadko go komentują, wracają po miesiącu na powtórkę, więc to dowód na to, że widzą efekty jego działania.

Fot. Materiały prasowe 

A jak długo trzeba na nie czekać?

Aneta Kowalska: Efekt obkurczenia tkanek widoczny jest natychmiastowo, ale potem pogłębia się przez kolejne 3-6 miesięcy, ponieważ cały czas postępuje synteza kolagenu. Zalecamy klientkom stosować przez miesiąc po zabiegu serum z wysokim stężeniem witaminy C, aby wspomóc ten proces i pięknie rozświetlić cerę. U niektórych osób po zabiegu Zaffiro uniesienie tkanek pojawia się od razu, u innych – dopiero po jakimś czasie. Wiele pań robiących zabieg regularnie mówi, że najlepszy efekt obserwują u siebie po 3 zabiegach, ale jest to uzależnione od indywidualnych predyspozycji i trybu życia.

Czy wykonywanie tego zabiegu wymaga szczególnego przygotowania?

Anna Borowiec: W naszym salonie Zaffiro wykonują doświadczeni specjaliści – jedna ze naszych kosmetolożek robi to od samego początku, od 10 lat. Nasi kosmetolodzy wiedzą, jakie ustawienia są najlepsze, kiedy można podnieść, a kiedy trzeba obniżyć energię, aby zabieg był bezpieczny i jednocześnie skuteczny (nie zawsze najwyższe parametry są najlepsze). Doskonale potrafią też operować głowicą ze szkiełkiem szafirowym, która jest dosyć szeroka i musi dobrze przylegać do skóry. Jeśli jednak dociśniemy ją zbyt mocno, może dojść do poparzenia. Dbamy też o to, aby cały personel wykonywał zabiegi w ujednoliconym standardzie, na wysokim poziomie. To bardzo ważne, kto i jak stosuje Zaffiro – powinni to być wyłącznie doświadczeni i odpowiednio przeszkoleni profesjonaliści.

Czy Zaffiro można łączyć z innymi zabiegami?

Anna Borowiec: Zaffiro jest jak stelaż dla innych zabiegów. Podobnie jak endermologia dla wielu naszych klientek stał się stylem życia. Jak najbardziej można go łączyć z wieloma innymi zabiegami i na tym nam też zależało, gdy szukałyśmy dobrej technologii do uzupełnienia oferty. Bardzo często łączymy Zaffiro z endermologią LPG, którą miałyśmy w gabinecie jeszcze przed Zaffiro – teraz jest to urządzenie najnowszej generacji LPG Alliance, które umożliwia wykonywanie nie tylko zabiegów na ciało, ale też na twarz. W przypadku ciała zwykle proponujemy serię 6-10 endermologii, a pomiędzy, w odstępach comiesięcznych, robimy Zaffiro. Taka terapia świetnie sprawdza się na brzuchu, udach, ramionach, dłoniach, a nawet w liftingu biustu czy pośladków. Zaffiro można też łączyć z zabiegami medycyny estetycznej, np. wypełniaczami – bo część naszych pacjentek korzysta dodatkowo z takich usług w gabinetach medycznych. Wtedy jednak trzeba pamiętać, że najlepiej najpierw wykonać Zaffiro, a dopiero potem wypełnianie, ponieważ w odwrotnej kolejności – podczerwień przyspieszy degradację kwasu hialuronowego (wtedy należy odczekać minimum 2 tygodnie).

Jak zmienił się rynek i wymagania klientów przez 13 lat istnienia salonu?

Aneta Kowalska: Klientki na pewno są coraz bardziej wymagające, mają coraz większą wiedzę, ale z drugiej strony – na skutek natłoku nie zawsze prawdziwych informacji i ciągłego pojawiania się nowości zabiegowych – wiele z nich czuje się zagubionych i potrzebują od nas wsparcia. Cieszy nas, że mają do nas zaufanie i wracają do nas regularnie. Prowadzimy w tej chwili dwa gabinety, stawiając na jakość i sprawdzone metody, a nie na ilość. Zaffiro od 10 lat jest niezmiennie naszym hitem!
Anna Borowiec: Współczesna kobieta oczekuje czegoś więcej niż pielęgnacja. Panie w bardziej dojrzałym wieku poszukują dodatkowo metod, które pozwolą im podnieść owal, odmłodzić rysy, zagęścić skórę. Klientki dojrzewają razem z nami, a my też widzimy, że potrzebujemy z wiekiem metod o takim działaniu. Jednak pielęgnacja też jest bardzo ważna i nasze klientki mają tego świadomość. Na miejscu prowadzimy sprzedaż kosmetyków Clarins, a nasi kosmetolodzy pomagają dobrać odpowiednią pielęgnację i zaplanować ją tak, aby uzupełniała się z zabiegami. Warto też pamiętać, że żaden zabieg, np. wypełnienie zmarszczek, nie spełni swojej funkcji odmładzającej, gdy skóra będzie szara, sucha i pozbawiona świeżości oraz blasku.

Czy same są Panie ciągle wierne Zaffiro jako klientki tego zabiegu?

Aneta Kowalska: Oczywiście! Obydwie poddajemy się regularnie zabiegowi Zaffiro i możemy śmiało powiedzieć, że jest to skuteczna metoda na wypracowanie pięknego owalu bez korzystania z inwazyjnej medycyny estetycznej. Wiele osób pyta nas, co robimy, że mamy tak ładnie zagęszczoną skórę. :-)
Anna Borowiec: Zaffiro to nasza perełka, nasz szafirek, nie wyobrażamy sobie funkcjonowania gabinetu bez tego urządzenia i mamy nadzieję, że będzie hitem jeszcze przez wiele lat.

Dziękuję za rozmowę. 

Materiał powstał z udziałem marki ITP.

Tagi: Zaffiro