POLECAMY

Ściąganie… twarzy

Toniki ściągające to jeden z najbardziej przełomowych odkryć w dziejach kosmetyków – czyszczą skórę, dają sobie radę z tłuszczem i sebum, zamykają mało estetyczne pory.
Toniki ściągające to jeden z najbardziej przełomowych odkryć w dziejach kosmetyków – czyszczą skórę, dają sobie radę z tłuszczem i sebum, zamykają mało estetyczne pory.

Jak z każdą potężną bronią, tak i z tonikami trzeba się obchodzić ostrożnie, bo inaczej grozi nam podrażnienie, a nawet poważne zaburzenie równowagi skóry. Po pierwsze więc, niezależnie od tego jak duże mamy problemy z zanieczyszczeniami cery, nie sięgajmy po najmocniejsze, alkoholowe preparaty, które są pomyłką na rynku. Po drugie, stosujmy płyny ściągające rzeczywiście tylko na powierzchnie, które tego potrzebują: nos, brodę, czoło, czasem policzki.
Używany z rozsądkiem, rano i wieczorem, tonik świetnie radzi sobie nie tylko z brudem, ale także znakomicie odświeża i napina skórę. Wybierając kosmetyk w drogerii dokładnie sprawdzajmy skład pod względem uczulającym oraz zawartości alkoholu, mającego sens jedynie w przypadku bardzo tłustej skóry nastolatków. Jeśli zaś starczy nam czasu i chęci, od czasu do czasu możemy pokusić się o lotion ściągający domowej roboty.

Ściąganie… twarzy

Woda miodowa
2 łyżki miodu, 2 łyżki nasion kolendry, 2 łyżki startej gałki muszkatołowej, 1 łyżka goździków, 4 łyżki startej skórki z cytryny, 4 łyżki wody z kwiatu pomarańczy lub wody różanej, 1 łyżka olejku bergamotowego
Wszystko razem należy wymieszać w słoiku ze szczelną przykrywką i przechowywać tydzień w lodówce, codziennie potrząsając.

Pamiętajmy, że toniki ściągające nie nadają się zupełnie do suchej skóry, gdyż mogą dodatkowo ją wysuszyć, a ponadto doprowadzić do pieczenia, świądu, zaczerwienienia. Efekty takie zwykle pokazują się dopiero po kilku dniach stosowania i są bezwzględną przesłanką do odstawienia kosmetyku – w razie przedłużonego używania mogą prowadzić nawet do lokalnej dermatozy.

Agata Chabierska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)