Sauna

W saunie ulegają przyspieszeniu procesy przemiany materii, poprawia się również ukrwienie. Systematyczne wizyty wzmacniają także odporność organizmu. Sauna może nawet poprawić humor! Stwierdzono bowiem ponad wszelką wątpliwość jej dobroczynny wpływ na system nerwowy. Nic dziwnego więc, że niektórzy uważają tę formę relaksu za skuteczny środek antydepresyjny.
/ 15.08.2007 00:00
W saunie ulegają przyspieszeniu procesy przemiany materii, poprawia się również ukrwienie. Systematyczne wizyty wzmacniają także odporność organizmu. Sauna może nawet poprawić humor! Stwierdzono bowiem ponad wszelką wątpliwość jej dobroczynny wpływ na system nerwowy. Nic dziwnego więc, że niektórzy uważają tę formę relaksu za skuteczny środek antydepresyjny.

W Szwecji czy Finlandii wiele prywatnych domów oprócz łazienki jest wyposażonych również w drewnianą saunę. Natomiast Polka, która ma ochotę na taki rodzaj relaksu, musi najczęściej korzystać z sauny publicznej, może więc przed pierwszą wizytą czuć się onieśmielona i skrępowana. Dlatego przynajmniej pierwszy raz dobrze jest się wybrać w towarzystwie osoby, z którą czujemy się swobodnie.
Podczas każdego pobytu w saunie, pocąc się, uwalniasz swój organizm od złogów niepotrzebnych produktów przemiany materii. Dzieje się tak dlatego, że bardzo wysoka temperatura wewnątrz sauny (średnia od około 70° C do ponad 100° C) i jednocześnie niewielka wilgotność powietrza zmuszają organizm do wzmożonego wysiłku.

Zbyt długi pobyt w saunie nie jest jednak wskazany, szczególnie jeśli twój organizm jeszcze się do tego nie przyzwyczaił. Na początek 10 minut zupełnie wystarczy. Przebywając w saunie, można regulować temperaturę, w której czujesz się najlepiej: na górnych półkach jest najcieplej, na dolnych zaś chłodniej. Najpierw warto posiedzieć kilka minut wyżej, a potem przenosić się na niższe półki. Pamiętaj jednak, aby zawsze rozkładać na drewnianej półce czysty ręcznik lub prześcieradło kąpielowe (dzięki temu zapobiegniesz grzybicy).

Ważne!
Niektóre schorzenia, jak na przykład zaburzenia układu krążenia, padaczka czy choroby nerek uniemożliwiają korzystanie z tej formy relaksu. Jeśli twoim problemem są pękające naczynia krwionośne albo trądzik różowaty - zrezygnuj z sauny.

Po takim „gorącym" seansie konieczne jest ochłodzenie się pod zimnym prysznicem. Nie wchodź od razu pod orzeźwiający, chłodny strumień wody - najpierw polej kolejno wodą obie nogi, a potem ramiona oraz całe ciało. Teraz, jeśli masz ochotę, możesz na chwilę wskoczyć do zimnego basenu i powtórzyć cały zabieg raz jeszcze. Na koniec, zrelaksowana i piękna, wypij szklaneczkę lub dwie wody mineralnej, żeby uzupełnić niedobór płynów.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/11.12.2013 17:12
Dziewczyno z obrazka - dałaś plamę z tym kostiumem w saunie?!!!! A na ręcznik to już ci zabrakło
/12.12.2011 10:28
Nagość