Pokochać zimę dla urody

I bynajmniej nie o piękno zaśnieżonych krajobrazów tu chodzi - zima wbrew pozorom jest świetną okazją do wyglądania naprawdę uroczo!
I bynajmniej nie o piękno zaśnieżonych krajobrazów tu chodzi - zima wbrew pozorom jest świetną okazją do wyglądania naprawdę uroczo!

Jeśli narzekasz wciąż na zimno, sine usta, bladą cerę i elektryzujące się pod czapką włosy, pora spojrzeć na mroźne dni z lepszej perspektywy…

Idealna cera - możliwa praktycznie wyłącznie z dobrym podkładem, a kiedy, jeśli nie zimą, aplikować go hojnie? Latem chcemy być lekkie, naturalne, opalone i stawiamy zwykle na minimalistyczny makijaż, bo tak wygodniej i ładniej. Nikt na plaży nie będzie przecież nosił ciężkiej tapety! Tymczasem przy mrozach nawet grubszy podkład kryjący jest przyjacielem naszej cery, chroniąc ją przed zimnem i wiatrem. Wybierajmy preparaty o bogatszej konsystencji, nasycone pigmentami i nawilżające.

Pokochać zimę dla urody

Lśniące włosy - to słońce, wiatr i morska woda czynią z nas rozczochrane dziewczyny surfera. Zimą jest pora na to, żeby włosy zregenerować i przywrócić im blask. Teraz warto sięgać po olejkowe odżywki, które zmiękczają, zamykają łuski i nabłyszczają - bez upałów włosy przetłuszczają się mniej, więc taka terapia będzie teraz mniej ryzykowna.

Młodsza, jędrniejsza twarz - nie tylko pod wpływem dobroczynnego zimna, ale także dzięki bogatszym kremom, na które zimą możemy sobie spokojnie pozwolić. Poza nawilżaniem w chłodach potrzebna jest nam też ochrona i to najlepszy powód, aby delikatną emulsję na lato zmienić na silniejszy preparat - odżywczy, regenerujący czy przeciwzmarszczkowy. Pamiętajmy, że wszelkie kosmetyki o działaniu lifitngującym oparte na kwasach owocowych i retinolu mogą być stosowane tylko w czasie ograniczonego promieniowania słonecznego.

Zapach kobiety - pora też zamienić lekkie niealkoholowe wody kolońskie na prawdziwe perfumy. Bez różnicy, czy wybierzemy nutę owocowo-kwiatową, czy cięższą orientalną, na pewno więcej głów męskich zacznie oglądać się za naszym… zapachem. Perfumować można się już bez strachu o ciemne plamy spowodowane słońcem, zaś na dni chandry nie ma nic lepszego niż otulenie szalem z ukochaną wonią.

Uwodzicielskie oczy - i znowu, minimalizm ustępuje kolorowym paletom jesiennych i zimowych kolorów, zwykle wyraźnych, w tym roku wręcz kontrastowych - ciepłe i zimne tony łączą się tworząc plastyczną, pełną energii twarz. Wreszcie można pobawić się eyelinerem, odważnymi kolorami na całej powiece, sztucznymi rzęsami. Jasna zimowa cera nadaje się do takiej kreatywności idealnie!

Rumieńce - Niekoniecznie od mrozu, choć na nartach niezastąpione - zaznaczone mocniejszym różem kości policzkowe to również domena chłodniejszych dni i pełniejszego makijażu. To, że skóra straciła całą letnią opaleniznę, nie oznacza, że mamy być bezbarwne i jednolite. Brzoskwiniowym, różowym i terakotowym różem można wyczarować piękne rysy twarzy.

Gładkie, nieskazitelne ciało - Zima to najlepszy okres na wszystkie poważniejsze zabiegi kosmetyczne - laserowa depilacja, leczenie trądziku czy blizn po nim, zamykanie pajączków na nogach, dermabrazja, kwasy owocowe - wszystko to wykonujemy właśnie teraz, gdy słońce nie zagraża osłabionej procedurami skórze.

Agata Chabierska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)